Jeśli między wami naprawdę coś iskrzy na pierwszej randce, warto to sprawdzić na drugiej i trzeciej. Apetyt będzie rósł. Jeśli nie iskrzy, to po cholerę iść do łóżka, żeby coś odfajkować?! Dobrze by było, żeby kobiety uwierzyły w swoje prawa i dały sobie także prawo do seksu, kiedy go chcą.

Zmieniły się obyczaje i dziewczyny wykazują coraz więcej inicjatywy, więc jeśli masz ochotę na szybki seks z kimś, kto cię rajcuje, to zrób to i ciesz, się chwilą...

Ale nie oszukuj się, jeśli chodzi ci o znalezienie miłości, a nie przyjemności na chwilę - nie traktuj seksu jako sposobu na znalezienie stałego partnera. Wielu mężczyzn wciąż dzieli kobiety na te, z którymi chcą być na poważnie i na te od seksu. Ty też możesz podzielić sobie mężczyzn na tych, których chcesz puknąć i na tych, z którymi chcesz być.

W czasie seksu dopilnuj, żebyś dostała to, czego chcesz. Ujawniaj swoje preferencje, pomysły i potrzeby.

•    Jeśli zrobisz to w środowisku, gdzie wszyscy się znają - wszyscy będą wiedzieć, że się pukasz. Może ci to nie odpowiadać - zmiany obyczajowe nie zmieniły całkiem postawy podwójnej moralności.

•    Jedyny właściwy powód do seksu na pierwszej randce jest taki, że masz na niego ochotę

•    Nie mów partnerowi, że go kochasz.

•    Jeśli on ci powie, że cię kocha, to powiedz, że jest miły ale że nie musi cię bajerować.

•    Nie zepsuj sobie potem dni. czekając na jego telefon.

•    Nie zepsuj sobie przyjemności wyrzutami sumieniami, bo przecież chcesz (jeśli chcesz) hyc wyzwolona.

Kobiety wciąż traktują seks jako coś wyidealizowanego.

Wydaje się, że bierze się to głównie stąd, iż rodzice uporczywie łączą seks z miłością. Pamiętaj kochanie, oddawaj się temu, kogo kochasz! I wtedy dziewczyny udają miłość (niestety także przed sobą), żeby mogły z kimś iść do łóżka, z kimś, na kogo po prostu mają ochotę. Przez to nie wiedzą dobrze ani co to seks, ani co to miłość. Kobiety często po seksie czują, że coś oddały, że on sobie coś wziął, a one nic nie dostały, Od razu czują się ofiarami. A przecież one też coś dostały. Jednak wieki naszego służenia mężczyznom za pomocą seksu ciągle się za nami wloką. Oczekiwanie, że dostajemy opiekę, zachwyt, małżeństwo, pozycję, pieniądze, lepszy byt - za seks. Że seks to jest coś, co bardziej potrzebne jest mężczyźnie, a dla kobiety jest jej przynętą i monetą przetargową. A przecież biłyśmy się o nasze prawo do przyjemności i naszą integralność.

Twoja Ocena