Poniższe rady wystarczą, aby rozwiązać konflikt. Kiedy kogoś słuchamy, nie musimy zgadzać się z tym, co mówi, ale ważne, byśmy usłyszeli, o co mu chodzi. Ważne też, by on usłyszał nas. Wiele nieporozumień wynika z tego, że ludzie nie słuchają siebie wzajemnie.

Nie używaj groźby porzucenia dla uzyskania kontroli.

 Uwagi typu: „Cóż, chyba na tym kończy się nasza przyjaźń... W takim razie musimy się rozstać... Weźmy więc rozwód” podkopuj;) zasady zdrowego kłócenia się. Trudno porozumiewać się, jeżeli ktoś grozi porzuceniem. Zagrożona osoba zaczyna bać się całkowitego odrzucenia i przestaje być szczera. Grożenie podczas kłótni porzuceniem niszczy bliskość, zaufanie i uniemożliwia znalezienie rozwiązania konfliktu. Można poprosić o przestrzeń lub o pewne oddalenie, jeżeli jedna lub obie strony znajdą się w impasie, ale groźby porzucenia stosowane dla uzyskania kontroli uspokajają sytuację tylko na krótko.

Kłóć się jednorazowo o jedną rzecz

 „W zeszłym tygodniu zachowałeś się strasznie... A pamiętasz co zrobiłeś kilka lat temu podczas Bożego Narodzenia... Kiedyś bardzo mnie zraniłeś’*.

Niektórym z nas sprawia trudność skupienie się na jednej tylko rzeczy, zwłaszcza jeżeli tkwią w nas jakieś nie rozwiązane sprawy z przeszłości. Jeżeli jednak tego nie zrobimy, nigdy nie rozwiążemy sprawy, o którą się kłócimy, tylko zaczniemy sięgać do konfliktów z przeszłości, aby udowodnić sobie, ile każda strona wycierpiała w tym związku. Kiedy omawia się jednocześnie kilka nie rozwiązanych spraw, trudno którąkolwiek rozwiązać. Jeżeli chcemy nauczyć się kłócić w zdrowy sposób, musimy przede wszystkim skoncentrować się tylko na tej sprawie, od której zaczął się cały konflikt. Jeżeli w trakcie kłótni będą pojawiać się inne nie rozwiązane sprawy z przeszłości, każdą z nich trzeba zająć się osobno.

Nie poniżaj siebie w czasie kłótni.

 „No tak, rzeczywiście jestem podłym przyjacielem... Jestem okropny, zupełnie nie nadaję się na męża... Drań ze mnie”. Ktoś, kto słyszy takie stwierdzenie, automatycznie myśli: „Przecież nie mogę kłócić się z kimś, kto ma o sobie takie złe zdanie”. Zamiast skupiać się na omawianej sprawie, partnerzy zaczynają zajmować się reperowaniem poczucia własnej wartości u osoby, która wygłosiła któreś z powyższych zdań. „Nie, no przecież nie jesteś aż taki zły”. Zamiast rozwiązać konflikt, odsuwa się go.

Poniżanie siebie podczas kłótni uniemożliwia rozwiązanie problemu. Jeżeli nieporozumienie nie zostanie rozwiązane, wypłynie na powierzchnię w innej sytuacji i znowu trzeba będzie zająć się nim. Poniżanie siebie podczas kłótni znamionuje prawdziwy brak zdrowych granic.

Nie używaj przemocy fizycznej ani emocjonalnej.

 „Ty przeklęty sk...! Jesteś zwykłą k..., jak wszystkie kobiety... Jesteś nienormalny, trzeba cię zamknąć w zakładzie psychiatrycznym... Jeszcze jedno słowo i oberwiesz”. Takie stwierdzenia zastraszają i tym samym uniemożliwiają prawdziwe, szczere porozumiewanie się. Osoba, która posługuje się poniżaniem czy zastraszaniem, powoduje odwrócenie uwagi od omawianej sprawy. Uwaga przenosi się na groźbę, obelgi, a czasami na to, by przetrwać tę sytuację. Jeżeli podczas kłótni dochodzi do przepychania się lub bicia, oboje partnerzy z pewnością potrzebują pomocy. Pomocy powinni poszukać także partnerzy, którzy wybuchają na siebie wściekłością, mówią o sobie z lekceważeniem, obrzucają się wyzwiskami lub wycofują emocjonalnie. Aby porozumiewać się w zdrowy sposób, trzeba wyzbyć się takich zachowań.

Nie podważaj uczuć i postrzegania partnera.

„Sam nie wiesz, co gadasz... Jak śmiesz o tym mówić... Wcale tego naprawdę nie czujesz... To tylko twoja wyobraźnia”. Nie należy mówić drugiemu człowiekowi, że jego uczucia są fałszywe. Niekoniecznie trzeba zgadzać się z jego uczuciami czy z jego sposobem widzenia sytuacji, ale ważne jest, by je uszanować. Wielu z nas sądzi, że rozwiązanie konfliktu polega na przekonaniu innych do swojego punktu widzenia. Tymczasem jeżeli dochodzi do rzeczywistego rozwiązania, każdy może czuć i postrzegać sytuację na swój sposób. Ani nie musimy przekonywać innych, by zgodzili się z nami, ani też nie musimy rezygnować z własnych uczuć, aby zapewnić innym osobom dobre samopoczucie. Poniżanie lub zawstydzanie drugiego człowieka za jego przekonania, uczucia czy wartości, którym hołduje, może doprowadzić do zerwania kontaktu i tym samym uniemożliwić rozwiązanie konfliktu. Nastąpi utrata zaufania i nie dojdzie do zdrowej bliskości.

Można robić przerwy.

 „Będziemy o tym rozmawiać tak długo, aż znajdziemy rozwiązanie... Nie odłożę słuchawki, dopóki nie wyjaśnimy tej sprawy... Nie wyjdziesz z tego pokoju, zanim nie skończymy... Nie możemy iść spać, nawet gdybyśmy musieli rozmawiać do rana”. Czasem nie da się rozwiązać konfliktu podczas jednego spotkania. Wtedy przerwy są niezbędne i zalecane. Podczas takiej przerwy obie strony mogą inaczej spojrzeć na cały konflikt. Pewne sprawy mogą się same rozwiązać, a rzecz niesłychanie skomplikowana może okazać się prosta. Kiedy więc dochodzi do impasu lub gdy’ obie strony są sfrustrowane i zmęczone, nie należy nalegać na natychmiastowe rozwiązanie. Być może przerwa i późniejszy powrót do dyskusji same przyniosą nowe rozwiązania.

Słuchaj drugiej osoby.

Czy miałaś kiedykolwiek wrażenie, że osoba, z którą rozmawiasz, tak naprawdę cię nie słucha? Jeżeli tak, prawdopodobnie rzeczywiście tak było. Każdy mówi, ale nie każdy słucha. A słuchanie jest bardzo istotne, zwłaszcza podczas kłótni. Ważne, aby każdy jej uczestnik mógł przez jakiś czas mówić i aby druga osoba mu wtedy nie przerywała. Jeżeli ktoś usiłuje zagadać albo przekrzyczeć drugą osobę, to znaczy, że bardzo chciałby odnieść nad tą osobą zwycięstwo.

Rozwiązanie konfliktu nie polega na odniesieniu zwycięstwa, ale na wysłuchaniu zdania drugiej osoby i przekazaniu swojego.

Twoja Ocena