Nie da się ukryć, że przy przygotowywaniu własnych posiłków o wiele łatwiej jest trzymać się zdrowej diety. Ale nie ma powodu, dla którego zdrowy styl życia nie może również pomieścić okazjonalnych wypadów do restauracji. Jest tylko kilka rzeczy, o których musimy wiedzieć o restauracjach, aby działały na naszą korzyść, a nie przeciwko nam.

Omijaj romantyczne restauracje

 Żaden restaurator tego nie przyzna, że przyćmione światła i nastrojowa muzyka w jego lokalu to sposób na tworzenie atmosfery, która sprzyja wolniejszemu, a przez to i dłuższemu, spożywaniu posiłku. Dzięki temu większe jest prawdopodobieństwo, że gość zamówi deser i kolejną lampkę alkoholu.

Zamów dwie przystawki

Kelner, przyjmując takie zamówienie, z pewnością będzie wtedy przewracał oczami, gdyż wołałby, żebyś zamówił jedno z drogich dań głównych, podawanych w ogromnych porcjach. Powinieneś jednak wiedzieć, że zamawiając dwie przystawki i rezygnując z drugiego dania - szczególnie jeśli w karcie jest duży wybór zakąsek z owoców morza i warzyw - ograniczasz kalorie (i wydatek). Pamiętaj tylko, by nie jeść nic smażonego!

Jadaj proste sałatki

Restauratorzy prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych sałatek, dodając do zwykłej mnóstwo kalorycznych (i drogich) dodatków, takich jak ser, salami, szynka, grzanki oraz dressing na bazie majonezu. Zamów sałatkę z samych warzyw.

Pomiń koktajl

 Co kelner w restauracji zawsze chce ci podać w pierwszej kolejności? Koktajl, wino lub piwo. Kelnerzy wiedzą instynktownie to, co zostało już potwierdzone w trakcie przeprowadzonych w Anglii badań: alkohol wypijany przed posiłkiem zaostrza apetyt. Okazało się, że mężczyźni, którzy wypijali szklankę piwa pół godziny przed obiadem, zjadali więcej niż ci, którzy wypijali napój bezalkoholowy. Co więcej, panowie po szklaneczce piwa zamawiali tłustsze i bardziej słone potrawy, a po posiłku czuli się mniej syci. Jeśli więc pracujesz nad swoją sylwetką, wypij drinka po obiedzie, a nie przed.

Sprawdź w Internecie kaloryczność hamburgerów

 Wiele rozreklamowanych potraw sprzedawanych w fast foodach to nic innego, jak masa tłuszczu. Jeśli lubisz restauracje typu fast food ze względu na wygodę, ale nie chcesz mieć tętnic zapchanych cholesterolem, zastosuj prosty sposób: wejdź na stronę internetową danej sieci restauracji i sprawdź zawartość kaloryczną każdej potrawy.

Szybko odkryjesz, że frytki oraz inne smażone potrawy, hamburgery i sosy majonezowe to po prostu bomby kaloryczne. Odtąd zapewne będziesz zamawiał mniejsze porcje lub zdrowe kanapki z dużą ilością warzyw.

Poproś o najzwyklejszą kawę

 Modne kawiarnie kuszą wymyślnymi sposobami podawania kawy, co ma wpływ na cenę i zawartość kaloryczną, zawierają bowiem pełnotłuste mleko, bitą śmietanę, cukier i syropy. Zwykły napar z ziaren dobrego gatunku, lekko zabielony chudym mlekiem, smakuje wybornie, więc chroń swoją kieszeń i serce, zamawiając to, co najprostsze.

Twoja Ocena