Co oznacza mimoza i dlaczego nie jest komplementem. Rośliny nie są zupełnie pozbawione zdolności ruchu. Liście zmieniają położenie względem słońca, wierzchołek łodygi rośnie w górę, a korzenie w dół. Łodyga fasoli owija się wokół podpory, a płatki kwiatów stokrotek zamykają się wieczorem. Jednak wszystko to dla nas, ludzi, przedstawicieli ruchliwego świata zwierząt, odbywa się zbyt wolno.

Inaczej zachowuje się mimoza. Czułek wstydliwy, bo tak brzmi jej nazwa w języku polskim, to roślina ozdobna pochodząca z Brazylii. Wieczorem jej pierzaste liście składają się parami, jak do modlitwy. Tak samo reagują na dotyk. Reakcja jest natychmiastowa, bardziej „zwierzęca" niż „roślinna".

Co sprawia, że mimoza składa listki?

Działa tu mechanizm hydrauliczny: u nasady ogonka liściowego znajduje się poduszeczka, która funkcjonuje jak zawias. Dotyk powoduje, że niektóre jej komórki tracą wodę, czyli więdną. Dlatego liść opada. Jest to stan odwracalny - komórki poduszeczki po pewnym czasie odzyskują turgor i liść się prostuje.

Mechanizm ten świetnie sprawdza się jako strach na... owady, które mają apetyt na świeże liście. Prawdopodobnie chroni roślinę przez zwierzętami roślinożernymi.

Dlaczego więc nazwanie kogoś mimozą nie jest komplementem? Otóż mimoza reaguje na najlżejszy dotyk, a nawet na głośniejszy hałas, taki jak klaśnięcie. Dlatego tą nazwą określa się osoby przesadnie drażliwe, zbyt delikatne, bojące się wszystkiego.

Podobny jak u mimozy mechanizm, pozwala muchołówce na zamykanie liści-pułapek. Dzięki niemu również słonecznik odwraca się do słońca. Robi to jednak dużo wolniej.

Twoja Ocena