Jęczmień zaczęto uprawiać już 10 tysięcy lat temu w górzystych regionach południowego Lewantu. Najstarsze archeologiczne dowody na produkcję piwa pochodzą z ok. 3500--3100 r. p.n.e. Amerykańscy archeolodzy podczas analizy chemicznej skorup naczyń na stanowisku Godin Tepe na terenie dzisiejszego zachodniego Iranu odkryli substancje, które powstały podczas przechowywania tego napoju.

 Niewykluczone jednak, że piwo znano już wcześniej. Choć Egipcjanie wierzyli, że produkcji napoju nauczył ich bóg Ozyrys, przypuszczalnie przejęli tę umiejętność od mieszkańców Mezopotamii, gdzie piwo znane było jeszcze wcześniej.

CYWILIZACJA NA KACU

Pytanie, co było pierwsze: piwo czy chleb, przypomina kłótnię o to, czy najpierw było jajo, czy kura. Już w latach 50. amerykański botanik Jonathan D. Sauer wywołał burzę opublikowanym w „Scientific American” artykułem sugerującym, że przyczyną udomowienia zbóż nie była produkcja chleba, praca na roli wymaga bowiem o wiele więcej czasu i energii niż zebranie podobnej ilości pożywienia z roślin nieudomowionych. Natomiast człowiek mógł zechcieć trudzić się uprawą zbóż po to, żeby otrzymać z nich alkohol. Inny botanik Paul Manglesdorf wystąpił ostro przeciwko tej hipotezie, pytając: czy nasza cywilizacja miała powstać dzięki niedożywionym rolnikom w stanie permanentnego upojenia alkoholowego?

Informacje na temat piwa zawierają już najwcześniejsze tabliczki sumeryjskie. Sprzed ok. 1800 r. p.n.e. pochodzi słynna modlitwa do bogini Ninkasi, której poetycki tekst jest w rzeczywistości precyzyjnym przepisem warzenia piwa, ułatwiającym zapamiętanie składników i konkretnych czynności ludziom, z których tylko niewielu umiało pisać i czytać. Z Mezopotamii znane są też przedstawienia pijących piwo ze wspólnego dużego dzbana za pomocą długich słomek. Ten sposób spożywania piwa znany jest dziś w niektórych regionach Afryki. Wzmianka o piwie pojawia się także w jednym z najstarszych poematów świata - sumeryjskim „Eposie o Gilgameszu”. Dzikus Enkidu, który stał się później towarzyszem herosa Gilgamesza, nie wiedział, jak smakują piwo i chleb, co dla starożytnych mieszkańców Sumeru było dowodem niewyobrażalnego barbarzyństwa.  Dopiero spożycie tych potraw uczyniło z Enkidu człowieka cywilizowanego. Warunki kontroli sprzedaży piwa umieszczono w Kodeksie Hammurabiego z XVIII w. p.n.e. Właściciele piwiarni, którzy liczyli sobie zbyt wysokie stawki, mogli zostać skazani na śmierć przez utopienie.

W starożytnym Egipcie zagwarantowane prawo do piwa mieli robotnicy, którzy budowali piramidy, i oficerowie straży faraona. Napój ofiarowano też umarłym: napełniano nim naczynia składane w grobowcach, a picie piwa pojawia się wśród przedstawień życia pozagrobowego w malowidłach naściennych. Zęby zmarłym nie zabrakło tego napoju, w niektórych grobach składano nawet drewniane modele browarów. Od Egipcjan umiejętność produkcji piwa przejęli Grecy, a od nich Rzymianie, chociaż zarówno w Atenach, jak i w Rzymie preferowano wino. Za pośrednictwem Celtów piwo rozprzestrzeniło się w Europie, gdzie stało się głównym napojem ludów, określanych przez Rzymian mianem barbarzyńskich. Popularność piwa wzrosła jeszcze w średniowieczu. O ile w starożytności piwo warzono głównie w domach, to w średniowiecznej Europie - mniej więcej od VII wieku - w produkcji złotego trunku zaczęły specjalizować się klasztory. Podczas rewolucji przemysłowej piwem zajęły się manufaktury, które pod koniec XIX w. niemal całkowicie wyparły domowe browary.

PIJ NA ZDROWIE!

Choć brzmi to dzisiaj jak herezja, w starożytności, tam gdzie czystość wody pozostawiała wiele do życzenia, picie złotego trunku gwarantowało zdrowie. Ponieważ piwo powstawało w procesie warzenia, nie zawierało groźnych dla życia bakterii wywołujących wiele chorób. Starożytne piwo mogło także zawierać śladowe ilości korzystnych dla zdrowia antybiotyków. Antropolodzy przebadali kości populacji ze starożytnej Nubii (rejonu dzisiejszego Sudanu), datowane na lata 350-550 n.e. Odkryli w nich śladowe ilości tetracykliny, antybiotyku o szerokim działaniu przeciwbakteryjnym. Uważa się, że tetracyklina pochodzi z nubijskiego piwa, które warzono z ziarna zanieczyszczonego bakteriami ze szczepu Streptomyces. Starożytni Nubijczycy prawdopodobnie spostrzegli, że wypijany alkohol pozwala im zachować lepsze zdrowie: antropolodzy nie znaleźli na kościach śladów infekcji, często spotykanych w innych społecznościach.

Nubijskie piwo konsystencją bardziej przypominało kaszkę dla niemowląt niż dzisiejszy napój. Dzieciom pozwalano wyjadać gęste resztki z dna naczynia: śladowe ilości tetracykliny odkryto nawet w kościach dwulatka. Dzieci piły piwo także w starożytnym Egipcie. W jednym z zachowanych tekstów z okresu Nowego Państwa, zatytułowanym „Instrukcje Aniego”, matka, czekając na powracającego ze szkoły chłopca, przygotowuje dla niego chleb i piwo. Podstawową dietę mieszkańca doliny Nilu stanowiło piwo, chleb, cebule i suszone ryby. Egipcjanie używali też piwa do leczenia rozmaitych chorób, np. zapalenia dziąseł, i stosowali je w okładach na rany.

DO KRÓLA NA BROWARKA

Napoje alkoholowe, a przede wszystkim piwo, odegrały ważną rolę w rozwoju prehistorycznych społeczeństw. We wszystkich kulturach świata ludzie praktykowali wystawne zbiorowe uczty, których istotnym elementem było picie alkoholu. Gospodarz fundator, na którego koszt zgromadzeni ludzie mogli się najeść i napić do syta, zyskiwał poważanie i podwyższał swój status. Sumeryjscy władcy organizowali każdego miesiąca komunalne uczty, żeby uhonorować poszczególnych bogów. Piwo przyczyniło się też prawdopodobnie do uformowania się nowych, dziedzicznych elit w Europie - w neolicie i na początku epoki brązu. Zmarły niedawno brytyjski uczony Andrew Sherratt uważał, | że konsumpcja alkoholu była najważniejszym społecznym rytuałem nowo wykształconej klasy wojowników w kulturze tzw. pucharów dzwonowatych, która rozprzestrzeniała H się w Europie pod koniec III tysiąclecia p.n.e. Analiza chemiczna pozostałości organicznych w wielu naczyniach  z tego okresu pokazała, że spożywano w nich piwo. Członkowie rodzącej się właśnie elity, aby podkreślić swój status społeczny, prawdopodobnie mieli wiele pucharów do piwa (i często robili z nich użytek), podobnie jak dzisiaj członkowie nowych elit czują się zobowiązani do sadzania gości przy stole nakrytym porcelaną najbardziej cenionych firm. Archeolodzy podejrzewają, że podczas wielkich prehistorycznych przedsięwzięć, jak budowa Stonehenge, organizowano uczty, na których pito alkohol. W neolitycznej wiosce Durrington Walis, położonej ok. 3 km na północny wschód od Stonehenge, odnaleziono ogromne stosy na wpół obgryzionych świńskich i bydlęcych kości oraz wielkie ilości skorup naczyń. Durrington Walls nie było osadą stale zamieszkaną, brak tam bowiem śladów codziennej aktywności mieszkańców. Najprawdopodobniej wyprawiano tam więc jedynie okazjonalne, zakrapiane alkoholem libacje dla robotników pracujących przy budowie.

W Afryce do dzisiaj praktykowany jest zwyczaj „beer farming”: pracom rolnym wymagającym wielu ludzi towarzyszą uczty z alkoholem. Z kolei meksykańscy Indianie Tarahumara upajają swoich robotników piwem kukurydzianym zwanym tesgilino, aby zachęcić ich do budowy domów oraz prac rolnych.   

Twoja Ocena



Facebook Conversations