|
08.03.2008. |
J ad węża to najniebezpieczniejsza śmierletna broń, która zabija rocznie od kilku do kilkudziesięciu ludzi. Dzięki trwającym obecnie badaniom może ona rozpocząć nową erę w historii ludzkości, bowiem może stać się środkiem leczniczym ratującym ludzkie życie. Węże nie wyewoluowały 'tak dobrze' jak inne drapieżniki. Nie posiadają nóg, które pozwoliły by im na dogonienie ofiary, nie posiadają również łap - do powalenia ofiary i ostatecznie nie wykształciły się u nich szpony do przetrzymywania i rozszarpywania pożywienia. Jednakże wymienione atrybuty tracą swoje zastosowanie w obliczu śmiertelnego tworu ewolucji węża, przed jego własnym jadem. Natura uzbroiła węże w setki rodzajów jadu, dzięki któremu te stworzenia są w stanie natychmiast uśmiercić albo skutecznie unieruchomić ofiarę przed dalszą ucieczką. Ich broń stwarza z nich prawie niezauważalnych łowców. Wielki atrybut, dzięki któremu węże mogą polować w niemal każdych warunkach środowiska naturalnego, od wody po pustynie i góry.
Naukowcy postanowili zbadać w jaki sposób ta zabójcza substancja nie powoduje żadnych szkód w organiźmie swoich nosicieli. Jeden ze światowych ekspertów, z dziedziny jadów węży, Bryan Fry, odkrył dzięki skrupulatnym analizom DNA, że zdecydowana większość białek i enzymów znajdujących się wewnątrz jadu pochodzi z innych organów węża takich jak na przykład wątroba. Właśnie to badanie dało nadzieję na uzyskanie 'dobroczynnych' enzymów z organizmu węża.
Ciężko jest uwierzyć, że substancja przeznaczona i stworzona do zabijania może być użyteczna w medycynie do leczenia i ratowania. Jednak jest to prawda. Pierwsza substancja wyizolowana z jadu węży i zastosowana powszechnie w medycynie, została pobrana z organizmu żmiji (z rodziny Bothrops jararaca) w 1949 roku. Kolejnego użytecznego odkrycia dokonano na malazyjskich żmijach. Jad w czystej formie powodował zakrzepnięcie krwii w organiźmie ofiary. Szczegółowe badania pozwoliły na wyizolowanie odpowiednich substancji z ów jadu i wykorzystaniu ich w leczeniu wszystkich znanych problemów u pacjentów cierpiących na dolegliwości związane z krzepliwością krwii.
Pomimo tak dobroczynnego wpływu enzymów znajdujących się w jadzie węża, naukowcy borykają się z bardzo poważnym problemem. Otóż uzyskanie tego enzymu jest niezwykle czasochłonne. Wymaga specjalistycznego procesu, w którym eleminuje się wszystkie inne szkodliwe substancje występujące w jadzie. Dzieje się tak, ponieważ każdy jad węża jest nieco inny, zawiera różne stężenia różnych substancji. Nawet węże tego samego gatunku posiadają różny chemiczny i biologiczny skład jadu. Dla przykładu mogą posłużyć węże syberyjskie (Siberian moccasin), u których naukowcy zdołali wyizolować trzy enzymy, które w niskim stężeniu są przydatne w leczniu, lecz w stężeniu wyższym powodują ścinanie czerwonych krwinek w organiźmie. Zatem naukowcy zmuszeniu są do uzyskania neutralnej formy enzymów - tak zwanej neurotoksyny.
W chwili obecnej prowadzane są badania na setkach węży, u których jad jest wyjątkowo niebezpieczny. W niedalekiej przyszłości te zabójcze drapieżniki staną się antidotum na większość znanych nam chorób związanych między innymi z układem krwionośnym oraz immunologicznym.
|