Jedni z nas sami gotują przysmaki dla swoich pupili, inni wolą kupić karmę w sklepie. Jakie są wady i zalety obu tych sposobów karmienia?

Swojemu leciwemu już psu gotuję ryż, kaszę, rosół z marchewką. Tak zalecił lekarz weterynarii. Ta zmiana poprawiła psu przemianę materii i widać, że lepiej się czuje - tłumaczy Iwona. Bogdan kupuje dla kota suchą karmę i puszki, do tego dorzuca świeże mięso, wątróbkę, rybę lub kurczaka. Teresa zaopatruje się tylko w gotową karmę dla psów.

OBIAD Z PUSZKI

- Z tego, co wiem większość osób żywi zwierzęta gotową karmą - mówi prof. Piotr Ostaszewski z Zakładu Dietetyki SGGW w Warszawie. Tak jest i szybciej, i wygodniej. Gotowe karmy są odpowiednio zbilansowane pod względem zawartości tłuszczu, białka, mikroelementów, witamin - stosownie do wieku zwierzęcia i jego kondycji. Ułatwiają też życie właścicielom chorych zwierząt: w sklepach przy klinikach weterynaryjnych można kupić karmy np. dla psów z cukrzycą lub mających kłopoty z nerkami. Gotowe karmy są chętnie jedzone przez zwierzęta, bo producenci dodają do nich tzw. atraktanty smakowe. Takie żywienie ma jednak wady: za pokarm dobrej jakości trzeba słono zapłacić; karmy zawierają znaczne ilości konserwantów, poza tym ze względu na atraktanty zwierzęta zjadają więcej, niż potrzebują, co może prowadzić do nadwagi.

DOMOWE JADŁO

- Jeśli sami przygotowujemy posiłek - zaznacza prof. Ostaszewski - pamiętajmy, że 1/3 powinno stanowić mięso, 1/3 wypełniacz (najczęściej ryż) i 1/3 warzywa surowe lub gotowane. Owoce (banany, pomarańcze, jabłka) powinny stanowić nie więcej niż 5 proc, dziennej dawki. Kotom nie możemy podawać wyłącznie mięsa - prowadzi to do przebiałczenia i uszkodzenia nerek. Mięso trzeba miksować np. z ryżem. A co z mlekiem dla kota i kośćmi dla psa? Z mlekiem trzeba uważać - dorosłe zwierzaki źle tolerują laktozę, co prowadzi do biegunek. Kości podajemy cielęce i wołowe, nie drobiowe (lamią się i mogą przebić jelita) ani wieprzowe (są ciężkostrawne).

POWRÓT DO NATURY

Coraz więcej właścicieli psów i kotów wybiera ostatnio trzecią opcję, stosując dietę BARĘ która polega na podawaniu surowego jedzenia. - Uważa się, że psy i koty powinny dostawać jedzenie składem zbliżone do tego, co same zdobywały w naturalnych warunkach - wyjaśnia prof. Ostaszewski. - Jadły nie tylko mięso i kości, ale także zawartość całego przewodu pokarmowego zwierząt roślinożernych. Podstawą takiej diety są kości i mięso oraz papka warzywno-owocowa, naśladująca treść żołądkową upolowanej zwierzyny. Podaje się także podroby, jaja ze skorupką, jogurt, oleje, tran i twaróg. - Taka dieta wzmacnia układ odpornościowy zwierzęcia, ułatwia ścieranie kamienia nazębne-go, poprawia wygląd sierści. Jej zaletą jest brak konserwantów - wymienia prof. Ostaszewski. - Można wprowadzać ją stopniowo u zwierząt w każdym wieku, choć te starsze, karmione dotąd tradycyjnie, mogą nie akceptować surowego mięsa. Dieta BARF kryje pewne niebezpieczeństwa - mięso przeznaczone dla zwierząt jest często pośledniej jakości, a to idealna pożywka dla bakterii, ttzeba je więc sparzyć przed podaniem. Z kolei duże ilości kości w diecie psów powodują zaparcia, zwłaszcza u starszych zwierząt. Na przygotowanie jedzenia wg diety BARF trzeba  też poświęcić więcej czasu, choć można już kupić gotowe mrożonki z surowym mięsem dla psów.

To szkodzi psom i kotom

•    Cebula - zjedzenie 5 dag przez psa ważącego 10 kg może doprowadzić do anemii lub do śmierci.

•    Czekolada - zawiera alkaloidy; już 24 dag gorzkiej czekolady, może zabić 25-kilogramowego psa.

•    Rodzynki i winogrona - dawka toksyczna to ok. 12 g na 1 kg masy psa. Wymioty i biegunka występują kilka godzin po zjedzeniu.

•    Mięso wieprzowe, kiełbasy, sery żółte, makarony - powodują alergie pokarmowe.

•    Wszelkie przyprawy, w tym nadmierna ilość soli - obciążają nerki psa i kota.

•    Mieszanie karmy gotowej z jedzeniem domowym - karmy są zbilansowane pod względem zawartości różnych składników. Jeśli dokarmiamy psa gotowanym mięsem, zaburzamy tę równowagę.

Twoja Ocena



Facebook Conversations