Uprowadzona Alice Creed (The Disappearance of Alice Creed) 2009 - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
Uprowadzona Alice Creed  (The Disappearance of Alice Creed) 2009 - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
Film trójki aktorów, który równie dobrze można by zaprezentować na deskach teatru. Obok Gemmy Arterton, Eddie Marsana i Martina Compstona na ekranie nie pojawia się już nikt więcej. Przez cały seans obserwujemy jedynie Alice Creed, oraz dwóch, na początku bezimiennych porywaczy, którzy któregoś ranka siłą zaciągają kobietę do skradzionej uprzednio furgonetki i przewożą do specjalnie przygotowanego mieszkania.

Obsada Filmu: Uprowadzona Alice Creed (The Disappearance of Alice Creed) 2009

  • reżyseria i scenariusz: J Blakeson
  • aktorzy: Gemma Arterton, Eddie Marsan, Martin Compston
  • muzyka: Marc Canham
  • zdjęcia: Philipp Blaubach
  • montaż: Mark Eckersley

Recenzja Filmu: Uprowadzona Alice Creed (The Disappearance of Alice Creed) 2009

Okna zabite są tu deskami, na ścianach mężczyźni położyli specjalny wyciszający materiał, by nikt nie mógł dosłyszeć co dzieje się w środku, na drzwiach zamocowali dodatkowe zamki, a łóżko znajdujące się w jednym z pokoi, solidnie przymocowali do podłogi.  Jeden z nich to profesjonalista, który obmyślił cały plan od początku, do samego końca, w najdrobniejszych nawet szczegółach.  Drugi to młody chłopak, który posłusznie wykonuje kolejne polecenia pierwszego, ale w trakcie akcji zaczyna mieć wątpliwości, co do swojego postępowania.  I jest też ona, porwana dziewczyna, około 25 lat, przerażona, ale nie sparaliżowana strachem, próbująca się wydostać na wolność z tej pułapki o własnych siłach.  Każde z nich coś ukrywa, każde na początku wydaje się trochę inną osobą niż jest naprawdę.  Bo choć bohaterowie w tym niedługim filmie się nie zmieniają, to zmienia się nasz punkt widzenia co do nich samych i sposób w jaki patrzyliśmy na nich na początku seansu, będzie zupełnie inny pod koniec filmu.

"Uprowadzona Alice Creed" to obraz dobrze zagrany, nieźle pomyślany, wzbogacony o kilka naprawdę zaskakujących zwrotów akcji.  To opowieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o tym do czego można się posunąć dążąc do upragnionych celów, chcąc się wzbogacić lub przeżyć.  Jest tu co prawda kilka naciągnięć, scen które można było trochę inaczej rozegrać by wydawały się bardziej prawdopodobne i możliwe, ale ich obecność to norma w filmach, w których kolejne wydarzenia są dopasowywane do ogólnego konceptu.  Bo twórcy dążąc do kolejnych zaskakujących zwrotów akcji muszą czasem to i owo odrobinę nagiąć, by opowiadana przez nich historia mogła toczyć się dalej.  Całe szczęście takich momentów, których moglibyśmy się mocno czepiać nie ma w tej produkcji wiele (najbardziej dyskusyjne jest zakończenie), a nawet jeśli są to występy aktorów, którzy bardzo dobrze poradzili sobie ze swoimi rolami, sprawnie odciągają od nich uwagę.  Najsłabiej moim zdaniem wypadła Gemma Arterton (co wcale nie znaczy, że źle).  Trudno określić jej bohaterkę, ciężko ją wyczuć, bo choć aktorce bardzo dobrze udało się oddać nie tylko jej przerażanie, ale także nie malejącą wolę walki, to jednak jakoś ciężko jest się do niej przywiązać, prawdziwie przejąć jej losem.  Widzimy co prawda jak jest poniżana, męczona, całkowicie odarta z godności, jakiejkolwiek intymności, ale jej sytuację obserwujemy jakby z oddali, nie mając wrażenia, że znajdujemy się na jej miejscu, nie cierpiąc razem z nią. 

Najlepiej w "The Disappearance of Alice Creed" wypadają pierwsze sceny, kilkanaście pierwszych minut w czasie których obserwujemy przygotowania dwóch mężczyzn do porwania oraz samo uprowadzenie młodej kobiety.  Są one pozbawione praktycznie jakichkolwiek dialogów, fantastycznie zmontowane, perfekcyjnie przemyślane i zrealizowane.  Ten pokazany na jednym wydechu wstęp świetnie zaostrza apetyt na dalsze wydarzenia, rewelacyjnie podnosi napięcie i przykuwa do ekranu.  Drugim tak fantastycznie zrealizowanym momentem jest scena karmienia Alice przez jednego z porywaczy, która rozgrywa się gdzieś w połowie seansu.  To mistrzostwo montażu, któremu z teoretycznie niewielkiej sytuacji udaje się wycisnąć niebywałą dawkę emocji i niesamowicie przyspieszyć nam bicie serca.  Wszystkie te perfekcyjnie zrealizowane sceny nie oddziaływałyby jednak na nas tak silnie gdyby nie genialna muzyka skomponowana przez nieznanego mi wcześniej Marca Canhama.  I choć można się przyczepić, że chwilami przypomina  niedawny soundtrack Trenta Reznora i Atticus Ross do "The Social Network", a przynajmniej utrzymana jest w podobnym klimacie, to w filmie spisuje się fantastycznie, wzmacniając go niebywale, przyspieszając tempo kolejnych i tak coraz bardziej rozpędzających się zdarzeń.  Od tamtej kompozycji jest jednak trochę żywsza, bardziej energiczna i zdecydowana.  Idealnie pasuje do obrazu, i na dodatek bardzo dobrze brzmi poza nim.

Niestety choć pierwsze minuty zapowiadają niesamowite przeżycia, późniejszym wydarzeniom nie udaje się utrzymać tego bardzo wyśrubowanego poziomu i im bliżej końca, tym obraz ten staje się coraz bardziej zwyczajny.  Samo zakończenie, przynajmniej w moim odczuciu jest odrobinę rozczarowujące i mnie osobiście nie usatysfakcjonowało, pozostawiając po sobie pewien niedosyt. Nie wiem, być może po fenomenalnym wstępie podświadomie spodziewałem się czegoś lepszego, jakiejś szokującej końcówki, jeszcze większego uderzenia, a takie niestety nie nastąpiło.  Mam wrażenie, że twórcy sami się trochę pod koniec pogubili i nie mogli sie zdecydować jak chcieliby podsumować swój film, przez co w ostatnie sceny wkrada się niepotrzebny chaos i przekombinowanie.  Twórcom nie udało się również równomiernie rozłożyć wszystkich zwrotów akcji i zaskoczeń, tych najwięcej jest na samym początku, gdy poznajemy bohaterów i ich motywacje.  Później historia już tak nie zadziwia, nie trzyma w takiej niepewności jak na samym początku.  Szkoda, że reżyserowi nie udało się w jakiś inny sposób zakończyć tego filmu, wycisnąć zdecydowanie więcej z tej obiecującej opowieści.  Tak otrzymaliśmy film po prostu dobry, wart zobaczenia chociażby ze względu na dwie rewelacyjne sceny, ale niestety nie całościowo perfekcyjny.  Może następnym razem się to uda.

Gdzie obejrzec film: Uprowadzona Alice Creed (The Disappearance of Alice Creed) 2009

Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD

Komentarze

https://minds.pl/public/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!