Jak działa telefon? W dzisiejszych czasach telefon nie wydaje się niczym niezwykłym. Wyciągamy komórkę z kieszeni, wybieramy numer i rozmawiamy z ciocią mieszkającą 300 kilometrów od nas. Coraz bardziej popularna telefonia komórkowa nie potrzebuje kabli. Zobaczmy, jak było kiedyś, a jak jest dziś.

W 1876 roku przeprowadzono pierwszą rozmowę telefoniczną. Amerykański naukowiec Alexander Bell zadzwonił do swojego współpracownika Thomasa Watsona, mówiąc: „Panie Wat-son, proszę przyjść, jest mi pan potrzebny". To właśnie Bella uważa się za wynalazcę telefonu. Zasada działania telefonu Bella była bardzo prosta. W mikrofonie zastosował membranę (cienką, sprężystą błonkę), która drgała pod wpływem ludzkiego głosu. Bell zauważył, że umieszczenie membrany blisko elektromagnesu (żelaznego rdzenia z nawiniętym wokół niego drucikiem, przez który płynie prąd) wywołuje zmiany napięcia prądu. W ten sposób „przerobił" drgania na impulsy elektryczne. Biegły one przewodem do głośnika. Tam prąd, znów przy pomocy elektromagnesu, wprawiał w drganie membranę i powstawał dźwięk.

W telefonach stacjonarnych do dziś jest wykorzystywany prąd elektryczny biegnący przewodem (kablem) do przesyłania głosu na odległość, choć mikrofony i głośniki są o wiele nowocześniejsze. Nieco inaczej jest z telefonami komórkowymi. W nich także znajduje się mikrofon i głośnik. Dźwięk zostaje zamieniony w impuls elektryczny, ale przenoszą go fale elektromagnetyczne. Zanim fale dotrą z komórki do komórki, zahaczają o anteny przekaźnikowe, dzięki którym sygnał zostaje wzmocniony. Najlepiej jest umieszczać takie anteny wysoko, wtedy fale napotykają na swojej drodze mniej przeszkód i sygnał nie jest zakłócany.

Twoja Ocena