| Wgląd we wnętrze mumii |
|
|
| 17.12.2009. | |
F izycy zajmujący się zagadnieniami medycznymi użyli specjalistycznych maszyn do wykonywania tomografii komputerowej, w celu stworzenia pełnego obrazu ciała znajdującego się we wnętrzu starożytnej mumii.
Dzięki skanowi uzyskano dużo bardziej szczegółową wizualizację struktury kości i tkanek, niż dzięki dotychczas stosowanej przez badaczy metodzie, mianowicie: konwencjonalnemu prześwietleniu promieniami rentgenowskimi. Trójwymiarowy obraz przekazuje fachowcom zdecydowanie dużo więcej informacji, które pozwalają na określenie wieku i przyczyny śmierci zmumifikowanej osoby. Do dziś nauce było niewiele wiadomo na temat historii, jakie kryły za sobą mumie liczące, przykładowo, dwa tysiące lat. Sandra Olsen, doktor antropologii z Carnegie Museum of Natural History wyjaśnia: „Istnieje wiele niewiadomych związanych z mumią, którą badacze prześwietlili przy użyciu promieni rentgena w 1986 roku. Myślano wtedy, że mężczyzna, do którego ciało należało, był nieco starszy, niż wykazały to ostatnimi czasy nasze badania”. W 1912. roku archeolodzy odkopali wysoką na trzy stopy (niecały metr – przyp. tłum.) mumię, która zawierała w sobie ciało dziecka. Nie potrafiono jednakże powiedzieć nic więcej o ciele, poza tym, że niewątpliwie należało kiedyś do chłopca. Około dwudziestu lat temu badacze doszli do wniosku, że dziecko mogło cierpieć na przerost głowy. Uczeni określili także, że prawdopodobną przyczyną śmierci chłopca była choroba genetyczna. Więcej nie zdołano się o mumii dowiedzieć, ponieważ każda próba odwinięcia okalającego zwłoki materiału mogłaby przynieść zniszczenie bezcennego zabytku. Metoda komputerowego skanowania tomograficznego polega na pobieraniu przez urządzenie z badanego obiektu setek obrazów i łączeniu ich w trójwymiarową całość przy pomocy nowoczesnych technik komputerowych. Układ kostny i otaczające go tkanki są dużo lepiej widoczne, niż były w przypadku dotychczas używanej metody, polegającej na tradycyjnym prześwietleniu obiektu (w tym przypadku zmumifikowanego ciała) przy pomocy promieni rentgenowskich. Antropolodzy byli w stanie, w sposób bardziej precyzyjny, określić wiek mumi na podstawie materiału genetycznego znajdującego się w resztce zęba znalezionego we wnętrzu czaszki chłopca. Gdyby dziecku przed śmiercią wypadł „cenny” ząb, można by było orzec, że gdy umierał, mógł mieć około ośmiu lat. „W końcu ustaliliśmy, że dziecko miało w chwili śmierci około trzech lat, a jego główka była prawdopodobnie proporcjonalna w porównaniu z resztą jego ciała,” dodaje Olsen. Tło Carnegie Museum of Natural History podjęło się współpracy z University of Pittsburgh Medical Center, by wspólnie postarać się zeskanować mumię małego dziecka, którą dziś można podziwiać jako jeden z najcenniejszych eksponatów w całym muzeum. Mumie dzieci są zarówno znaleziskami, jak i eksponatami wyjątkowo rzadko spotykanymi. Co więcej, mumia chłopca jest zdecydowanie mniejsza od pozostałych dziecięcych mumii znanych archeologom. Wyróżniającym zmumifikowane ciało jest także fakt, że czaszka dziecka jest prawdopodobna dużo większa niż być powinna, a w kręgosłupie chłopca badacze natrafili niewielką krzywiznę kręgosłupa. Uczeni pragną w przyszłości dowiedzieć się więcej na temat przyczyn śmierci dziecka i poznać chorobę, która sprawiła, że w ciele chłopca wystąpiły takie, a nie inne zmiany patologiczne. Zmumifikuj mnie! Proces mumifikacji umarłych w starożytnym Egipcie rozpoczynano od wyciągnięcia mózgu z czaszki. Głowy nieboszczyka nie rozcinano, lecz jej zawartość wyjmowano przy pomocy rozgrzanych, ostrych haczyków. Mózg rozpadał się na kawałki, które bez problemu wyciągnąć można było przez nozdrza. Starożytni Egipcjanie nie uważali, że mózg mógłby być człowiekowi w czymkolwiek przydatny, gdy nieboszczyk odejdzie do zaświatów. Liczyły się za to inne narządy wewnętrzne, które delikatnie wydobywano z ciała i wkładało do specjalnych glinianych, pięknie zdobionych słojów. Pusta czaszka umarłego była wypychana trocinami i sianem. Całe ciało było pokrywane przez kapłanów sodą oczyszczoną, która była substancją charakterystyczną i niezwykle często stosowaną w tym regionie świata. Zabiegi te wysuszały zwłoki i przeciwdziałały rozkładowi ciała. Następnie, odpowiednio spreparowane ciało nieboszczyka było owijane pasami białego sznura, który uprzednio nasączano żywicą z drzewa sosnowego i jodłowego, woskiem pszczelim, mirrą, winem z drzewa palmowego, olejkiem kamforowym oraz wieloma innymi substancjami pochodzenia naturalnego, które mają właściwości chroniące przed mikrobami wywołującymi procesy gnilne. Następnie kapłani zawijali ciało w płócienny materiał i składali do sarkofagu, na który rzucano liczne klątwy i otaczano tajemniczymi amuletami. Wszystko o skanowaniu Każda maszyna wykonująca prześwietlenia rentgenowskie rzuca na ciało wiązkę promieni. W trakcie, gdy przenikają one przez ciało, różne tkanki absorbują różne ilości promieniowania. Kości skupiają na sobie wiele energii, dlatego na zdjęciu rentgenowskim widzimy ich białe odzwierciedlenie. Tkanki miękkie, takie jak skóra, tłuszcz czy mięśnie absorbują mniej promieni i widzimy je w różnych odcieniach szarości. Płuca wypełnione powietrzem skupiają na sobie najmniej energii, dlatego na zdjęciach wychodzą zupełnie ciemne. Na obrazach uzyskanych przez komputerową tomografię wygląda to podobnie, z tą różnicą, że praca tomografu polega na użyciu maszyny do prześwietlania promieniami rentgena, która porusza się po całym ciele (a także wewnątrz niego) i generuje obrazy tego, co dzieje się wewnątrz organizmu. Następnie, dane są, dzięki obróbce komputerowej, przetwarzane w zdjęcia trójwymiarowe. Ukazują one o wiele więcej szczegółów na temat narządów wewnętrznych, nadnercza i żył, niż były w stanie zobrazować zdjęcia wykonane dzięki zwykłemu prześwietleniu promieniami rentgena. Kto zabił króla Tutenchamona? W roku 2005. grupa naukowców przy pomocy tej innowacyjnej metody badawczej przebadało ciało Tutenchamona. W trakcie piętnastominutowego skanowania, udało im się wygenerować ponad tysiąc siedemset obrazów. Wykonane we wcześniejszych latach prześwietlenia rentgenowskie zwłok króla wskazywały na to, że w mumii znajdują się fragmenty zachowanych kości władcy. Odkryto także, że w czaszce króla znajduje się dziura. Fakt ten skłonił archeologów i historyków do wysnucia teorii, iż Tutenchamon został zamordowany poprzez uderzenie go w głowę ciężkim narzędziem. Co więcej, w tylnej dolnej części czaszki władcy zauważono niewielką szczelinę, którą uznano za dowód pozostałości po krwiaku podtwardówkowym, konsekwencji uderzenia króla w tylną część głowy. Badania przeprowadzone w 2005. roku, do których użyto komputerowych skanów tomograficznych, położyło kres wcześniejszym spekulacjom. Wyniki fachowej ekspertyzy wskazały na to, że bezpośrednią przyczyną śmierci władcy Egiptu było złamanie nogi, które przerodziło się w zakażenie gangreną, która uśmierciła Tutenchamona w przeciągu kilku dni, a prawdopodobnie nawet i kilku godzin. Źródło: www.sciencedaily.com |









