Jednym z „ulubionych" zajęć ludzi jest krytykowanie innych. Dlaczego? Bo daje, na chwilę, ulgę, że ktoś inny jest od nas gorszy, więc to nie my jesteśmy ci gorsi. I tak, zamiast poprawiać sobie samopoczucie przez autorozwój, który jednak wymaga wysiłku, ludzie-umniejszacze plują na bliźnich.

Bardzo uczciwie odpowiedz sobie, czy ty także nie umniejszasz jego, nie oceniasz, nie ubliżasz. - jeżeli nie, to czytaj dalej...

Zacznij od tego, że na tyle, na ile potrafisz, spokojnie -poinformuj go: .Zauważam kochanie, że bardzo mnie ostatnio krytykujesz, czy wiesz o tym?*.

Powiedz: "To dla mnie przykre" "Boli mnie".

Powiedz mu: "Stop, nie idź dalej - nie życzę sobie takiego zachowania i takich tekstów "

Jeśli on ich nie zaprzestanie lub znów do nich wróci, bo będzie sprawdzał, czy już mu wolno, powiedz mu na przykład, że wyjedziesz na tydzień do koleżanki, bo nie chcesz być w tak nieprzyjemnym towarzystwie. Cokolwiek powiesz, że zrobisz, jeśli on będzie kontynuował dokuczanie - musisz być konsekwentna i to właśnie zrobić, co obiecałaś.'

•    Zastanów się,  jak krytyka na ciebie działa - czy pomimo tego, że uważasz, ze jest niesłuszna to jednak sprawia, że czujesz się gorsza i dotyka cię. Jeżeli tak, to czas iść na terapię i zastanowić się, czy znasz własną wartość.

•    Zastanów się, czy nie dajesz mu za dużo. Czasami ktoś nas bardzo krytykuje, bo czuje, że nie mamy nic własnego i korzystamy tylko z jego życia. Wchodzimy w obszary jego życia za daleko, wisimy na nim Mozę tak właśnie jest - że żyjesz nim, a nie sobą?

•    Jest też taka smutna możliwość, że nie zdając sobie z tego sprawy, jesteś bardzo przyzwyczajona do znoszenia krytyki więc jakby jej wyczekujesz, a być może nawet do niej prowokujesz.

•    Sięgnij po pewność siebie (jeśli ją masz. Jeśli nie - idź na warsztaty z asertywności) i daj mu jasno znać, że nie dasz sobie w kaszę dmuchać i że nie zasługujesz ani nie życzysz sobie krytyki i negacji ciebie.

•    Nie pozostaw wątpliwości, że nie zgodzisz, się na taki stan rzeczy i jeżeli będziesz miała wybierać pomiędzy mm a tobą, to wybierzesz siebie.

•    On musi wiedzieć, że nie dasz mu się zniszczyć.

•    Zawsze wybieraj swoje dobro w takich sytuacjach i pokazuj partnerowi, że nie dasz mu się umniejszyć

•    Nie krytykuj siebie od tego zacznij.

Nie ma żadnego powodu, żeby się temu poddawać. Chyba że się jest dzieckiem z takiego domu i uwierzyło się, że jest się gorszym. Wtedy samemu można zostać umniejszaczem. Ten stan jest oznaką czegoś toksycznego w związku, w partnerze albo w tobie. Albo i w nim, i w tobie.

Pewnie żyłaś w rodzinie toksycznej, w której twoja wartość było podważana i jesteś do tego przyzwyczajona - wtedy niestety znajdujesz się w ramionach partnera podobnego do któregoś rodzica albo do obojga.

Jeżeli twój partner cię krytykuje cały czas, to albo nastąpił moment przekroczenia granic, albo granic nigdy nie było. Niestety kobiety często w ogóle nie dbają o granice, bo wolą, żeby mężczyzna zarządzał ich życiem. Lub myślą, że tak powinno być. Mają wtedy zysk w postaci własnej nieodpowiedzialności, tak jak w byciu dzieckiem, iluzję bezpieczeństwa, ale faktycznie jest tak, że rezygnują ze swojego życia - i z satysfakcji z niego.

Jeżeli jednak krytyka pojawiła się niedawno, to warto sprawdzić, co się dzieje ze związkiem, z tobą lub z mężczyzną i zacząć to rozwiązywać wspólnie. A Jeśli w związku wyczerpało się wszystko co dobre i żywe -to może czas odejść.

Twoja Ocena