Nie musisz dużo wiedzieć o samochodach i ciężarówkach, aby zaoszczędzić pieniądze na naprawach i konserwacji. Odrobina wiedzy o tym, jak działa branża, może pozwolić zaoszczędzić setki złotych. Przestrzeganie tych wskazówek to świetny początek w kierunku oszczędzania pieniędzy na serwisowaniu samochodu.

Nie przesadzaj z częstotliwością wymiany oleju

 Stosuj się do zaleceń producenta auta. W starszych silnikach benzynowych wymiany oleju dokonuje się co 15 000 km, a w silnikach nowej generacji nawet co 30 000 km.

Częstsza wymiana jest konieczna tylko w następujących przypadkach: gdy samochód często pokonuje krótkie odcinki i jego silnik jest z tego powodu stale niedogrzany; gdy samochód eksploatowany jest w trudnych warunkach terenowych; gdy do oleju przedostał się - na skutek awarii - płyn z układu chłodzenia lub benzyna. Zawsze, kiedy wymieniasz olej, wymień również i filtr.

Tankuj najtańszą benzynę

W odróżnieniu od tego, co próbują ci wmówić reklamy na stacjach benzynowych, tylko nieliczne silniki potrzebują bardzo drogiej, wysokooktanowej benzyny. Większość z nich doskonale chodzi na najtańszej, 95-oktanowej.

Sprawdź, czy konserwator nadwozia ma dyplom

 Konserwacja nadwozia samochodu jest jak każda inna usługa - niektórzy wykonują ją dobrze, inni źle. Skąd wiedzieć, czy dany konserwator zajrzy w każdą szczelinę i każdy załomek, dzięki czemu twój samochód będzie wyglądał jak nowy? Poszukaj takiego, który przebył odpowiednie szkolenie poświadczone dyplomem.

Choć nie ma oficjalnego ciała wydającego licencje bądź certyfikaty dla konserwatorów nadwozia, można mieć pewność, że ci, którzy poświęcają czas na dokształcanie się, są lepiej przygotowani do właściwego wykonania swojej pracy.

Nie daj sobie wmówić, że opony natychmiast wymagają wymiany

 Ale systematycznie kontroluj ich stan. Kup za grosze specjalny przyrząd do mierzenia wysokości bieżnika. Zgodnie z przepisami musisz wymienić oponę wówczas, gdy wysokość bieżnika (albo, jak wolisz, głębokość rowków) jest mniejsza niż 1,6 mm. Jednak eksperci twierdzą, że lepiej to zrobić, gdy bieżnik jest niższy niż 3 mm, gdyż opona gorzej wówczas odprowadza wodę z mokrej nawierzchni.

Jeśli jednak zauważysz na oponie wybrzuszenie (bąbel), jest to objaw uszkodzenia opony, które nieuchronnie doprowadzi do jej pęknięcia.

W takiej sytuacji musisz sięgnąć do portfela i kupić nowe opony.

Kontroluj ciśnienie w oponach

Jaki jest najprostszy sposób, by nie wydawać zbyt dużo i zbyt często pieniędzy na mechanika? Sprawdzać ciśnienie w oponach przynajmniej raz w miesiącu. Pierwszy powód: jeżdżenie na zbyt słabo lub zbyt mocno napompowanych oponach prowadzi zwykle do ich szybszego zużycia. Kolejny ważny powód: zbyt słabe ciśnienie w gumach zwiększa zużycie paliwa, a zbyt wysokie powoduje szybkie wyniszczenie zawieszenia układu kierowniczego. W wielu samochodach na słupku drzwi kierowcy można znaleźć nalepkę z podaną wartością ciśnienia zalecanego. Możesz je zwiększyć o 10%, gdy samochód jest bardziej obciążony.

Zrezygnuj z woskowania karoserii w myjni

Kilka złotych więcej za nałożenie gorącego wosku w myjni automatycznej wydaje się być dobrą okazją. Przecież samochód wygląda ładniej, prawda? Owszem, ale blask (i warstwa ochronna) znikają mniej więcej po tygodniu. Lepszym pomysłem jest zaoszczędzenie tych pieniędzy i przeznaczenie ich od czasu do czasu na staranne ręczne woskowanie. Chroni to karoserię na znacznie dłuższy czas.

Wykorzystaj odzyskany wosk

 Żaden właściciel myjni samochodowej nie przyzna się do tego, ale u większości z nich twój samochód zostanie nawoskowany bez ponoszenia kosztów. Jak to możliwe? Specjalista zajmujący się konserwacją nadwozi w San Diego wyjaśnia, że jeśli myjnia poddaje wodę recyklingowi (zapytaj, a przekonasz się, że większość z nich to robi), odzyskuje część wosku, którym spryskane były samochody innych klientów. W ten sposób zostanie on zaaplikowany na twoją karoserię.

Posadź mechanika za kierownicą

Coś stuka lub piszczy z przodu samochodu, jedziesz więc do warsztatu, mówisz o niepokojących dźwiękach, a oni stawiają auto na podnośniku. Po 20 minutach mówią ci, że trzeba wymienić klocki hamulcowe lub elementy zawieszenia, co kosztuje sporą sumkę. Skąd to mogą wiedzieć, skoro nawet nie przejechali się twoim samochodem? Kiedy zapytaliśmy o to kierownika pewnego warsztatu, powiedział, że w takiej sytuacji należy udać się do innego mechanika. Aby zdiagnozować usterkę, warto przejechać się samochodem po różnych nawierzchniach.

Jeśli mechanik tego nie robi, to najpewniej zaproponuje ci kosztowną naprawę niewielkiej usterki.

Uważaj na naciągaczy amortyzatorowych

Wielu pozbawionych skrupułów mechaników spryskuje amortyzatory olejem, przez co sprawiają one takie wrażenie, jakby przeciekały. Jeśli więc usłyszysz w warsztacie złą wiadomość, nie martw się na zapas, tylko pojedź do innego mechanika, by uzyskać drugą, a może nawet i trzecią opinię.

Twoja Ocena