1 złoty był wart 1 800 tys. marek polskich. Sprawne i szybkie przeprowadzenie reformy walutowej spotkało się z szeroką aprobatą ludności, zwłaszcza gdy wiosną zaczęły spadać ceny, a siła nabywcza płac stała się większa.

W 1924 roku sejm uchwalił ustawę w styczniu, a polski złoty wszedł do obiegu 29 kwietnia jako waluta oparta na złocie i równowartości franka szwajcarskiego.

Cała reforma zrealizowana była siłami polskiego kapitału prywatnego i opierała się na zaufaniu społecznym oraz cierpliwości robotników, bez korzystania z wątpliwej wartości pomocy brytyjskiej. Historycy gospodarki (na przykład Wojciech Roszkowski) oceniają działania Grabskiego w kategoriach „pełnego sukcesu". Na długie lata polska złotówka stała się jedną z najmocniejszych walut na świecie, a w kraju gwarantem stabilności. Utrzymanie silnej waluty oznaczało jednak też wyższe koszty społeczne: wysokie bezrobocie i ubóstwo ludzi nieposiadających możliwości zarobkowych.

Złoty polski był jednym z symboli umacniania się państwa, w sensie gospodarczym i instytucjonalnym. Reformie walutowej towarzyszyło ujednolicenie systemu skarbowego. Powstał Bank Polski, w następnych latach wzrosła obecność państwa w gospodarce, między innymi przez utrzymanie monopolu w przemysłach tytoniowym, spirytusowym, solnym, loteryjnym i zapałczanym, co z kolei zapewniało zwyżkę dochodów budżetowych. Słabe przedsiębiorstwa państwowe sprzedawano lub redukowano dla nich dotację (PKP). Zmieniono wysokość podatków, w tym gruntowego, oraz ceł, przyspieszono system płatności, zdecentralizowano i przekazano samorządom pewne zadania i obszary wydatków państwa, jak na przykład oświatę.

W tym samym czasie inną oznaką umocnienia państwa i gospodarki była budowa portu w Gdyni. Doświadczenia z blokady dostaw dla Polski z portu gdańskiego podczas najazdu bolszewickiego wskazywały na potrzebę stworzenia własnego morskiego „okna na świat". W 1922 sejm przyjął specjalną ustawę w tej sprawie. Tymczasowy port wojenny powstał rok później, w kolejnym roku rozpoczęto realizację drugiego etapu inwestycji. W1926 Gdynia uzyskała prawa miejskie i z czasem, dzięki zaangażowaniu ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego, miasto stało się nowoczesnym ośrodkiem morskim z największym portem na Bałtyku.

Konsolidacja państwa wpłynęła na utrwalenie działalności wyspecjalizowanych instytucji publicznych. Już w 1918 powstał Główny Urząd Statystyczny, od 1919 funkcjonowała Polska Akademia Umiejętności, od 1920 Akademia Nauk Technicznych, od 1921 Instytut Badań Spraw Narodowościowych. Dynamicznie rozwijał się rynek prasy, także lokalnej, łącznie ukazywało się kilka tysięcy tytułów. W 1925 powstało Polskie Radio, a dwa lata później Polska Agencja Telegraficzna rozpoczęła produkcję cotygodniowej kroniki filmowej. W latach dwudziestych zarejestrowano większość polskich związków sportowych, reprezentacja RP po raz pierwszy pojawiła się na olimpiadzie. W1928 utworzono Bibliotekę Narodową, w 1929 Polską Akademię Literatury. Polskie pisarstwo rozsławiła nagroda Nobla dla Władysława Reymonta. Pracowano nad renowacją zabytków (Wawel i Zamek Królewski), wznoszono nowe pomniki, czego przykładem był Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie (1925). Rozwijało się szkolnictwo powszechne, obejmując 90% dzieci. Przymusową naukę czytania i pisania realizowano w wojsku. W szkołach średnich uczyło się 200 tys. młodych ludzi, w kraju było 17 uczelni kształcących 40 tys. studentów.

Dla władz priorytetem nadal była poprawa bezpieczeństwa państwa. Dlatego powołano Korpus Ochrony Pogranicza, co skutecznie osłabiło działalność zbrojnych band wspieranych przez ZSRR. Z kolei na pograniczu zachodnim trwała od 1925 wojna celna z Niemcami dążącymi do załamania ekonomicznego RP. Obie strony nałożyły na towary sąsiada wysokie cła lub zakazy wwozu. Polska gospodarka jako słabsza odczuła to embargo boleśniej, tracąc 16% całego importu, gdy w niemieckim handlu zagranicznym było to tylko 3%. Niemniej jednak Polska wyszła obronną ręką z trwającej kilka lat wojny celnej, uniezależniając się gospodarczo od Niemiec i szukając nowych źródeł zaopatrzenia oraz rynków zbytu.

Twoja Ocena