| Opowieści o Tsunami |
|
|
| 27.12.2007. | |
T rzy lata po uderzeniu tsunami w przybrzeżne miejscowości Oceanu Indyjskiego wciąż nie znamy prawdziwej, dokładnej liczby osób, które wtedy straciły życie. Ci, którzy przeżyli opowiadają o podobnych masywnych falach przybywających z głębin oceanu, o których opowieści przekazywane były przez starszych mieszkańców.Tsunami, które uderzyło w wybrzeża Tajlandii, Indii i Indonezji 26 grudnia 2004 roku, przyczyniło się do śmierci od 10 do 90 procent mieszkańców, w zależności od lokalizacji miejscowości, dosięgniętej żywiołem. Zgony potwierdzone sięgają liczby 200tyś ofiar. Tego samego radzaju kataklizm, o podobnej sile, zdarzył się w roku 1930 w Nowej Gwineji, powodując jednak o wiele, bo 100-krotnie mniejsze ofiary w ludziach. Skąd ta różnica? Kluczem do odpowiedzi są historie o tsunami, przekazywane z pokolenia na pokolenie, twierdzi Simon Day, profesor z Uniwersytetu California w Santa Cruz. Informacje przekazywane przez pokolenia z ust do ust miały nietylko charakter informacyjny, ale również edukacyjny. Day zaprezentował swoje odkrycia na spotkaniu amerykańskiego stowarzyszenia geofizyków. "Opowieści starszych mieszkańców sięgały czasów aż 500 lat wstecz i zawierały informacje o sposobach rozpoznawania nadchodzącego tsunami, takie jak obniżanie się poziomu morza, oraz instrukcje jakie działania w takim wypadku należy podjąć. To jest właśnie powodem tak małej ilości ofiar w roku 1930." Populacja mieszkańców Tajlandii w roku 2004 jest w dużej mierze złożona z imigrantów przybyłych tutaj z różnych stron świata, którym nie przekazano tego rodzaju wiedzy, nie wiedzieli więc kompletnie jak się zachować. Źródło: livescience.com |









