Człowiek mruga średnio 10 razy na minutę. Podczas mrugania cieniutka warstwa łez nawilża, odkaża i oczyszcza oko z drobnych pyłków i kurzu. Nie musimy się zastanawiać nad tym, że powinniśmy mrugać. Robimy to bez udziału naszych myśli. Nigdy o tym nie zapomnimy, bo mruganie jest odruchem bezwarunkowym, wrodzonym.

Odruchy bezwarunkowe to niezależne od naszej woli reakcje systemu nerwowego na określony bodziec, czyli sygnał. W wypadku mrugania, tym sygnałem jest lekkie wysuszenie oka i potrzeba przemycia go łzami. Kiedy w czasie jazdy rowerem muszka wpadnie nam do oka, odruchowo zaczynamy bardzo szybko mrugać, aby się jej pozbyć. Gdy coś, co może zagrozić naszemu oku, zbliża się do niego, automatycznie zamykamy powiekę. Reagujemy tak na przykład wtedy, kiedy silny wiatr zawiewa w naszą stronę piasek.

Odruchy są bardzo ważne w życiu człowieka. Dzieci rodzą się z odruchem ssania. Kiedy dotkniemy ręką policzka noworodka, będzie próbował wziąć ją do buzi i ssać. Dzięki temu odruchowi maluch, jeśli natrafi na pełną mleka pierś mamy, ma szanse zaspokoić głód. Gdy poczujemy drażniący zapach lub coś wpadnie nam do nosa, odruchowo zaczynamy kichać, a wtedy silny strumień powietrza wyrzuci z nosa to, co mogłoby nam zaszkodzić. Jeśli dotkniemy ręką gorącego żelazka czy kolca róży, natychmiast ją cofniemy - odruchowo, bez zastanowienia.

W trakcie rozwoju uczymy się też nowych odruchów, tak zwanych odruchów warunkowych. Przykładem może być wydzielanie śliny już na sam widok cytryny. Odruch ten powstał w wyniku wcześniejszego doświadczenia, jakim było jedzenie kwaśnej cytryny.

Twoja Ocena