| Ciężki trening fizyczny może wpłynąć na płodność kobiety |
|
|
| 14.12.2009. | |
C zy jesteś sportsmanką? A może jesteś kobietą, która po prostu lubi uprawiać sport? A czy chcesz w przyszłości zajść w ciążę? Jeśli na powyższe pytania odpowiedziałaś twierdząco, wygląda na to, że będziesz musiała trochę „odpuścić” – jeśli chcesz w przyszłości zajść w ciążę, treningi nie mogą być zbyt wyczerpujące dla twojego organizmu.
Wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez grupę naukowców z Norwegian University of Science and Technology (NTNU) ukazały, że ciało kobiety może nie być w stanie, nie mieć wystarczającej ilości energii, by móc utrzymać ciążę i jednocześnie wytrzymać poddawanie go ciężkim treningom.Nawet około siedmiu procent mieszkanek Norwegii ma problemy z niepłodnością. Stan ów może być spowodowany faktem, że większość z nich intensywnie uprawia sport. Kobiety te nie mogą zajść w ciążę zwłaszcza w trakcie pierwszego roku treningów. Nie wyklucza to jednak możliwości zajścia w ciążę w późniejszym czasie. Niepłodność kobiet może mieć bardzo wiele przyczyn, zarówno medycznych, jak i związanych z prowadzonym przez daną kobietę trybem życia. Najbardziej znane czynniki, które mogą spowodować niepłodność to palenie nikotyny, silne działanie stresu i spożywanie alkoholu. Także znacząca niedowaga lub nadwaga mogą być przyczynami problemów kobiet z zajściem w ciążę i urodzeniem zdrowego dziecka. Wiadomym jest także nie od wczoraj, że kobiety zawodowo uprawiające różne rodzaje sportu, mają zazwyczaj większe problemy z zajściem w ciążę niż reszta kobiet. Lecz pytanie, które zainteresowało badaczy to: czy wyjątkowo ciężki wysiłek fizyczny odgrywa znaczącą rolę w przebieganiu zachodzenia w ciążę? Grupa badanych kobiet obejmuje te, które zawodowo nie zajmują się sportem. Uczeni z NTNU szczegółowo przebadali w swych testach grupę ponad trzech tysięcy kobiet. Odkryto, iż zbyt częsty i zbyt ciężki wysiłek fizyczny (np. zbyt intensywne uprawianie sportu) najprawdopodobniej jest jednym z czynników obniżających szanse kobiety na zajście w ciążę. Lecz wyniki przeprowadzonych badań ukazały także, że stan ów trwa tyle, ile ten ciężki, częsty trening. Odstawiwszy uprawianie wyczerpującego sportu, kobiety miały zdecydowanie mniejsze problemy z zachodzeniem w ciążę. Dwie grupy mogące być wyjątkowo zagrożone Przeprowadzone badanie opierały się na materiale zebranym wcześniej, na którego realizację zlecenie zostało złożone przez norweski odpowiednik naszego ministerstwa zdrowia. Objęło ono teren Nord-Trøndelag, a lata, które wzięto pod uwagę to okres od 1984 do 1986 roku. Podparto się również badaniami, które zostały przeprowadzone później, bo w latach od 1995 do 1997 roku. Wszystkie kobiety, które brały udział w badaniu były zdrowe. Były też w najkorzystniejszym wieku rozrodczym. Nie miały także nigdy problemów związanych z płodnością. W pierwszym z badań, kobiety udzielały odpowiedzi na pytania dotyczące płodności, zachodzenia w ciążę i przebiegu ciąży. Musiały odpowiedzieć także na pytania o rodzaj uprawianego przez nie sportu, częstotliwość oraz stopień intensywności narzuconego sobie przez nie same treningu. Dziesięć lat później przeprowadzono z nimi drugą część wywiadów – tym razem pytania, które im zadawano były skupione przede wszystkim na stanie ciąży oraz rodzeniu. Grupa uczonych z NTNU zarejestrowała także inne, dodatkowe informacje, które mogłyby mieć duże znaczenie, gdy bada się kobiecą płodność. „Wśród przebadanych przez nas respondentek wyróżniliśmy dwie grupy kobiet, które doświadczyły podwyższonego ryzyka bycia niepłodną. Pierwsza grupa zagrożenia obejmowała kobiety, które uprawiały sport niemal każdego dnia. Na drugą grupę o podwyższonym ryzyku składały się panie, które uprawiały sport aż do skrajnego wyczerpania organizmu. Zdarzały się także przypadki, że niektóre z naszych respondentek zaliczyć mogliśmy do obu grup. Te kobiety miały niewątpliwie największe kłopoty z niepłodnością, ” wyjaśnia Sigridur Lara Gudmundsdottir, doktor z Sigridur Lara Gudmundsdottir na NTNU. Wiek jest niezwykle ważnym czynnikiem W przypadkach, gdy badane przez uczonych kobiety nie osiągnęły jeszcze trzydziestego roku życia, związek między uprawianiem sportu, a problemami z płodnością stawał się jeszcze bardziej wyraźny i oczywisty zarówno w pierwszej, jak i drugiej grupie badanych kobiet. Wśród tych respondentek, które trenowały do kompletnej utraty sił (bez względu na częstotliwość wykonywanych ćwiczeń i czas trwania treningu), dwadzieścia cztery procent miało problemy z zachodzeniem w ciążę. W grupie respondentek, które przyznały się do uprawiania sportu niemal codziennie (bez względu na intensywność prowadzonego treningu, ani na czas jego trwania), z niepłodnością borykało się około jedenastu procent kobiet. Nawet w sytuacjach, gdy dane były odpowiednio przystosowane do innych czynników, które także mają zazwyczaj duży wpływ na niepłodność kobiety (takich jak indeks masy ciała BMI, palenie papierosów, wiek, status materialny oraz wcześniej przebyte ciąże), naukowcy dochodzili do wniosku, że kobiety, które trenowały każdego dnia były zagrożone ponad trzykrotnie większym ryzykiem zaistnienia w przyszłości problemów związanych z niepłodnością, niż te panie, które nie uprawiały żadnego sportu. Gudmundsdottir wyjaśnia: „W przypadkach, gdy porównywaliśmy kobiety, które trenowały aż do skrajnego wyczerpania oraz te, które trenowały w sposób mniej obciążający organizm, odkryliśmy, że pierwsze z nich borykały się z trzykrotnie większym ryzykiem dotknięcia ich w przyszłości przez niepłodność”. W grupach kobiet, które potwierdziły, że trenują w sposób umiarkowany jeśli chodzi o czas treningu i ciężkość wykonywanych ćwiczeń, oraz tych, które nie uprawiały sportu praktycznie w ogóle, nie znaleziono żadnych potwierdzeń na rzekome niebezpieczeństwo dotknięcia ich przez niepłodność. Tymczasowy charakter dolegliwości Lecz, jak już wspomnieliśmy wcześniej, grupa uczonych wykazała w swoich badaniach, że negatywne efekty ciężkiego treningu sportsmenek okazały się nie być przypadłościami permanentnymi. „Ogromna większość badanych przez nas respondentek ostatecznie zachodziła w ciążę i miała dzieci. Co ciekawe, wyniki badań wskazały, iż te panie, które w połowie lat osiemdziesiątych podejmowały się najcięższych treningów sportowych, w latach dziewięćdziesiątych znalazły się wśród kobiet, które bez większych problemów zaszły w ciążę i doczekały się najliczniejszego potomstwa,” dodaje badaczka. Istnieje bardzo wiele tez, które mogłyby wyjaśnić ten rzekomo paradoksalny stan rzeczy: sytuację, w której kobiety były w początkowym etapie badań najmniej płodne, a ostatecznie, w końcowym etapie badań, miały największą ilość dzieci. Gudmundsdottir wyjaśnia: „Nie wiemy, czy badane przez nas kobiety zmniejszyły częstość treningów lub obniżyły sobie stopień ich trudności. Między pierwszym a drugim etapem badań minęło wiele lat, wiec nie wykluczaliśmy takiej możliwości. Nie wiemy także, czy panie miały duże trudności z zachodzeniem w pierwszą ciążę. Nie wiemy również, czy to ich wyjątkowy profil hormonalny był czynnikiem, który, a byłoby to sytuacją swoiście paradoksalną, pozwolił im na ostateczne zajście w kolejne ciąże i to bez większych, związanych z płodnością problemów”. Zbyt wymagające? Uczeni wysnuli teorię, iż wysoki poziom aktywności fizycznej wymaga od organizmu tak dużego zasobu energii, że ciało takiej osoby doświadcza męczących okresów braku energii, osłabienia. Taki osłabiony organizm najzwyczajniej w świecie nie ma siły na to, by przeprowadzać w sobie wszystkie najważniejsze mechanizmy hormonalne, które sprawiają, że płodność kobiety jest taka, jaką być powinna. Z drugiej jednak strony, poprzednio przeprowadzone badania dowiodły, że umiarkowany wysiłek fizyczny sprawia, że w ciele kobiety w lepszy sposób jest wytwarzana insulina, oraz że cały profil hormonalny kobiety funkcjonuje lepiej. Gdy hormony lepiej pracują, lepiej pracuje także płodność. Narzekać mogą więc kobiety nieaktywne fizycznie, zwłaszcza te z nadwagą. To jednak nie wszystko Lecz doktor Gudmundsdottir wyjaśnia, że kobiety, które chcą zajść w ciążę nie muszą w żadnym wypadku rezygnować z aktywności fizycznej. „Jesteśmy zdania, iż aktywność fizyczna zarówno na wyjątkowo wysokim, jak i na bardzo niskim poziomie niekorzystnie wpływają na płodność kobiety. Natomiast umiarkowana aktywność, z odpowiednim natężeniem, częstotliwością powtórzeń ćwiczeń ma bardzo dobry wpływ na zdrowie kobiety,” dodaje badaczka. Gudmundsdottir jest mimo wszystko ostrożna w określaniu jaka ilość sportu jest „w sam raz”. „Indywidualny metabolizm energetyczny każdego z nas z osobna jest niezwykle istotnym czynnikiem, gdy bierzemy go pod uwagę w tym kontekście. Próg szkodliwości jest inny dla każdego z nas,” wyjaśnia badaczka. Gudmundsdottir poleca także kobietom, które są ponad przeciętną aktywne fizycznie, by w szczególności zwracały uwagę na każdą przemianę w ich cyklu menstruacyjnym: „Dłuższy niż zwykle cykl menstruacyjny, bądź brak miesiączki to bardzo niebezpieczne sygnały, których żadna kobieta nie powinna bagatelizować”. |









