| Sonda Kepler szuka innych Ziem |
|
|
| 07.03.2009. | |
6 marca około godziny 11 wieczorem czasu lokalnego, NASA wystrzeliła z Cape Canaveral Air Force Station na Florydzie sondę kosmiczną Kepler . Misja Kepler może pomóc nam odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy sami w kosmosie. Koszt misji wyniósł ponad 500 milionów dolarów. Kierownik naukowy projektu, William Borucki, powiedział na ostatniej konferencji prasowej NASA, że jeśli sonda wykryje obecność planet podobnych do Ziemi i znajdujących się w takiej odległości od swych macierzystych gwiazd, że warunki panujące na tych planetach mogą sprzyjać życiu, to będzie "możliwe, że życie jest powszechne we wszechświecie. Ale także jeśli nie znajdziemy takich planet, dokonamy ważnego odkrycia. W gruncie rzeczy będzie to oznaczało, że Star Trek pozostanie fantazją". Przez trzy i pół roku, sonda będzie badała ponad sto tysięcy gwiazd podobnych do Słońca. Wyszukiwanie planet oparte jest na prostym zjawisku. Otóż gdy planeta znajdzie się pomiędzy Ziemią a swoją gwiazdą centralną, zasłania sobą część światła. Teleskop sondy jest specjalnie zaprojektowany do wykrywania okresowej zmiany jasności gwiazd. Wpatrując się w jeden szeroki obszar nieba, sonda Kepler będzie mogła obserwować po kilka takich przejść każdej z zauważonych planet. Pozwoli to astronomom na potwierdzenie, że rzeczywiście mamy do czynienia z planetą. Teoretycznie rzecz biorąc, planeta podobna do Ziemi i znajdująca się w życiodajnej odległości od gwiazdy powinna - podobnie jak Ziemia - potrzebować około roku na obiegnięcie swej gwiazdy wokoło. Po rozpoznaniu takich systemów planetarnych, będzie można poddać je bardziej dokładnym badaniom. W szczególności, będzie można zbadać atmosfery i szczegóły orbit tych planet za pomocą kosmicznych teleskopów Hubble'a i Spitzera, a także teleskopów naziemnych. Astronomowie szacują, że nawet jeśli tylko jeden procent gwiazd posiada planety podobne do Ziemi, to w samej Drodze Mlecznej znajduje się milion takich planet. Jeśli to prawda, Ziemie powinny krążyć wokół setek gwiazd pośród stu tysięcy obserwowanych przez sondę. Start przebiegł zgodnie z planem. Pięć minut przed chwilą 0 uruchomione zostały silniki rakietowe. 30 sekund przed startem potwierdzono gotowość wszystkich urządzeń. Już trzy minuty po starcie, statek oddalał się od Ziemi z prędkością ponad 11 tysięcy kilometrów na godzinę. O godzinie 11:45 silniki Keplera wyłączyły się. Statek osiągnął swoją ostateczną orbitę tuż przed północą czasu Florydy, czyli tuż przed godziną szóstą rano czasu warszawskiego. Sonda Kepler będzie krążyć wokół Słońca w takiej samej odległości, co Ziemia. Ze względu na konieczność uniknięcia zakłóceń elektromagnetycznych i grawitacyjnych, nie umieszczono jej jednak na orbicie ziemskiej. Detektory sondy będą wycelowane w pogranicze gwiazdozbiorów Łabędzia i Lutni. |









