Kanibalizm jest jednym z największych tabu ludzkości. Tabu, które w przeszłości było wielokrotnie łamane. Także w naszych czasach nie brakuje amatorów ludzkiego mięsa

W lecie tego roku grupa meksykańskich antropologów z National Institute of Anthropology and History badała szkielety Indian Xixime z połowy XV wieku, odnalezione w górach Sierra de Durango w północnym Meksyku. Naukowcy stwierdzili, że na kościach Xixime znajdują się nacięcia, które mogły powstać podczas odcinania mięsa od kości. Odkrycie potwierdziło sprawozdania XVII-wiecznych misjonarzy i konkwistadorów. Hernan Cortes pisze w jednym z listów o Azteku, który upiekł dziecko na śniadanie.

W 2005 roku na azteckim stanowisku Ecatepec na północ od Mexico City archeolodzy znaleźli częściowo spalone szczątki ośmiorga dzieci złożonych w ofierze. Znane są też azteckie malowidła przedstawiające części ludzkiego ciała w naczyniach do gotowania. Dowody na praktykowanie kanibalizmu kryje już zamierzchła przeszłość gatunku ludzkiego. Na szkieletach ośmiu neandertalczyków sprzed 43 tysięcy lat, znalezionych w jaskini El Sidrón w północno-zachodniej Hiszpanii, widnieją ślady nacięć. Roztrzaskane czaszki świadczą o tym, że prawdopodobnie spożywano także mózg. Inny słynny przykład prehistorycznego kanibalizmu pochodzi z niemieckiej wsi Herxheim w Palatynacie Reńskim. Odnalezione tam kości z okresu neolitu, sprzed ok. 7 tys. lat, zostały oczyszczone z mięsa ostrymi narzędziami. Górne części czaszek ścięto niczym skorupki jajek; na czaszkach istnieją też ślady świadczące o odcinaniu języków. Żebra oddzielono od kręgosłupa. Niektóre kości nosiły ślady żucia. W ciągu kilku dekad w Herxheim prawdopodobnie zamordowano i zjedzono ponad 500 osób.  Jak stary jest kanibalizm? Znaleziska szczątków Homo antecessor z hiszpańskich jaskiń Gran Dolina w górach Atapuerca sprzed około 780 tys. lat nie pozostawiają wątpliwości co do makabrycznych zwyczajów mieszkańców tego regionu. Badania wykazały, że ludzkie mięso, szczególnie dzieci i osobników młodych, było stałym składnikiem diety Homo antecessor. Ponieważ region Atapuerca obfitował w zwierzynę, naukowcy uważają, że to nie głód skłaniał do konsumowania przedstawicieli tego samego gatunku. Być może jedzono mięso zabitych wrogów.

LUDOŻERCY UKARANI

Dla mieszkańców Europy kanibalizm zawsze stanowił tabu. Dlatego w czasach podbojów kolonialnych mnożyły się informacje o „prymitywnych” plemionach, które zjadały ludzkie mięso. Większość z tych historii nie miała związku z rzeczywistością - oskarżenie o kanibalizm pozwalało usprawiedliwić europejską dominację. W XVI w. papież Innocenty IV uznał kanibalizm za grzech, który może być ukarany przez chrześcijańskie armie. Dekret królowej hiszpańskiej Izabeli stwierdzał, że hiszpańscy konkwistadorzy mogą legalnie podbijać i zamieniać w niewolników tylko te plemiona, które uprawiają kanibalizm.

Europejczycy powszechnie wierzyli, że za morzami mieszkają krwiożerczy kanibale. Kiedy w 1820 r. zatonął statek wielorybniczy Essex, kapitan zdecydował, że szalupy popłyną 3 tys. mil pod wiatr w stronę Chile, a nie 1,4 tys. mil z wiatrem na Markizy, ponieważ krążyły pogłoski o kanibalizmie mieszkańców wysp. Ironia losu -dryfujący przez 90 dni marynarze, aby przetrwać, sami musieli jeść zwłoki swoich zmarłych towarzyszy. Również rozbitkowie ze statku Meduse w 1816 r. po czterech dniach dryfowania na tratwie zaczęli zjadać zmarłych (to wydarzenie zainspirowało Theodore Gericaulta do namalowania słynnego obrazu „Tratwa Meduzy”, wiszącego dzisiaj w paryskim Luwrze). Po słynnej katastrofie samolotu urugwajskich linii lotniczych nr 571, który 13 października 1972 roku rozbił się w Andach z drużyną    ,

Konkwistadorzy mogli legalnie podbijać tylko te plemiona, które uprawiały kanibalizm rugby ze Stella Matis College w Montevideo i członkami jej rodzin na pokładzie, ocaleni pasażerowie przez 72 dni jedli ciała zmarłych.

ZWŁOKI NA TALERZU

W okresach głodu przypadki kanibalizmu zdarzały się i na Starym Kontynencie, i w Ameryce. Podczas wielkiego głodu w latach 1315-1317 w Europie powszechnie jedzono zwłoki wykopywane z cmentarzy. Do aktów ludożerstwa doszło też i w Jamestown, pierwszej kolonii na kontynencie amerykańskim, w latach 1609— -1610: koloniści wykopywali z grobów ciała zmarłych. Ludzkie zwłoki zjadano podczas Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 30. XX wieku, a także w Chinach w latach 1958-1961. Przypadki zjadania ludzi notowano regularnie w sowieckich gułagach - opisał je Sołżenicyn w „Archipelagu Gułag”. Aktów kanibalizmu dopuszczali się japońscy żołnierze podczas II wojny światowej. William Webb, przewodniczący australijskiego trybunału do spraw zbrodni wojennych, zebrał świadectwa japońskich jeńców opisujące takie przypadki. Kanibalizm znany jest też z innych regionów świata. Zjadanie ludzi po wojnie w Kongo było na tyle powszechne, że zostało oficjalnie potępione dekretem ONZ. W latach 80. członkowie organizacji Lekarze bez Granic dostarczyli Amnesty International dokumentację fotograficzną z uczt kanibali w Liberii; organizacja odmówiła jednak nagłośnienia tej historii. W Sierra Leone, Liberii i na Wybrzeżu Kości Słoniowej w latach 90. działało sekretne Leopard Society, którego członkowie odziani w skóry lampartów napadali podróżnych, zabijali ich i zjadali. Odszczepieńcy hinduizmu Aghori z północnych Indii, chcąc zapewnić sobie nieśmiertelność, spożywają ciała zmarłych puszczane z biegiem Gangesu.

Twoja Ocena



Facebook Conversations