Ludzie często mówią mi o tym, że w dzieciństwie bito ich paskiem. Kiedy stwierdzam: „Byłeś wykorzystywany fizycznie”, odpowiadają: „E, tam. Rodzice tak mnie po prostu karali”.

Kwestia dawania dzieciom klapsów w szkole ciągle budzi kontrowersje. Wiele osób bije swoje dzieci dlatego, że tak samo byli karani przez swoich rodziców. Niełatwo im wytłumaczyć, że byli wykorzystywani fizycznie. Rodzice biją dzieci także z tej przyczyny, że nic potrafią ustalić im zdrowych granic. Kiedy rodzic bije dziecko paskiem, wieszakiem, gałęzią czy innym przedmiotem, jest mu trudno określić siłę uderzeń. Jeżeli uderzamy ręką w stół, ręka reaguje bólem i możemy ocenić siłę ciosu. Natomiast nie jest to łatwe, gdy uderzamy w stół szczotką albo wieszakiem. Kiedy rodzic w ataku furii bije dziecko jakimś przedmiotem, może mu wyrządzić poważną krzywdę, ponieważ nie czuje, jak mocno uderza.

Nie jestem zwolenniczką klapsów. Bicie niczego nie uczy -bicie zastrasza. Kiedy bije się dziecko po to, by je ukarać, dziecku nie koncentruje się na przyczynie kary, ale na fakcie, że jest bite oraz na czynnościach, które mają ochronić je przed bólem, tzn.  na przenoszeniu się w świat fantazji lub na znieczulaniu tego, co czuje ciało.

Dzieci, które są bite, uczą się, że takie postępowanie jest naturalne. Często zaczynają więc bić rodzeństwo czy rówieśników w szkole. Bite dzieci nie są w stanic nauczyć się wytyczania zdrowych granic. Przemoc fizyczna komunikuje dziecku: „Jestem większy i silniejszy, i zrobię ci krzywdę, jeśli popełnisz błąd lub nie spełnisz moich wymagań”. Niektóre dzieci tak oddalają się od przyczyn wymierzanej im kary, że zupełnie tracą świadomość tego, co zrobił}', by sobie na nią zasłużyć.

 Jeżeli ktoś był bity jako dziecko, w dorosłym życiu  odczuwa rozmaite tego skutki.

Twoja Ocena