| Jak zjeść tę bombę? |
|
|
| 18.03.2009. | |
|
C hemicy potrafią analizować budowę bomby bez detonacji. Oczywiście, nie musimy też posyłać człowieka do detonacji bomby. Wykorzystywana technologia nazywa się LIBS (Laser-induced breakdown spectroscopy). Informacja otrzymana z wykorzystaniem LIBS jest jednak zanieczyszczona przez interferujące sygnały, zaś odzyskiwanie kluczowego sygnału to wysokie koszty. Chemicy pokazali, że można to zrobić taniej i skuteczniej niż obecnie.
Robert Gordon był zainteresowany zjawiskiem polaryzacji po lekturze książek Briana Greene'a, który opisał polaryzację krótkich fal kosmicznych pozostałych po Wielkim Wybuchu. Gdy zaczął analizować polaryzację, okazało się, że trop jest bardzo dobry. Robert Gordon nie budował zupełnie innej metody analizy bomb, a skupił się poprawieniu jakości obecnie istniejącej.
Widmo światła, które analizował, zawierało ukryte podpisy konkretnych elementów chemicznych. Eliminacja niepotrzebnych elementów widma nie była łatwa. Zespół Gordona odkrył jednak, że wykorzystanie kamery było mniej skuteczne aniżeli użycie obracającego się polaryzatora. Użycie ostatniego pozwoliło na efektywniejsze skupienie się na właściwym sygnale. Odbiór właściwego sygnału bez dodatkowych elementów szumowych pozwolił na wprowadzenie znacznie tańszego rozwiązania do rozbrajania bomb.
Teraz saper będzie mylił się dwa razy? |









