Wyobraźmy sobie, że musimy błyskawicznie znaleźć się w odległym zakątku świata. Jeśli nie dysponujemy latającym dywanem ani siedmiomilowymi butami, to jesteśmy skazani na najszybsze tradycyjne środki transportu - samoloty. Jaką maszynę wybrać, aby jak najszybciej dostać się na drugi koniec świata?

Większość z pasażerów zapewne chciałaby, aby długie i nudne transkontynentalne lub transoceaniczne podróże lotnicze skróciły się. Jednak to niemożliwe. Samoloty pozwalające podróżować z prędkością ponad-dźwiękową dzisiaj są już tylko w muzeach. Jeden z francusko-brytyjskich concordeów, najszybszych samolotów pasażerskich świata, w 2000 r„ po 30 latach bezawaryjnych lotów tych maszyn, uległ katastrofie na lotnisku de Gaulle’a. Przyczyną było rozerwanie opony na kawałku metalu oderwanego od amerykańskiego samolotu. Ta niewątpli-wic piękna konstrukcja lotnicza potrafiła rozwijać po-naddźwiękową prędkość około 2150 km/godz. Katastrofa przyspieszyła lotniczą emeryturę Concorde w 2003 r., ale właściwą przyczyną wycofania się z lotów ponad-dźwiękowych było ogromne zużycie paliwa podczas szybkiego lotu i wysokie koszty eksploatacji. Z tego samego powodu powracające okresowo zapowiedzi budowy nowych maszyn tego rodzaju są chwytem propagandowym.

Latające salony

Obecnie prędkość maksymalna samolotów pasażerskich jest nieco niższa od prędkości dźwięku, a różnice między osiągami nie mają praktycznego znaczenia. Zwłaszcza jeśli rozważamy loty komercyjne wykonywane przez linie lotnicze. Nawet podczas lotu przez pół świata więcej można stracić na dojeździe na lotnisko, niepunktualnym starcie czy niesprawnej odprawie, niż zyskuje się na szybszym locie. Nieco inaczej wygląda sprawa podczas lotów dyspozycyjnych, podczas których całkowity czas podróży niewiele się różni od czasu przebywania w powietrzu. Dlatego tak naprawdę porównywanie prędkości maksymalnej ma sens tylko dla małych maszyn. Nawet w wypadku samolotów dyspozycyjnych większe znaczenie dla ogólnej oceny ma jednak wyposażenie wnętrza. Ważniejsze są satelitarne systemy komunikacyjne, aparatura wideo z dużym ekranem, indywidualna klimatyzacja, skórzane fotele i leżanki. Luksusowe maszyny, którymi podróżują ekscentryczni milionerzy i bogaci biznesmeni, są niewiele tańsze od dziesięciokrotnie pojemniejszych maszyn komunikacyjnych. Na ten najwyższej klasy komfort mogą sobie pozwolić nie tylko zwariowani na punkcie drobiazgów multimilionerzy, choć zapewne jeszcze długo przejażdżka taką luksusową maszyną nie stanie się popularną ludową rozrywką. Samoloty dyspozycyjne można obecnie wyczarterować. Usługi tego rodzaju oferuje kilka firm lotniczych. Za wynajęcie kilkunastoosobowego samolotu na 25 godzin trzeba zapłacić około 160 tys. doi. Mimo zawrotnych cen klientów nie brakuje. To zachęca do zastanowienia się, czy w tej kategorii nie pojawią się chętni na  przyspieszenie podroży bez względu na kosztów.

Na skraj kosmosu

Czy będą nowe samoloty ponaddźwiękowe? Sprawa wcale nie jest tak oczywista. Z jednej strony zrozumiała jest chęć skrócenia czasu bezpowrotnie marnowanego, ale z drugiej lot w wygodnych warunkach może być przedłużeniem zwykłej pracy biurowej. Być może najszybciej pojawią się samoloty hiperdźwiękowe, rakietoplany do przeprowadzania krótkich lotów na skraj kosmosu. Zapewne w ten właśnie sposób uda się zagospodarować „wolne środki płatnicze” ludzi spragnionych szybkiego latania. Prezes oddziału francuskiego koncernu Dassault. produkującego samoloty dyspozycyjne Falcom John Rosanvallon określił model Falcon 7X jako najnowocześniejszy mały samolot pasażerski. Konstrukcja święci triumfy dzięki połączeniu dużej prędkości z niezawodnością i komfortem lotu. Użytkownicy samolotu podkreślają, że w kabinie jest niewiarygodnie cicho. Nawet podczas startu można rozmawiać, nie podnosząc głosu. Głównie z powodu akustyki prawie wszystkie współczesne samoloty dyspozycyjne wyglądają jak zmniejszone wersje francuskiego samolotu Caravelle z silnikami umieszczonymi przy kadłubie za kabiną. Ten układ izoluje pasażerów od hałasu.

GULFSTREAM G500, G550

GULFSTREAM G500, G550

Prędkość maksymalna: 1080 km/godz. (0.885 M)

Liczba miejsc: 14-19 Zasięg: 10-12 tys. km

Długość: 29.4 m

Wysokość: 7.9 m

Rozpiętość skrzydeł: 28.5 m

Dwa modele samolotów Gulfstream są podobne są jak dwie krople wody. Podstawowa różnica między modelami polega na pojemności zbiorników paliwa i większym o 2 tys. km zasięgu G550. Dzięki temu samolot ma najdłuższy zasięg wśród maszyn dyspozycyjnych. Modele współistnieją, gdyż nie każdy lata aż tak daleko, a zwiększenie zasięgu kosztuje i zwiększa rozbieg podczas startu o 250 m. Wyposażenie wnętrz spełnia wymagania nawet najbardziej grymaśnych pasażerów. Najnowocześniejsza aparatura nawigacyjna pozwala latać w najnudniejszych warunkach atmosferycznych. Dla oszczędniejszych jest jeszcze wersja 450, zewnętrznie prawie nie do odróżnienia, choć nieznacznie mniejsza i krótsza o jedno okno.

AIRBUS A380

AIRBUS A380

Prędkość maksymalna: 1090 km/godz. (0,89 M)

Liczba miejsc: 12-19 Zasięg: 15,2 tys. km

Długość: 73 m

Wysokość: 24,1 m

Rozpiętość skrzydeł: 79,8 m

Gdyby nie to, że Airbus A380 należy do zupełnie innej klasy (a właściwie stanowi klasę sam dla siebie), samolot powinien znaleźć się na liście przed Gulfstreamem. Jest bowiem od niego szybszy, a zasięg ma większy o 25 proc. Tyle że wielkość uniemożliwia właściwie dalsze porównania. Maszyny dyspozycyjne mogłyby się schować pod skrzydłem giganta. Pierwszy całkowicie dwupokładowy samolot komunikacyjny zapewnia o 50 proc, więcej miejsca niż B747. Pasażerom pierwszej klasy zapewnia komfort niespotykany nawet w maszynach miliarderów. Indywidualne kabiny są wyposażone  w fotele zamieniane w łóżka. Gdyby ktoś zechciał sobie zafundować taki samolot „dyspozycyjny” za, bagatela. 330 min dolarów bez dodatkowego wyposażenia, to miałby nieograniczone pole do fantazji przy urządzaniu wnętrza. Główny pokład ma 50 m długości i 6,60 m szerokości. Górny jest tylko nieznacznie węższy.

BOMBARDIER GLOBAL EXPRESS XRS

BOMBARDIER GLOBAL EXPRESS XRS

Prędkość maksymalna: 1O9O km/h

Liczba miejsc: 14-19

Zasięg: 11390 km

Długość: 30,3 m

Wysokość: 7,571m

 Rozpiętość skrzydeł  28.65 m

Najnowszy członek rodziny samolotów dyspozycyjnych Bombardier jest eksploatowany od 2006 r. Samolot jest kanadyjski, ale powstaje na całym świecie, od Belfastu po Japonię. Silniki Rolls--Royce BR710 pochodzą z Niemiec. Ostateczny montaż jest wykonywany w zakładach De Havilland. To unowocześniona wersja samolotu Global 5000 powstająca na tej samej linii produkcyjnej. Producenci pamiętali o tym, że właściciele czy użytkownicy samolotów dyspozycyjnych zwykle się spieszą. Zareagowali na to, nie tylko dbając o prędkość lotu, ale także skracając czas obsługi. Całkowite napełnienie zbiorników trwa o 15 min krócej, niż w podobnych maszynach. Fotele w kabinie o wysokości 190 cm są rozkładane, dlatego można na nich spać. Pasażerowie mają do dyspozycji dwie toalety, możliwa jest wersja z pomieszczeniem wypoczynkowym dla załogi. Groźna nazwa producenta kojarzy się z okresem II wojny światowej, kiedy Kanada była największym producentem brytyjskich samolotów. Być może tradycja spowodowała, że te cywilne maszyny cieszą się zainteresowaniem wojska. Luftwaffe ma cztery takie maszyny, a RAF pięć.

Twoja Ocena



Facebook Conversations