5 WSKAZÓWEK, co robić, by grillowanie było przyjemniejsze, a potrawy smaczniejsze

Opanuj grillowanie Mało kto zdołał odkryć - i opanować - wszystkie możliwości grilla, a restauracje oraz szefowie kuchni, którzy specjalizują się w grillowanych potrawach, niechętnie dzielą się swoimi umiejętnościami.

Nie wystarczy po prostu rzucić na ruszt kawałek mięsa i postarać się o to, żeby go nie przypalić. Mistrzowie kuchni dobrze wiedzą (i nigdy o tym nie zapominają), że w różnych miejscach na ruszcie jest inna temperatura. Aby stek był dobry, najpierw należy go położyć w najgorętszym miejscu, a następnie przesunąć tam, gdzie jest średnia temperatura, co pozwoli na wydobycie aromatu. Należy pamiętać o tym, że aromat przygotowywanych dań w dużym stopniu zależy od rodzaju użytego węgla drzewnego. Węgiel dębowy na przykład nadaje lekko dymny aromat, zaś węgiel z drewna mesquite - smak lekko słodki. Ponadto węgiel z drewna mesquite daje bardzo wysoką temperaturę, odpowiednią do pieczenia ryby, dąb natomiast nadaje się najbardziej do mięsa i warzyw.

• Posmaruj stek z grilla masłem Kiedy zamawiasz stek w restauracji, nie daj się zwieść egzotycznymi przyprawami i wykwintnymi metodami przyrządzania, wyszczególnionymi w menu. Istnieje niesłychanie prosty sekret szefów kuchni, który zapewnia podawanym przez nich stekom wspaniały smak, jakiego nie jesteśmy w stanie odtworzyć w domu: masło.

Kiedy tylko zdejmiesz stek z rusztu, nałóż na niego 1/2 łyżki masła i odczekaj, aż się rozpuści. Nie mów nic gościom - będą się zastanawiać, kiedy znalazłeś czas na kurs gotowania.

• Dodaj aromatu Zanim zaczniesz grillowanie, wsyp na gorący węgiel garść świeżych lub suszonych ziół, np. rozmaryn, oregano czy estragon. Zapach, jaki powstanie, spowoduje, że ślinka napłynie ci do ust, a jedzenie będzie smakowało wyśmienicie.

• Poradź sobie z szaszłykami Małe, drewniane szpikulce miały być dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem oczywiście, że namoczy się je w wodzie.

Niestety, niezależnie od tego, jak długo się je moczy, zawsze w końcu zaczynają się palić - razem z mięsem i warzywami. Metalowe szpikulce sprawdzają się lepiej, ale tylko do momentu, kiedy trzeba je obrócić. Wtedy zaczyna działać grawitacja i wszystko, co jest na szpikulcach, opada do pierwotnej pozycji. Są jeszcze szpikulce płaskie, które zapobiegają ześlizgiwaniu się składników, ale przez to są większe. Nie przeszkadza to mięsu, tylko spróbuj nadziać na nie paprykę, cebulę albo delikatne grzyby... Wszystkie te problemy rozwiązują specjalne koszyki do szaszłyków. Są to długie, druciane pudełka z zamykaną przykrywką i długą rączką. Wystarczy napełnić je składnikami, zamknąć i ułożyć na ruszcie lub umieścić nad ogniem. Rączka pozwala łatwo obrócić je na drugą stronę.

• Odkryj na nowo ogniska Cóż, zawsze możesz kupić taki grill, który praktycznie zastąpi całą twoją kuchnię (czasami dorównując jej nawet ceną...). Czy pamiętasz jednak, że zanim pojawiły się grille, ludzie rozpalali ogniska? One wciąż zachwycają nas swoją magią. Małe ognisko w ogrodzie to wielka frajda, choć, rzecz jasna, nie dowiesz się tego z reklamy grilla.

Sprawdź jednak najpierw, czy lokalne przepisy pozwalają na palenie ognia w ogródkach. Oto dwie metody przygotowywania ognisk: O Wykop dołek o głębokości ok. 10 cm i średnicy 60 cm. Wzdłuż krawędzi ułóż ciasny krąg z otoczaków (wystarczy 10-15). W takim dołku będzie można bezpiecznie rozpalić ognisko.

O Jeśli masz w ogródku dużo płaskich kamieni, możesz nawet wybudować małe palenisko. Ułóż z nich stos w kształcie litery c, pozostawiając palenisko otwarte z jednej strony. Kamienne ścianki powinny być takiej wysokości, by osłaniały ogień przed wiatrem, nie blokując dostępu powietrza. Takie palenisko jest bardzo łatwe do zbudowania.

Kiedy już przygotowałeś dołek lub palenisko, rozpal ogień. Jeśli jesteś w ogródku, zrób to, wykorzystując papier (gazetę), a jeśli jesteś w lesie, poszukaj kory lub suchych liści. Nad papierem, korą lub liśćmi ułóż luźno piramidkę-z małych gałązek. Podpal papier. Gdy tylko gałązki zaczną się palić, stopniowo nakładaj na nie następne, coraz większe. Kiedy ogień zajmie grubsze patyki (o średnicy ponad 5 cm), nałóż ich na tyle dużo, by spalając się, utworzyły podłoże z węgla drzewnego.

To może zająć pół godziny, a nawet i dłużej, w zależności od tego, jak duże jest ognisko. Kiedy węgiel rozpali się do czerwoności, można rozpocząć pieczenie. Aby wszystko odbywało się zgodnie z tradycją, poszukaj dwóch prostych, cienkich patyków. Zaostrz je z jednego końca scyzorykiem, na jeden nabij kiełbaski, a na drugi bułki, by upiec je nad ogniem. Od czasu do czasu dorzuć kilka gałęzi, żeby ognisko nie wygasło. Możesz też opiec w ten sposób warzywa.

Po zakończeniu pieczenia trzeba koniecznie zalać ognisko wodą, nawet jeśli wygląda tak, jakby samo wygasło.

Twoja Ocena