Po co wielbłądom garby? Człowiek może przeżyć bez wody kilka dni. Wielbłąd potrafi obchodzić się bez niej tygodniami, ale nie dlatego, że gromadzi wodę w garbie. Wielbłądy są bardzo oszczędne - nie pocą się, nie tracą niepotrzebnie wody z odchodami, a ponadto wystarcza im wilgoć zawarta w pokarmie. A potrafią zjeść nieprawdopodobne rzeczy: słonorośla, rośliny bardzo suche i kolczaste. Kiedy nadarza się okazja, piją „na zapas".

 Wielbłąd pije rzadko, ale dużo. I szybko - w ciągu 10 minut potrafi wypić 100 litrów wody. To tyle, ile dziennie wypija słoń.

Wielbłąd jednogarbny - dromader - jest największym zwierzęciem na pustyniach Afryki. Długość jego ciała wynosi 3, a wysokość 2 m. Dromader znosi upały do 50°C oraz mrozy do -30°C. Jego garb jest wypełniony tłuszczem, który służy jako materiał zapasowy na wypadek głodu. Rozkład tłuszczu dostarcza również wody. W Mongolii i Chinach żyje baktrian, dwugarbny kuzyn dromadera.

Australijskie zeberki można nazwać pierzastymi wielbłądami. Te mniejsze od wróbla ptaszki również są mistrzami w oszczędzaniu wody. Nie pocą się, a ich ciało bez szkody dla zdrowia może nagrzewać się do 46°C. Dla porównania - gorączka powyżej 41°C u człowieka jest niebezpieczna dla zdrowia i życia. Te nadzwyczajne ptaszki potrafią pozyskiwać wodę z najbardziej wysuszonych nasion. Jednak kiedy mają okazję, piją dużo i szybko. Nie zadzierają przy tym głowy jak kanarki - zasysają wodę jak gołębie.

Koala, najbardziej znany na świecie australijski torbacz, wody nie pije nigdy. Wystarcza mu ta, którą pochłania z pokarmem. Zwierzątko dziennie zjada około kilograma eukaliptusowych liści i... pachnie jak cukierek na kaszel!

Twoja Ocena