Narodowy socjalizm często łączono z hipnozą. Liczne publikacje fachowe i popularnonaukowe często charakteryzowały Adolfa Hitlera jako człowieka o niespotykanych zdolnościach hipnotycznych i niezwykłej sugestywności.

Hitler jako hipnotyzer?

Pisano, że zahipnotyzował naród niemiecki, uczynił go bezwolnym i sprowadził na manowce. Uważali tak Hermann Rauschning (1940), Walter Kiinneth (1947), Georg Hallgarten (1957), Golo Mann (1958), Werner Jochmann i Bernd Nellessen (1960), Jesco von Walden (1960), Alan Bullock (1964), Margareta Wedleff (1970) i Saul Friedlander (1999), a także wielu innych. Detlev Grieswelle (1972) wyjaśnia sukces Hitlera „hipnotyczną emanacją siły”, jaką roztaczał, „zdumiewającymi fluidami”, które płynęły od jego osoby.

Teza o hipnozie jest wprawdzie rozpowszechniona, nie znalazła jednak uzasadnienia w pracach naukowych, a sam związek między narodowym socjalizmem a hipnozą do dziś nie został naukowo zbadany. U podstaw przywołanych teorii leżało raczej określenie „hipnoza” w naiwnym, romantycznym rozumieniu tego słowa, wywodzącym się z XIX stulecia. Rozdzielono hipnotyzera i hipnotyzowanego, nie zważając na interakcje między nimi. Hipnotyzerowi (w tym przypadku Hitlerowi) przypisywano nadludzkie zdolności oddziaływania, którymi zwodził bezwolnego hipnotyzowanego (naród niemiecki). To mistyfikujące wyobrażenie powiela w pewnym sensie (choć ze zmienionym znakiem) ideologię nazistowską, która traktowała Hitlera jako istotę o nadludzkich zdolnościach. Uniemożliwia to naukowe zbadanie komunikacji między hipnotyzerem a hipnotyzowanym, jak we współczesnej hipnozie. Przed przystąpieniem do dalszych rozważań należy postawić pytanie: czym właściwie jest hipnoza?

O hipnozie i transie

W hipnozie i transie hipnotycznym nie chodzi o tajemnicze zjawiska, jakie sugerować może romantyczny termin „hipnoza”, rozpowszechniany dawniej przez inscenizowaną hipnozę sceniczną i odpowiednią literaturę. Chodzi raczej o procesy, obserwowane także w życiu codziennym i obecne również w innych kulturach - na przykład o stan, kiedy jesteśmy tak pochłonięci jakąś czynnością lub pogrążeni w rozmyślaniach, że nie pamiętamy o bożym świecie (co określa się mianem transu codzienności). Takie zjawiska pokazują, że nieprawdziwy jest wizerunek człowieka, według którego świadomość ludzka jest zawsze stabilna i niezmienna. Ten wizerunek kwestionowali wcześniej tacy psychologowie jak Pierre Janet, William James, Morton Prince, Sigmund Freud, Carl Gustav Jung czy Milton Ericson. Hipnozy nie należy mylić ze snem, choć jej nazwa pochodzi właśnie od greckiego boga snu -Hypnosa. Między stanem czuwania a snem istnieją różne pośrednie stany świadomości. Każdy człowiek doświadcza w różnych sytuacjach życiowych (w dzieciństwie, pod wpływem gorączki, narkotyków, w stanie wyczerpania, zakochania, szczęścia, regresji lub intensywnego uprawiania sportu, tzn. pod wpływem endorfin) przechodzenia ze stanu świadomego i odpowiedzialnego własnego „ja” w inne stany, np. w sen na jawie, odurzenie, splątanie, halucynację, wzburzenie, fascynację, zachwyt, ekstazę itp. Poszczególne stany świadomości podlegają systematycznym badaniom i są wykorzystywane zwłaszcza w badaniu hipnozy i w hipnoterapii. Samo pojęcie „hipnoza” definiuje się jako działanie w celu wytworzenia odmiennego stanu świadomości. Taki zmieniony stan świadomości, w który popada hipnotyzowany podczas hipnozy, określa się mianem transu (od łac. transie ‘przechodzić’) lub transu hipnotycznego (trans nazywa się też niekiedy niewłaściwie hipnozą). Choć nie ma jednolitej definicji transu hipnotycznego, wśród badaczy hipnozy istnieje daleko posunięta zgodność co do następujących jego właściwości:

•    trans hipnotyczny jest stanem odmienionej uwagi,

•    pole uwagi jest zawężone,

•    następuje wyraźny zwrot ku źródłu hipnotyzującemu (hipnotyzerowi) przy równoczesnym odwróceniu się od reszty otoczenia, które przez to w mniejszym lub większym stopniu znika z pola świadomości,

•    świadomość hipnotyzowanego jest zredukowana, ograniczona jest też jego zdolność świadomej krytyki. Człowiek poddany hipnozie zatraca zwykłą kontrolę rzeczywistości, występują ograniczenia postrzegania. Stan ten ułatwia sugestie wobec nieświadomości oraz procesy zarażania emocjonalnego,

•    osoby czują się - w zależności od stopnia hipnozy - mniej lub bardziej bierne, w jakiejś mierze bezwolne i pozbawione inicjatywy,

•    trans hipnotyczny połączony jest z regresją.

Wyobraźmy sobie świadomość człowieka jako stożek uwagi, którego podstawa - oznaczająca stan idealny - obejmuje szerokie pole widzenia. Celem hipnozy jest zmiana tego stanu świadomości. Milton Erickson, jeden z twórców współczesnej hipnoterapii, używał do tego celu całego zestawu technik komunikacyjnych, które z jednej strony miały wprowadzić zamęt w aktualny stan świadomości pacjenta, z drugiej zaś - przykuć jego uwagę, tzn. ograniczyć stan świadomości i skierować uwagę na inne przedmioty.

Zamęt

Jedna z technik stosowanych przez Ericksona polega na tym, by świadomość hipnotyzowanego zalać taką powodzią słów, by przestał już próbować świadomie to wszystko ogarnąć i przyswoić. Świadomość „nie nadąża” i pogrąża się w trans. Puste lub niejasne słowa i sformułowania również przyczyniają się do zagmatwania treści. Zgodnie z jedną z zasad modelu Miltona, odnoszącą się do skutecznej komunikacji hipnotycznej, hipnotyzer powinien „w sposób kontrolowany pozostawać niejasny i mglisty”. Może to osiągać, unikając informacji o czasie, miejscu, osobach czy działaniach lub stosując niedookreślone czasowniki.

  Zdolność przetwarzania informacji docierających do świadomości zakłócana jest też nielogicznymi lub wielowarstwowymi wypowiedziami albo równoczesnym mówieniem na kilka tematów, a także wtedy, gdy następuje rozdźwięk między przesłaniem kognitywnym (wyrażanym) a emocjonalnym (ukrytym). Zamęt wprowadzają wieloznaczne słowa, części zdań lub całe zdania. Hipnoterapeuci Milton Erickson i Ernest Rossi piszą: „W normalnej rozmowie liczą się przede wszystkim wypowiedzi jednoznaczne, w hipnozie często chodzi o coś przeciwnego. Każda wieloznaczność stanowi okazję, by słuchacz - zamiast raz tylko - zajmował się nią w głębi duszy wielokrotnie”. Inne metody Ericksona polegają na wypowiadaniu zdań niegramatycznych, niekończeniu zwrotów lub szkatułkowym zamykaniu zdań jednych w drugich. Wszystkie te techniki mają na celu przeładowanie świadomości hipnotyzowanego, aby przestał cokolwiek rozumieć i uciekł w trans.

Przykuwanie uwagi

Druga grupa metod hipnoterapeutycznych ma na celu przykucie uwagi hipnotyzowanego zawężenie jej obszaru. Jeden z badaczy, William O’Hanlon, pisze: „Trans jest zogniskowaniem uwagi”, Dlatego właśnie celem hipnoterapeutów jest „skoncentrowanie uwagi i przelderowanie jej od zewnętrznej rzeczywistości na wewnętrzne doświadczenie” . W codziennym życiu również można obserwować, w jaki sposób fascynujące zdarzenie, jakaś historia czy wymysł potrafią zaabsorbować człowieka w takim samym stopniu, jakby został poddany wyuczonym technikom hipnotycznym. Hipnoterapeuci John Grinder i Richard Bandler konkludują: „Hipnotyczne jest, rzec by można, wszystko, co fascynujące i co przykuwa uwagę człowieka albo go absorbuje” ,

Działanie owego transu w codzienności świetnie dokumentuje eksperyment Daniela Simonsa i Christophera Chabrisa. W studium Goryle wśród nas analizują oni nagrania video (po 75 sekund każde) z dwiema drużynami koszykarzy po trzech graczy każda, których zawodnicy ubrani są w białe i czarne koszulki. Gracze każdej z drużyn dryblują i podają do siebie zwykłą pomarańczową piłkę do koszykówki. Przed pokazem nagrania badanym polecono skupienie uwagi na jednej z drużyn i Uczenie wszystkich jej podań. Po zakończeniu pokazu badanych pytano o liczbę podań. Na końcu zapytano ich, czy zauważyli w trakcie meczu coś niezwykłego. Okazało się, że niemal połowa nie zauważyła, że po mniej więcej 45 sekundach przez filmowane pole z lewej strony ku prawej przeszła osoba przebrana w kostium goryla. W tym czasie obie drużyny, jakby nigdy nic, grały dalej. W innej wersji tego eksperymentu przez obraz przedefilowała wysoka, jasno ubrana kobieta z białą parasolką, którą także połowa badanych przeoczyła. Badacze wyciągnęli z tego wniosek, że na naszych oczach mogą rozgrywać się wydarzenia, które widzimy, a których nie dostrzegamy, jeśli nie zwracamy na nie uwagi,

Hipnoterapia wypracowała wiele różnych metod, by wprowadzić pacjentów w stan transu. Uważa się, że najbardziej sprzyja transowi dramatyzacja i pełne oczekiwania zachowanie hipnotyzowanego. Owo zachowanie można jeszcze wzmocnić metodą zwaną sztuczką Hitchcocka: Milton Erickson „budzi w pacjencie ciekawość jakimś ważnym pytaniem i ociąga się z zaspokojeniem tej ciekawości”, Uwaga hipnotyzowanego skupiona jest wtedy całkowicie na oczekiwanej odpowiedzi, przez co inne zagadnienia (choćby ból) wypadają z pola widzenia.

Twoja Ocena



Facebook Conversations