Jak to rozumieć?! Po prostu, on myśli cały czas o swojej żonie i to jest fakt. Ona jest dla niego najważniejsza, niezależnie czy mówi o niej dobrze, czy źle... Jesteś potrzebna jako luksusowa gejsza, bo on nie ma przyjaciół albo nie umie sobie z żoną poradzić.

Ona jest jego władczynią. Więc albo będziesz chciała być konfesjonałem i miłą, ciepłą dziewczyną, która będzie go rozumieć i dostaniesz czasem ciepłe słowo albo mu powiedz: „Absolutnie nie chcę słyszeć o twojej żonie - chodź do łóżka...’. Być może wtedy umknie, bo musi do łóżka z wami zabierać też i żonę, bo bez niej „nie da rady"

Zastanów się, czy chcesz być w trójkącie aż tak wyraźnym. Zastanów się też, dlaczego sobie na to pozwalasz? Mężczyźni robią tylko tyle, na ile im pozwalamy... Jakie uczucie wywołuje opowiadanie o niej? Może czujesz odrobinę ekscytacji? Jeżeli ci to sprawia ból, to po co sprawiasz sobie ból?! Każda sytuacja, w którą wchodzimy mówi nam coś o nas i jest to początek pracy nad sobą, jeśli zechcesz ją podjąć.

Żony i kochanki niech zdają sobie sprawę, że jeśli mąż ma romans, ale z domu nie odchodzi, to najpewniej nie chce wcale z niego odejść tylko czegoś ważnego mu tam brak. Najprawdopodobniej głasków. Mężczyźni mówią o swojej żonie żeby: uciszyć wyrzuty sumienia, wyraźnie dać do zrozumienia, że on żony nie rzuci, kontrolować sytuację, mieć na ciebie sposób, żebyś więcej nie chciała. Warto mu powiedzieć: „Mnie to nie interesuje, to wasza sprawa...'*. Możesz przy tym trochę poziewać.

Ważne: zapytaj siebie, czy nie jest dla ciebie ważne, że rywalizujesz z tą panią o niego i póki ona jest - ty masz na niego ochotę. Przypomnij sobie relacje z matką i ojcem. Często trójkąt świadczy o nierozwiązanym kompleksie Elektry... Jeśli często wikłasz się w trójkąty, jest bardzo prawdopodobne, że ciągle walczysz z matką o ojca, a wtedy terapia...

Twoja Ocena