Nasz organizm w 70 proc, składa się z wody. Aż 2/3 z tych zasobów zamknięte jest wewnątrz komórek, 1/3 znajduje się poza nimi, stanowiąc składnik osocza krwi i limfy oraz płynu śródmiąższowego, który znajduje się we wszystkich tkankach.

Gdy jesteśmy zdrowi, prawidłowo się odżywiamy, przebywamy w umiarkowanych temperaturach, organizm zachowuje właściwe proporcje między ilością wody w osoczu (ok. 3 litrów) a tą w płynie śródmiąższowym (ok 12 litrów). Obrzęki powstają, gdy te proporcje zostają zachwiane.

SKĄD TA OPUCHLIZNA?

Równowagę pomiędzy ilością wody w tkankach i poza nimi regulują dwa rodzaje ciśnienia: hydrostatyczne i onkotyczne. Pierwsze „wypycha” wodę z naczyń do tkanek, drugie (dzięki obecności specjalnych białek) ją zatrzymuje w tkankach. Każda zmiana jednego z ciśnień zaburza transport wody i może wywoływać obrzęk. Jeśli np. w organizmie brakuje białka (znajdziemy je w chudym mięsie i nabiale, roślinach strączkowych) lub potasu (w dużej ilości znajduje się w pomidorach i marchwi), zmniejsza się ciśnienie zapobiegające ucieczce płynu poza naczynia. Wtedy przedostaje się on do tkanek i powstaje obrzęk. Z kolei gdy zbyt mocno dosalamy  potrawy lub jemy dużo bogate w sód żywności wysokoprzetworzonej, zwiększa się ciśnienie wypychające wodę z tkanek. Ta, uciekając poza tkanki, tworzy obrzęk Opuchnięcia rąk i stóp mogą by< też skutkiem uszkodzeń śródbłonka naczyń krwionośnych, bowiem kiedy zwiększa się przepuszczalność ścian żył oraz tętnic, woda łatwiej przenika do tkanek.

JAK BALON

Jeśli problem opuchniętych stóp i rąk dotyka nas sporadycznie, nie ma się czym martwić. Tego typu dolegliwości w czasie gorących dni to coś normalnego, zwłaszcza jeśli spędzamy wiele godzin w bezruchu, stojąc albo siedząc Podczas upałów szybciej tracimy wodę, procesy metaboliczne zwalniają, krew krąż}’ wolniej, bowiem cała energia organizmu jest skierowana na jeden cel: schłodzenie ciała, by nie dopuścić do jego przegrzania. W takiej sytuacji limfa zaczyna gromadzić się w odległych od serca tkankach, co doprowadza do pojawienia się obrzęku, czasami bólu i wrażenia, że nasze nogi i dłonie są ciężkie. Jeśli jednak opuchnięcia stóp i kostek oraz ból łydek pojawiają się często, prawdopodobnie jest to objaw niewydolności żylnej, której jeszcze nie jesteśmy świadomi, bo nie widzimy u siebie żylaków. W wysokiej temperaturze żyły rozszerzają się i ponieważ mają niewydolne zastawki, krew zalega i powstaje obrzęk.

PIERWSZA POMOC NA LETNIE OPUCHNIĘCIA

W niwelowaniu ich sprawdzą się domowe sposoby. Po pierwsze, odpoczywając, zawsze unosimy nogi do góry (kładziemy je na wałku, poduszkach, opieramy o ścianę lub krzesło), żeby zastały płyn spłynął ze stóp. Tak samo postępujemy z opuchniętymi dłońmi - powinniśmy unieść je do góry, kilkakrotnie zacisnąć w pięść i rozprostować palce. Po drugie, nośmy uciskowe rajstopy, pończochy lub skarpę ty, by usprawnić krążenie w no gach. Uwaga: stopień ich ucisku musi być dobrany przez lekarza Po trzecie, w aptece zaopatrzmy się w doustne preparaty z diosminą, maści z wyciągiem z kasztanowca lub arniki (oba produkty są dostępne bez recepty, w doborze konkretnego preparatu zdajmy się na rekomendacje farmaceuty) Po pracy zamiast zalegać na ka napie mimo niechęci, zmęczenia i bólu nóg postawmy na aktywność. Spacer, slow jogging, przejażdżka na rowerze doraźnie uruchomią pompę mięśniową, która wspomoże pracę zastawek i prze pchnie zalegająca w żyłach krew w kierunku serca. W dłuższej perspektywie ruch wzmocni mięśnie nóg, a to poprawi wydolność naczyń. Rewelacyjnie zadziała pływanie - nie dość, że wzmocni mięśnie łydek i poprawi krążenie krwi, to chłód wody obkurczy naczynia. Z tego samego powodu na opuchnięcia polecane są zimne okłady, możemy przykładać do stóp i łydek cold-packi lub wymoczyć stopy w chłodnej kąpieli.

DLACZEGO CHCĄC POZBYĆ SIĘ WODY, MUSIMY PIĆ WODĘ?

Nasz organizm jest inteligentny. Gdy nie ma dostarczanej wody z zewnątrz, zaczyna kumulować tę, którą posiada. Paradoksalnie więc, im mniej pijemy, tym większą mamy skłonność do obrzęków. Nie bez znaczenia jest też to, że większe spożycie wody sprowokuje nas do częstszych wizyt w toalecie, a wraz z moczem wydalimy nadmiar sodu, który jest jednym z winowajców gromadzenia wody w tkankach. Pamiętajmy przy tym że sód dostarczamy sobie, nie ty! ko dosalając potrawy, ale przede wszystkim wraz z przetworzoną żywnością, dlatego mając skłonność do obrzęków, warto zrezygnować ze śmieciowego jedzenia na rzecz zbilansowanych posiłków przygotowywanych samodzielnie Przy skłonności do obrzęków powinniśmy także unikać alkoholu Jego spożywanie powoduje szybką utratę wody, ponieważ nasze nerki chcą pozbyć się szkodliwych substancji, a odwodnienie z kolei doprowadza do magazynowania pozostałości płynów w organizmie. W naszej diecie powinno znaleźć się więcej potasu (źródłem tego makro składnika są np. pomidory, a przy tym dostarczają znikomej ilości sodu) oraz ziół, takich jak: pokrzywa, skrzyp, mniszek czy fiołek trójbarwny. Napary z nich mają działanie diuretyczne, czyli zwiększają wydalanie wody wraz z moczem.

Twoja Ocena



Facebook Conversations