W koledze z pracy zakochujemy się gwałtownie, albowiem tylko ogromny pośpiech daje nam przewagę nad koleżankami, również gotowymi do gwałtownego zakochania się w nim — oraz nad nim samym, również gotowym do zakochania się w którejś z koleżanek.

 Najlepszy do zakochania się jest mężczyzna bez przeszłości,  czyli nowy kolega z pracy. Odpada wtedy niewygodny problem dziedzictwa, które, jeśli instytucja jest wielka, a staż kolegi długi, obejmować może niekiedy nawet kilkanaście dziedziczek z różnych sekcji i wydziałów. Jeśli jednak kadra jest ustabilizowana, a nowych etatów brak, decydujemy się bez marudzenia na kolegę „przechodzonego”.

Pierwszy etap zakochania się w koledze z pracy polega na uświadomieniu mu, że się w nas zakochał.

Etap ten polega na systematycznym świadczeniu koledze drobnych usług (dzielenie się żywnością, kupienie biletów do kina, wyczyszczenie poplamionej klapy marynarki itp.). Gdy etap ten zbytnio się przedłuża, należy na okres tygodnia zawiesić usługi. Jeśli kolega z pracy naprawdę się zakochał, zauważy to. Jeśli nie, nie warto sobie tym kolegą dalej zawracać głowy. Pierwsza najdelikatniejsza aluzja kolegi, dotycząca zawieszonych usług, upoważnia nas do rozpoczęcia drugiego etapu zakochiwania się w koledze z pracy, polegającego na uświadomieniu mu, że już bez nas nie może żyć. Na tym etapie obok usług drobnych wprowadzamy również usługi rozpieszczające (stanie całą noc w kolejce po bilet dla kolegi na występy zespołu zagranicznego, wyrwanie sobie za kolegę zęba, który go boli, zdanie za niego w przebraniu męskim egzaminu kwalifikacyjnego itd.). Gdy etap ten zbytnio się przedłuża, należy na okres trzech dni zawiesić usługi rozpieszczające. Jeśli kolega z pracy naprawdę już bez nas żyć nie może, zauważy to. Jeśli nie, należy przeprowadzić dyskretny wywiad, jakie to usługi rozpieszczające, świadczone mu przez inną koleżankę, uznał on za atrakcyjniejsze od naszych, i skoro tylko zdrowie i kondycja pozwalają, starać się tamte usługi natychmiast przelicytować. Pierwsza najdelikatniejsza aluzja kolegi, świadcząca o niezadowoleniu z powodu zawieszenia usług, upoważnia nas do trzeciego etapu zakochania się w koledze z pracy, polegającego na uświadomieniu mu, że jesteśmy dla niego wszystkim. Ten etap dłużej nigdy się nie przeciąga, toteż rozpoczynając go najlepiej równocześnie zająć się świadczeniem drobnych usług innemu koledze z pracy, który w ten prosty sposób uświadomi sobie, że się w nas zakochał.

Twoja Ocena