| Hipoteza VR |
|
|
| 05.01.2008. | |
I dea, że wszechświat jest ogromną wirtualną symulacją jest już dobrze rozpowszechniona w fikcji naukowej. Filmy takie jak Matrix z wielkim powodzeniem wykorzystały to założenie. Pewien nowozelandzki naukowiec upiera się jednak aby fizycy poważe przyjżeli się tej idei. Brian Whitworth z Uniwersytetu Massey'a twierdzi, że jest całkiem uzasadnione by przypuszczać iż "świat jest informacyjną symulacją rozgrywającą się na trójwymiarowym czasoprzestrzennym ekranie". Jest to bardzo odważne założenie, lecz, jak twierdzi, nie jest wcale bardziej niezwykłe niż wiele innych teorii fizycznych.VR(Virtual Reality, czyli Wirtualna Rzeczywistość) może rozwiązać wiele filozoficznych problemów wynikających z teorii Wielkiego Wybuchu, co było powodem, dlaczego w ogóle powstał skoro nie było ani czasu ani przestrzeni. B.Wihtworth odpowiada, że wszechświat poprostu nagle się pojawił i zaczął dalej ewoluować na ustalonych elementarnych prawach, co eliminuje odrazu wszystkie konwencjonalne pytania na temat tego co było przed... Czy hipoteza VR jest w ogóle weryfikowalna jest jednak pytaniem, którego Whitworth unika. Jeśli więc nie jest, stanowi tylko kolejną filozoficzną koncepcje do rozważenia. Jest to powodem, dla którego większośc fizyków ją ignoruje, podpierając swoją decyzję starą i wystrzępiona już Brzytwą Ockhama, zasadą twierdzącą, iż "bytów nie należy mnożyć bez konieczności", odrzucającą wszelkie byty, do których uznania nie zmusza doświadczenie. Źródło: newscientist.com |









