| Arytmetyka słoni |
|
|
| 26.08.2008. | |
Słoń, największy, najcięższy ssak o prawdopodobnie najlepszej pamięci długotrwałej wśród przedstawicieli zwierząt lądowych. Ostatnio okazało się również, iż całkiem nieźle radzi sobie z matematyką. Naukowcy z University of Tokyo odkryli, iż aziatycki słoń o imieniu Ashya potrafi dodawać do siebie niewielkie liczby oraz określać, która z nich jest większa.Przykładowo, gdy jeden z badaczy, Naoko Irie-Sugimoto, wrzucił trzy jabłka do jednego koszyka, następnie jedno jabłko do kosza drugiego stojącego obok, po czym jeszcze cztery umieścił w pierwszym, a pięć w drugim, Ashya prawidłowo 'obliczył', iż kosz pierwszy zawiera większą ilość owoców i radośnie rozpoczął konsumpcję. Ashya wraz z jej towarzyszami nie mylili się w 74 procentach przypadków. Słoniowe zdolności do liczenia nie są wcale wyjątkiem w świecie zwierząt. Szympansy, salamandry oraz pingwiny również zaprezentowały swoje możliwości w tej materii podczas przeprowadzanych na nich testach, jednakże to co wyróżnia te wielkie ssaki to fakt, że są one zdolne dostrzegać różnice nawet pomiędzy bardzo bliskimi sobie liczbami. Słonie badane przez Irie-Sugimoto są tak samo dobre w odróżnianiu 'pięciu' od 'sześciu' jak 'pięciu' od 'jednego'. Nie do końca jest jasne w jakim celu słonie potrzebowałyby takiej umiejętności w dzikim świecie zwierząt. Jedna z teorii mówi, że zdolność ta jest wykorzystywana do 'monitorowania' ilości członków w stadzie, w celu nie pozostawienia nikogo w tyle. Innym uzasadnieniem skłonności do arytmetyki może być produkt uboczny naturalnej selekcji w odniesieniu do większego mózgu tych zwierząt, twierdzi Irie-Sugimoto. Źródło: guardian.co.uk |








Słoń, największy, najcięższy ssak o prawdopodobnie najlepszej pamięci długotrwałej wśród przedstawicieli zwierząt lądowych. Ostatnio okazało się również, iż całkiem nieźle radzi sobie z matematyką. Naukowcy z University of Tokyo odkryli, iż aziatycki słoń o imieniu Ashya potrafi dodawać do siebie niewielkie liczby oraz określać, która z nich jest większa.
