Zapomniałeś dodać, na co jest uczulony. Na wołowinę? Na ryż? Na gluten? A może na mięso kurczaka? Rozumiem, że skonsultowałeś się już w tej sprawie z weterynarzem. Produkty opracowane z myślą o kotach, które nie tolerują pewnych składników, są już dostępne nie tylko w lecznicach, ale i w większości sklepów z artykułami dla zwierząt.

Lekarz może je przepisać twojemu podopiecznemu z rozmaitych powodów. Najpierw, żeby się upewnić, na co kot jest naprawdę uczulony, eliminując z jego diety najbardziej „podejrzaną” ingrediencję. Potem - jeśli diagnoza się potwierdzi -żeby zlikwidować kłopot, stosując karmę bez zawartości alergenu. Dietę ubogą w określone składniki podaje się też zwierzętom cierpiącym na chorobę zapalną jelit. Tak czy inaczej, nie lituj się nad nieszczęśnikiem i karm go, czym kazali. Trochę cię to uderzy po kieszeni, ale kotu z pewnością przypadnie do gustu. A jeszcze bardziej jego zdrowym współlokatorom, których będziesz musiał odpędzać od miski pacjenta.

Twoja Ocena