Może nie ma nic do powiedzenia? Ja wcale nie żartuję. Gadatliwość kotów zależy od wielu czynników, począwszy od cech osobniczych, na przynależności rasowej skończywszy. Duże, mocno zbudowane kocury są z reguły mniej skore do rozmów niż zwinne, wysmukłe kotki ras orientalnych. Zakładam, że twój podopieczny nie jest syjamem.

 Wówczas jego milkliwość byłaby istotnie powodem do niepokoju, bo za upodobanie do tych pięknych stworzeń trzeba zwykle zapłacić koniecznością wysłuchiwania ich hałaśliwych monologów. Repertuar kocich odzywek jest naprawdę szeroki - są koty, które wprawdzie nie miauczą, za to ochoczo pomrukują, skrzeczą i poćwierkują. Kocięta zbyt wcześnie odłączone od matki i trzymane później samotnie miewają uboższe „słownictwo" niż ich w pełni ukształtowani rówieśnicy. Zdarzają się też niemowy, którym wrodzony niedorozwój lub przebyta choroba więzadeł głosowych uniemożliwiają wydawanie jakichkolwiek dźwięków. Jeśli chcesz zyskać niewzruszoną pewność, czy twój kot umie miauczeć, nadepnij mu na ogon. Tym razem żartowałam.

Twoja Ocena