Calendar Date

maj
19
2012
Today
  • Advertisement

Cytat Dnia

article thumbnailHenri Poincare (1854 - 1912)

"Uczony nie bada Natury, dlatego że jest to użyteczne. Bada ją ponieważ sprawia mu to przyjemność, a sprawia mu to przyjemność, gdyż Natura jest piękna. Gdyby Natura nie była piękna, nie warto byłoby jej poznawać, a gdyby Natury nie warto było poznawać życie nie byłoby warte, aby je przeżyć."

RSS

feed image
feed image
feed image
RECENZJA: Hans Urs von Balthasar "Eschatologia w naszych czasach" Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
31.12.2010.

 Otwarte Referarium Filozoficzne 3, 149-151(2010)

Łukasz Łukasiak1


... Von Balthasar w swojej książce pokazał, że eschatologia nie musi być albo ludyczna albo naukowa, ale i sprawę tę winniśmy wziąć sobie mocno do serca, co poniekąd czynimy prezentując ten numer Otwartego Referarium Filozoficznego ...

Spis Treści



Dyskusja na temat tego artykułu jest prowadzona na: Forum ŚFiNiA, wątek Łukasiak - RECENZJA - von Balthasar ''Eschatologia''.

 


Hans Urs von Balthasar należy do grona najbardziej znanych i cenionych teologów XX wieku. Każdy adept teologii w mniejszym czy większym stopniu ma okazję spotkać się z myślą tego niezwykle ciekawego i wyjątkowego autora. Co było w nim wyjątkowe? Już choćby to, że należał do niewielkiego grona teologów nieakademickich – nie był profesorem, a duszpasterzem, choć ogromem swej teologicznej erudycji mógł zapewne wielu zawstydzić. Był też autorem wyjątkowo płodnym zarówno pisarsko jak i wydawniczo, dlatego dziś tak trudno ogarnąć cały jego dorobek. Uwagę w wypadku bazylejskiegi teologa zwraca też fakt, że w wielu wypadkach wskazywał na oparcie teologii na mistycznych wizjach swej przyjaciółki Adrienne von Speyr. Jednocześnie każda teologiczna biografia tego autora pokazuje go w relacjach – spotkaniach z bliskimi mu na różnych poziomach myśli filozofami, artystami, teologami. Wreszcie jest to także jeden z teologów, którzy docenieni zostali wielkimi wyróżnieniami – medalem Pawła VI i kardynalską purpurą, której nie zdążył przywdziać, bowiem zmarł przed konsystorzem.

Eschatologia miała zawsze szczególne znaczenie dla myśli von Balthasara. Pokazuje to choćby jego praca doktorska poświęcona problematyce apokaliptyki w niemieckiej literaturze. Wśród jego licznych publikacji znajdziemy kilka poświęconych wyłącznie problematyce eschatologii i zdecydowanie więcej takich, które w mniejszym czy większym stopniu podejmują jej wybrane zagadnienia. Nasz autor przekonany był, że eschatologia jest tą dziedziną teologii, która będzie jej główną osią rozwoju w najbliższym okresie. Trudno z dzisiejszej perspektywy stwierdzić czy się pomylił, ponieważ dopiero w ostatnich latach, po okresie stagnacji, eschatologia wraca do łask jako jedna z ważnych dyscyplin teologicznych (i nie tylko teologicznych, co pokazuje niniejszy numer ORF). Czy jednak zajmie miejsce przewidziane przez von Balthasara, trudno przewidzieć.

Jego sposób spojrzenia na eschatologię jest szczególny i niezwykle twórczy oraz inspirujący, a wydane pośmiertnie eseje zbierają razem rozproszone intuicje i wskazują na sposób, w jaki powinna być według autora widziana nauka o rzeczach ostatecznych człowieka i świata. Trzeba zauważyć, że formułując te myśli jeszcze przed ostatnim soborem, von Balthasar zdecydowanie wyprzedził swoją epokę i stworzył podwaliny dzisiejszego spojrzenia na eschatologię w katolickiej interpretacji. Jak zauważa Jan-Heiner Tuck w Posłowiu do omawianej książki [1], von Balthasar koncentruje swoje eschatologiczne rozważania wokół czterech tematów: śmierci człowieka, chrystocentryzmu eschatologii, roli Wielkiej Soboty oraz relacji czasu i wieczności.

Von Balthasara rozumienie śmierci stara się odejść zarówno od spojrzenia platońskiego (w którym dusza oddziela się i uwalnia od ciała), jak i od statycznej i przestrzennej wizji eschata wynikającej z filozofii Arystotelesa. Pierwszą i podstawową przestrzenią krytyki eschatologii wyrosłej na greckiej filozofii jest samo rozumienie śmierci jako wydarzenia, które dotyka ciało. Według von Balthasara człowiek umiera jako całość – śmierć dotyka go we wszystkich wymiarach – tak duchowym jak i cielesnym. W ten sposób pokazuje miejsce na zbawcze – ratujące działanie Boga wobec człowieka, który dotknięty jest poprzez swoją śmiertelność doświadczeniem niespełnienia. Eschatologia według Balthasara musi także odrzucić wyobrażenia przestrzenne tego, co po śmierci. Zarówno piekło jak i niebo rozumie on raczej jako stan i relację do Boga i z Bogiem, niż miejsce wiecznego cierpienia czy wiecznej radości.

Filozofia grecka jest jednym ze sposobów łagodzenia doświadczenia śmierci. Balthasar odrzuca takie spojrzenie jako niezgodne z sama istotą tego czym jest śmierć a jednocześnie z drugiej strony umniejszające znaczenie tego co wobec ludzkiej śmierci dokonuje Bóg.

Eschatologia według Balthasar w centrum musi mieć Jezusa Chrystusa. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jest ona odniesieniem do tego, co dokonało się w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. To dzięki tej śmierci możliwe jest piekło i niebo. Bez niej poznajemy zaświaty jako starotestamentalny szeol – krainę cienia, gdzie trafia każdy człowiek bez względu na to jakie prowadził życie. Dopiero śmierć Jezusa otwiera tak niebo jak i piekło jako ostateczne możliwości ludzkiej egzystencji. Daje ona też możliwość spotkania z oczyszczająca miłością Chrystusa – dlatego też czyściec także jest mozliwością, stanem a nie miejscem, możliwością otwartą za sprawą Paschy.

Drugim aspektem chrystocentryzmu eschatologii von Baltahasara jest nadzieja, jaką możemy wiązać dla naszego ostatecznego losu w związku z tym, że Jezus zmartwychwstał. Śmierć traci dzięki temu swą ostateczną moc, jaką miała wobec człowieka, wyrażoną w postaci szeolu, w którym nie było żadnej nadziei na zmianę. Okazuje się ona etapem, czymś co należy przejść na drodze ku swojemu ostatecznemu celowi, którym jest zmartwychwstanie. Z wcześniejszych jednak rozważań wynika, że owo zmartwychwstanie nie jest jedynie zmartwychwstaniem ciała wobec nieśmiertelnej duszy ale całego człowieka, tak jak to ma miejsce w historii Jezusa Chrystusa.

Trzecim aspektem chrystocentryzmu eschatologii w ujęciu von Baltahasara jest sąd, który dokonuje się w śmierci. Śmierć jest bowiem widziana przez bazylejskiego teologa jako spotkanie z Jezusem – Sędzią. To w relacji do Jego własnej śmierci dokonuje się osąd nad człowiekiem. Jednak Chrystus jest nie tylko sędzią, ale i adwokatem człowieka, ponieważ jest uczestnikiem ludzkiego doświadczenia śmierci i sam poddał się osądowi Boga. W ten sposób dochodzimy do zamknięcia chrystologicznej części tego wywodu konkluzją nawiązującą do myśli Orygenesa – ostatecznym miejscem człowieka jest Bóg – to relacja z Bogiem, zarówno oznaczająca zbawienie jak i potępienie, jest domknięciem naszej egzystencji – rozumianej jako zbawiona bądź potępiona (samopotępiajaca się).

Kolejnym elementem wyróżniającym eschatologiczną myśl bazylejskiego teologa jest powracający w całej jego twórczości motyw Wielkiej Soboty – zstąpienia Jezusa Chrystusa do otchłani. Jeśli poszukać takiego teologa, który artykuł wiary o zstąpieniu Chrystusa do otchłani potraktował w całej swej twórczości najpełniej, narzuca się natychmiast nazwisko Hansa Ursa von Balthasara. On właśnie, jeden z najwybitniejszych chrześcijańskich myślicieli ubiegłego stulecia, starał się we wszystkich swoich najważniejszych pracach podkreślać znaczenie teologii zstąpienia. Oczywiście wielu teologów mierzyło się z tym problemem, jednak chyba on tylko podejmuje ten problem niemal zawsze, gdy mówi o Chrystusowej Passze. Gdy pisze bowiem o krzyżu i zmartwychwstaniu, pomiędzy tymi dwoma słowami pojawia się niemalże zawsze zstąpienie do otchłani.

Podkreślić należy oczywiście rolę, jaką w nowym odczytaniu tej chrześcijańskiej prawdy miała osoba Adrienne von Speyr, szwajcarskiej mistyczki, wielkiej przyjaciółki Balthasara. To ona właśnie otworzyła naszemu Autorowi oczy na ten, zapomniany nieco, artykuł wyznania wiary. Trudno jest, jak twierdził sam Balthasar, oddzielić te dwa, nieco różne w formie, lecz bardzo bliskie treściowo sposoby przedstawienia tej prawdy wiary.

Zstąpienie do otchłani jest konsekwencją misji, którą Chrystus, Przedwieczne Słowo, przyjął od Ojca, misji stworzenia, objawienia, odkupienia i związania człowieka z Bogiem. Misji, której uniwersalnym konkretem jest życie, a zwłaszcza Pascha Jezusa Chrystusa. To zadanie Syn realizuje w posłuszeństwie, które jest wyrazem Jego miłości do Ojca. Droga realizacji tej misji prowadzi jednak Chrystusa ku coraz większemu oddaleniu od Ojca. Na tej drodze znaleźć można kilka szczególnie wyróżnionych chronologicznie punktów. Są to stworzenie i upadek człowieka, przymierze, wcielenie. Jednak ludzkie życie Jezusa nie jest kresem oddalenia od Ojca, źródła trynitarnej miłości. Trwa ono nadal, aż po największą z tajemnic wiary – krzyżową śmierć Boga i człowieka. Krzyż objawia nam ogrom rozdzielenia pomiędzy Ojcem i Synem. Umarły Chrystus podlega wszystkim konsekwencjom swego bycia człowiekiem. Przez jego bóstwo natomiast śmierć ta jest maksymalnym możliwym oddaleniem od Boga. Jednocześnie Jezusowe bycie w otchłani ma znaczenie zbawcze, ponieważ okazuje się, że nie ma żadnego miejsca oddzielonego od Boga, przez Boga opuszczonego. Zstąpienie do otchłani jest więc najważniejszym źródłem dla głoszonej przez bazylejskiego teologa nadziei zbawienia dla wszystkich.

Ostatnim ważnym tematem podjętym przez von Balthasara w ,,Eschatologii naszych czasów” jest relacja czasu i wieczności. Nasz Autor stara się przezwyciężyć dualizm tych dwóch wymiarów relacji do świata. Z dwóch stron pokazuje, jak są one ze sobą związane. Przede wszystkim pokazuje Boga jako włączającego się w historię. Bóg wkracza w nią stopniowo, a jednocześnie jeden raz czyni to nieporównywalnie mocno i nieodwołanie w Jezusie Chrystusie. Bóg w ten sposób za sprawą wcielenia wkracza w czasowość. Z drugiej strony Jezus otwiera nasze życie na wieczność – dzięki niemu staje się ono zadatkiem wieczności i w niej może osiągnąć spełnienie. W ten sposób nasza historyczna egzystencja osiąga wieczność i ma wpływ na to, jaka ona jest.

Eschatologia Balthasara rodzi wiele nieporozumień, których tekst ten pozwala uniknąć. Pierwszym jest nadmierna historycyzacja i rozdział pomiędzy starym a nowym przymierzem i jego eschatologiami. Często zakłada się błędnie, że von Balthasar otwarcie możliwości piekła i nieba zamiast szeolu-otchłani widział dopiero w momencie wydarzenia historycznej Paschy – śmierci, zstąpienia i zmartwychwstania. Nasz Autor jednak widział tę rzeczywistość raczej na poziomie poznawczym, a nie realnym. Pascha Jezusa Chrystusa bowiem jako centralne miejsce dziejów zbawienia dotyka każdego miejsca i czasu i każdej ludzkiej egzystencji. Obraz przedstawiający wyprowadzenie z otchłani ludzi umarłych przed Chrystusem jest wobec tego jedynie symbolem tego co przezywa każdy człowiek w swojej relacji do Chrystusa – Zbawiciela.

Mimo że od pierwszej redakcji Eschatologii w naszych czasach minęło przeszło pięćdziesiąt lat, to nadal okazuje się być ona pozycją twórczą i wartą uwagi. Wynika to przede wszystkim z faktu, że brak na naszym rynku wydawniczym podobnych pozycji. Jest to bowiem tekst wybitnego teologa napisany dość przystępnym językiem i przez to łatwy w odbiorze, a z drugiej strony nie silący się by być teologią popularną. W obecnej chwili mamy do czynienia z zalewem literatury popularnej czy okołoteologicznej oraz nacechowanej nadmiernym mistycyzmem, często kształtującej popularne wyobrażenia eschatologiczne w sposób nie tyle prosty, co prostacki. Szczególnie łatwo dokonuje się to w wypadku opisów stanów eschatycznych – nieba, piekła i czyśćca. Przedstawione są one czasowo i przestrzennie, z niezwykle bogatą i ludyczną dbałością o szczegóły. Biorąc pod uwagę tylko książki uznawane za związane z myślą katolicką ,dzięki krótkiemu acz niezwyle szerokiemu i pelnemu opisowi podstawowych kwestii eschatologii można zauważyć, jak daleko odchodzą one od doktryny katolickiej. Współczesny katolicki mistycyzm eschatologiczny okazuje się być więc z w wielu wypadkach nie tyle niekatolicki, co niechrześcijański.

Z drugiej strony trzeba odnieść dzieło von Balthasara do ściśle naukowej teologii. Bazylejski teolog był jej autsajderem – człowiekiem z boku patrzącym i prezentującym nietypowa opisową i okrążającą metodę prezentacji swojej myśli. Dla każdego adepta teologii opracowanie to stanowi ciekawą próbę systematyzacji dzieła tego wybitnego ale i wymagającego autora. Z drugiej strony może też być ono źródłem inspiracji dla działań teologów, którzy winni zająć się jak najszerszą prezentacją tematyki eschatologicznej, ponieważ w obecnym czasie spada ten obowiązek na co najmniej podejrzane publikacje, prowadząc do wielu nieporozumień. Być może wtedy okaże się, że zgodnie z tym, czego oczekiwał Nasz Autor, eschatologia okaże się jednym z najważniejszych i najbardziej inspirujących działów współczesnej teologii. Von Balthasar w swojej książce pokazał, że eschatologia nie musi być albo ludyczna albo naukowa, ale i sprawę tę winniśmy wziąć sobie mocno do serca, co poniekąd czynimy prezentując ten numer Otwartego Referaium Filozoficznego.


Bibliografia

[1]
H. U. von Balthasar, Eschatologia w naszych czasach (WAM, Kraków 2008). 154 strony.


This document was translated from LATEX by HEVEA.