| Krople do nosa poprawiające pamięć |
|
|
| 22.01.2010. | |
D obre wieści dla studentów mających w zwyczaju odkładanie wykonania obowiązków na ostatni moment: Niemieccy naukowcy wynaleźli krople do nosa, które mają znacznie poprawiać efektywność nocnego wkuwania, które wielu z nas jest dobrze znane, zwłaszcza przed sesją egzaminacyjną.
Jest jednak warunek zadziałania niezwykłych kropelek: ich zażycie musi nastąpić prze dość długim snem. Wyniki badań były tematem z okładki opublikowanego w sierpniu roku 2009 wydania magazynu The FASEB Journal. Badacze, którzy pracowali nad specyfikiem, wyjaśniają, że molekuł pochodzący z ludzkiego systemu immunologicznego (interleukina-6), gdy wprowadzony przez nos, zaczyna działać na mózg wzmacniając jego możliwości w obrębie pamięci emocjonalnej i proceduralnej. Lecz tylko w trakcie fazy REM. „Spanie potrzebne, by zapamiętywać – sen czy rzeczywistość?” mówi Lisa Marshall, współautorka badań z wydziału endokrynologii na Uniwersytecie w Lubece w Niemczech. „W przeprowadzonych przez nas badaniach, udowodniliśmy, że sygnał immunologiczny, jakim jest wytwarzanie interleukiny-6, odgrywa niezmiernie istotną rolę w formowaniu się ludzkiej pamięci długotrwałej w trakcie snu,” dodaje badaczka. By dokonać swego odkrycia, Marshall wraz z grupą kolegów po fachu musiała dokonać obserwacji siedemnastu młodych, zdrowych mężczyzn, którzy spędzili dwie noce w laboratorium. Każdej nocy, po przeczytaniu emocjonującej lub neutralnej historyjki, każdy z badanych wprowadzał sobie do nozdrzy roztwór: była to interleukina-6 lub środek placebo. Zarówno sen badanych mężczyzn, jak i aktywność ich mózgów były monitorowane przez całą noc. Następnego poranka, mężczyźni mieli za zadanie wypisać jak najwięcej słów, które zapamiętali z obu historyjek, które przeczytali poprzedniej nocy. Okazało się, że ci z mężczyzn, którzy przyjęli dzień wcześniej interleukinę-6 byli w stanie zapamiętać więcej słów. „Jeśli uda nam się udowodnić, że spray do nosa poprawia ludzką pamięć, może nam się także udać przekonać na przykład starsze osoby do tego, by zaakceptowali realia związane z teorią ewolucji,” wyjaśnia doktor medycyny Gerald Weismann, redaktor naczelny magazynu FASEB. „Jest to niezwykle ciekawe odkrycie w dziedzinie nauk interdyscyplinarnych, ponieważ do tej pory uważano interleukinę-6 jedynie za produkt uboczny stanów zapalnych w naszym organizmie, a nie za czynnik, który może wpływać na naszą percepcję,” dodaje uczony. Źródło: www.sciencedaily.com |









