Lekarze wiedzą, że alkohol spożywany z umiarem sprzyja zdrowiu. Jeden kieliszek czerwonego wina ma korzystny wpływ na wiele narządów w organizmie. Ale czasem człowiek potrafi przesadzić z alkoholem i nadchodzi poranek następnego dnia...

Suchość w ustach, bulgoczący żołądek, tupot mew w głowie. Oprócz prawdziwych abstynentów kaca zaznał chyba każdy. Istnieją różne sposoby na radzenie sobie z objawami przedawkowania alkoholu. Najnowsze badania pokazują, że za ciężkie przechodzenie kaca częściowo odpowiadają geny, które dziedziczymy po rodzicach.

BLIŹNIĘTA W CENTRUM UWAGI

Problemem zajęła się psychopatolog Sally Adams z uniwersytetu w Bath. Głównym obszarem jej badań jest problematyka alkoholizmu. Naukowiec przeprowadziła testy na jedno- i dwujajowych bliźniętach. Okazało się, że czynniki dziedziczne aż w 50% wpływają na oddziaływanie alkoholu na organizm oraz intensywność kaca. Pierwsze badanie 13 511 męskich bliźniaków zostało wykonane w 1972 r. Badani odpowiadali na pytania na temat ilości spożywanego alkoholu oraz sposobów przechodzenia kaca. Zyskane dane porównano z odpowiedziami ich rodziców. Naukowcy odkryli, że odziedziczone geny wpływają na prawdopodobieństwo zatrucia alkoholem aż w 50-55%.

WYNIKI SIĘ POTWIERDZAJĄ

Drugie badanie skupiło się na innym zagadnieniu. Naukowcy badali samego kaca i różne jego rodzaje. Sally Adams badała związek między częstotliwością kaca a skłonnościami do picia alkoholu. Łącznie zbadano 4496 bliźniąt - kobiet i mężczyzn. Wyniki pokazały, że geny odpowiadały za różnice w częstotliwości kaca u 45% mężczyzn i 40% kobiet, co potwierdza tylko wyniki poprzednich badań. Czy za poranny ból głowy możemy obwiniać mamę i tatę? Oczywiście, że nie. Oni też nie wybierali swojego zestawu genów.

Twoja Ocena



Facebook Conversations