Ten sezonowy problem dotyczy przeważającej większości osób z dłuższymi włosami, choć najsilniej odczuwają go właściciele suchych lub zniszczonych. Zwykle zjawisko elektryzowania się włosów zaczyna nam dokuczać jesienią, gdy częściej sięgamy po czapki, szaliki i swetry, a w naszych domach i samochodach króluje już ogrzewanie. Winne jest oczywiście suche powietrze, łatwiej przewodzące ładunki elektryczne, którymi naładowane są między innymi nasze włosy.

ZADBAJMY O NAWILŻENIE

Chodzi o nawilżenie zarówno pomieszczeń, w których przebywamy, jak i samych włosów. Te pierwsze należy często wietrzyć, a na kaloryferach warto zawiesić specjalne pojemniki z wodą lub chociażby wilgotne ręczniki. Natomiast jadąc samochodem, lepiej nie włączać maksymalnego ogrzewania i nawiewu. O odpowiednie nawilżenie włosów zadbamy dobrą pielęgnacją. Bogate emolientowe maski, odżywki z antystatykami i oleje stosowane z umiarem po myciu pomogą nam zminimalizować problem elektryzowania się włosów. W awaryjnych sytuacjach możemy przejechać po elektryzujących się włosach dłońmi zwilżonymi zwykłą wodą, spryskać włosy mgiełką lub nałożyć na nie niewielką ilość odżywki bez spłukiwania, oleju czy nawet kremu do rąk. Pomoże to zneutralizować ładunki elektryczne i na jakiś czas zapomnieć o problemie.

WYBIERAJMY SUSZARKI Z JONIZACJĄ

Funkcja jonizacji jest obecnie bardzo popularna i dodawana do większości urządzeń do stylizowania włosów. Generują one aniony, czyli ładunki ujemne, które osiadają na włosach i zapobiegają ich elektryzowaniu się. Jest to rzeczywiście bardzo skuteczne rozwiązanie, które nie sprawdzi się jednak w przypadku bardzo cienkich i rzadkich włosów, gdyż suszarki czy szczotki z jonizacją wygładzają wówczas fryzurę zbyt mocno i odbierają jej i tak już niewielką objętość. Na szczotki z funkcją jonizacji powinny też uważać osoby o włosach farbowanych. W ich przypadku szczotka może zadziałać dokładnie odwrotnie — nasilając jeszcze problem elektryzowania się włosów, zamiast go likwidować.

UŻYWAJMY SZCZOTEK Z NATURALNYCH MATERIAŁÓW I DBAJMY O NIE

Jeśli jesteśmy już przy temacie szczotek, to warto wspomnieć, że te zrobione z naturalnych materiałów: naturalnego włosia, drewna czy metalu, elektryzują włosy mniej niż plastikowe. W przypadku szczotek z naturalnego włosia warto jednak pamiętać o odpowiedniej ich pielęgnacji. Takiej szczotki nie wystarczy po prostu oczyścić z włosów i kurzu i umyć szamponem (pamiętajmy, by robić to przynajmniej raz w tygodniu), ale po myciu trzeba też na kilka minut nałożyć na nią odżywkę do włosów zawierającą antystatyk. Dzięki temu szczotka posłuży nam dłużej i nie będzie elektryzowała włosów.

SIĘGAJMY PO PŁYN DO PŁUKANIA TKANIN

Ostatnią rzeczą, o której warto pamiętać, są płyny do płukania tkanin. Zawierają one składniki antystatyczne i zapobiegają elektryzowaniu. Warto płukać w nich przede wszystkim czapki i szaliki, które mają bezpośredni kontakt z włosami, ale i wszystkie inne ubrania. Przy zakupie czapek również patrzmy na to, z czego są wykonane. Te syntetyczne będą nie tylko przegrzewać skórę głowy (co może prowadzić do problemów z łupieżem, szybszym przetłuszczaniem się i wypadaniem włosów), lecz także wzmagać elektryzowanie się włosów.

Twoja Ocena