Posiadając kota myślisz, że mieszkasz u siebie? Wykonaj nasz psychotest, a przekonasz się jak jest naprawdę

Mój codzienny poranek zwykle wygląda następująco:

Mój codzienny poranek zwykle wygląda następująco:

Wyobraź sobie, że zostało ci w portfelu ostatnie 50 zł. Wypłata dopiero za 4 dni, kotu kończy się karma. Co robisz?

W twoim domu:

Kupujesz weekendowe wydanie gazety. Zaczytujesz się, odkładasz na bok i po chwili kładzie się na niej kot. Jaka jest twoja reakcja?

Jeśli chciałbyś opisać swój dom, powiedziałbyś o nim…

Kiedy twój kot zaczyna miauczeć…

Podczas kąpieli/prysznica:

Psychotest kociarza: Kto u kogo mieszka? Ty u kota, czy kot u ciebie.

  1. You got: Jesteś prawdopodobnie jednym z nielicznych szczęśliwców (?), którzy mieszkają u siebie.

    Kot to twój domowy towarzysz, ale nie wchodzi ci na głowę. To ty zarządzasz domem, a mruczek zwykle dostosowuje się do twojego stylu życia. PS. Najpewniej i tak tobą rządzi, ale przynajmniej zachowuje pozory.

  2. You got: Wygląda na to, że udało ci się pójść z mruczkiem na kompromis.

    Wprowadził wiele swoich kocich zasad, ale na szczęście czasem udaje ci się postawić granice. Całkiem możliwe, że za jakiś czas będziesz mógł szczerze powiedzieć: „tak, to mój dom i moje zasady!” No dobra, nie wierzymy w to… Ale zawsze możesz próbować!

  3. You got: Niestety: to ty mieszkasz u kota, nie on u ciebie.

    Tak, wiemy. Nie płaci czynszu, nie wynosi śmieci, nawet nie sprząta po sobie. Ale to on dyktuje warunki w domu i wyznacza twój rytm życia. Pewnie zakładasz, że teraz znajdziesz poradę: co możesz z tym zrobić? Rozczarujemy cię – po prostu (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś) czas się z tym pogodzić!

YOUR REACTION?



Facebook Conversations