| Niski poziom cholesterolu może zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka prostaty |
|
|
| 02.12.2009. | |
|
Z badań epidemiologicznych, przeprowadzonych na grupie pięciu tysięcy Amerykanów, jasno wynika, iż niska ilość tłuszczu oblegającego męskie serce może spowodować spadek ryzyka zachorowania na raka prostaty nawet o sześćdziesiąt procent.
Mężczyźni z niższym od średniej poziomem cholesterolu są w grupie zmniejszonego ryzyka zachorowalności na raka prostaty. Natomiast ich koledzy z podwyższonym poziomem cholesterolu powinni bardziej obawiać się tej groźnej choroby. Dolegliwość jest o tyle niebezpieczna, ponieważ bardzo rzadko zostaje ona wykryta we wczesnym stadium, na co wskazują wyniki badań przeprowadzonych w ośrodku naukowym imienia Johna Hopkinsa. Profesor nadzwyczajna, doktor Elizabeth Platz z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health, jedna z koordynatorów narodowego programu zapobiegania i kontroli chorób nowotworowych z Johns Hopkins Kimmel Cancer Center: Przez wzgląd na wielorakie czynniki, wiemy, że poziom cholesterolu nie przekraczający normy ani w górę, ani w dół jest korzystny dla naszego zdrowia. Dziś jesteśmy jeszcze bardziej pewni faktu, iż jedną z korzyści niesioną przez niski poziom cholesterolu jest między innymi zmniejszone ryzyko zachorowania na potencjalnie śmiertelnego raka prostaty. Zawartość cholesterolu w krwi w organizmie dorosłego mężczyzny powinna wynosić nie więcej niż 200 mg/ dL (dwieście miligramów na decylitr krwi). Platz wraz z kolegami po fachu po raz pierwszy potwierdziła tę tezę w publikacji z roku 2008. Natomiast dwa lata wcześniej, badaczka wykazała w swych publikacjach, że istnieje znaczący związek pomiędzy przyjmowaniem lekarstw obniżających cholesterol we krwi, a przeciwdziałaniem rakowi prostaty. Leki wstrzymywały lub spowalniały wyniszczający proces działania nowotworu na tkanki w ciele ludzkim. W najnowszych badaniach Platz wraz z członkami Southwest Oncology Group oraz innym współpracownikami przeanalizowali dane o 5 586 mężczyznach w wieku pięćdziesięciu pięciu lat i starszych. Dane skupione były pod kątem sprawdzenia liczb dotyczących zachorowalności i leczenia raka prostaty w latach 1993 – 1996. Wyniki badań wskazały, iż u 1 251 mężczyzn zdiagnozowano, w interesującym grupę badawczą okresie, raka prostaty. Mężczyźni, których poziom cholesterolu nie przekraczał 200 mg/dL narażeni byli na o 59 procent mniejsze ryzyko rozwijania się raka prostaty. U pozostałych badanych, rak rozwijał się szybciej i bardziej agresywnie. Rak złośliwy, jakiegokolwiek ludzkiego organu by nie dosięgnął, jest opisany na patologicznym „rankingu” powszechnie znanym jako skala Gleasona. Patolodzy, którzy pod mikroskopem przebadali nowotworowe tkanki pochodzące z chorej prostaty, uznali że plasują się one na najwyższym miejscu skali, między ósmym, a dziesiątym stopniem szkodliwości raka. Co ciekawe, wyniki badań przeprowadzonych przez Platz dowodzą, że poziom cholesterolu nie ma znaczącego wpływu na całe spectrum rozwoju raka prostaty, lecz tylko na te przypadki choroby, w przypadku których mówi się o „złośliwości” nowotworu. Platz dodaje jednak, że grupa brała w badaniach pod uwagę także inne czynniki mogące mieć wpływ na rozwój nowotworu prostaty, takie jak palenie nikotyny, waga, historia chorób, które pojawiły się u innych członków rodziny, a które mogły wpłynąć na rezultaty ich badań. Przykładowo, czynnikiem, który mógł zmienić wynik badania, był fakt, czy dany mężczyzna brał w trakcie prowadzonych pomiarów lekarstwa obniżające poziom cholesterolu we krwi. Pełne wyniki badań zostały opublikowane 3. listopada, na internetowych łamach magazynu Cancer Epidemiology, Biomarkers & Prevention. Do publikacji dołączony został także aneks zawierający wyniki przekazane prze National Cancer Institute, które potwierdzają, że niski stan cholesterolu może powstrzymać rozwój raka złośliwego nawet o 15 %. Platz: Poziom cholesterolu ma znaczący wpływ na komórki nowotworowe w momencie, gdy te mogą najbardziej zaszkodzić ludzkiemu organizmowi. Rak oszukuje wtedy nasz system ochronny, obchodzi go, wymija, a niski cholesterol ów proces wstrzymuje. Badaczka twierdzi, że skupienie się na cholesterolowym metabolizmie, będzie niezwykle ważnym czynnikiem w zapobieganiu i leczeniu raka. Podkreśla jednak, że mimo to konieczne są tu dalsze badania. Patronat nad badaniami objęty został przez National Cancer Institute. Autorami badań są: Cathee Till, Phyllis J. Goodman, Marian L. Neuhouser oraz Alan R. Kristal z Fred Hutchinson Cancer Research Center; Howard L. Parnes, William D. Figg, i Demetrius Albanes z National Cancer Institute; Eric A. Klein z Cleveland Clinic; oraz Ian M. Thompson Jr. z University of Texas Health Sciences Center. |









