Dlaczego kobiety tak dużo mówią ?
Od tysięcy lat wiemy, że mężczyźni nie są dobrymi rozmówca­mi, szczególnie w porównaniu z kobietami. Mowa nie jest specyficzną zdolnością ich mózgu. Za procesy mowy odpo­wiedzialna jest u nich wyłącznie lewa półkula i nie mają oni konkret­nego ośrodka mowy. Kiedy mężczyzna mówi, badanie rezonansem ma­gnetycznym pokazuje, że uaktywnia się u niego cała lewa półkula.

W procesie ewolucji mężczyźni rozwijali się jako myśliwi, a nie roz­mówcy. Podczas polowania porozumiewali się za pomocą sygnałów nie­werbalnych i często godzinami siedzieli w milczeniu, wypatrując zwie­rzyny. Nie zajmowali się wówczas zacieśnianiem więzi. Kiedy współ­cześni mężczyźni jadą razem na ryby, także mogą siedzieć godzinami i nic w tym czasie nie mówić. Doskonale się bawią i cieszą swoim to­warzystwem, ale nie odczuwają potrzeby, żeby wyrażać to słowami. Na­tomiast gdyby kobiety spędzały wspólnie czas i zachowywały milcze­nie, byłoby to oznaką poważnego problemu.

U kobiet mowa jest zlokalizowana w konkretnych ośrodkach w móz­gu - głównie w lewej półkuli, lecz w prawej również znajdują się jej mniej­sze centra. Dzięki temu są one doskonałymi rozmówcami. Ponadto, po­nieważ ich mową sterują określone ośrodki, reszta kobiecego mózgu może się zająć innymi zadaniami i dlatego właśnie kobiety mogą robić kilka rzeczy naraz. Dzięki wyraźnie wyodrębnionym ośrodkom mowy kobiety mają znacznie większe zdolności językowe i sprawność mówienia.

W dawnych czasach kobiety stale przebywały w grupie wraz z inny­mi kobietami i dziećmi, toteż rozwinęły umiejętność porozumiewania się, służącą im do podtrzymywania więzi z innymi.

Podstawy słuchania

Typowa kobieta może przybierać podczas słuchania przeciętnie sześć wyrazów twarzy w ciągu dziesięciu sekund, aby odzwierciedlić i prze­kazać swoją reakcję na uczucia rozmówcy. Kobieta odczytuje znaczenie tego, co słyszy, z intonacji głosu i mowy ciała. To właśnie powinien robić mężczyzna, żeby przyciągnąć uwagę kobiety i skłonić ją do dal­szego słuchania. Większości mężczyzn nie mieści się w głowie, że mo­gliby reagować wyrazem twarzy, kiedy słuchają - ale tym, którzy opa­nowali tę sztukę, naprawdę się to opłaca.

Z kolei dla mężczyzny wojownika nadrzędnym celem było zachowanie nieruchomego wyrazu twarzy podczas słuchania, tak żeby nie zdradzić swo­ich uczuć przed wrogiem. Słuchając rozmówcy z twarzą pozbawioną wy­razu, mężczyzna czuje, że panuje nad sytuacją. Nie należy jednak sądzić, że nie przeżywa żadnych uczuć. Badania mózgu wykazują, że doświadcza uczuć równie silnych jak kobieta, tylko stara się ich nie okazywać.

Twoja Ocena



Komentarze