Na świecie głoduje osiemset milionów ludzi. Codziennie czterdzieści pięć tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci umiera z powodu niedożywienia. Jednocześnie w Europie i Ameryce Północnej wielu ludzi ma problemy z nadwagą.

Skłonność do tycia jest prawdopodobnie wynikiem ewolucji człowieka. W czasach prehistorycznych ilość dostępnego pożywienia ulegała dużym wahaniom. Świadczy o tym nasz żołądek. Pusty - jest tylko małym woreczkiem zbudowanym z tkanki mięśniowej, ale bez problemu może pomieścić w sobie kilogram lub półtora kilograma pożywienia naraz.

Na brzuchu i biodrach wytworzyła się tkanka tłuszczowa, która gromadzi zapasy na czas głodu. Składa się z komórek tłuszczowych, które potrafią pęcznieć, powiększając się aż dziesięciokrotnie. Poprzez odchudzanie nie można się pozbyć istniejących komórek tłuszczowych. Do tego mogą powstawać z nich tłuszczaki, czyli łagodne nowotwory, których również nie można się pozbyć. Liczba tych magazynów tłuszczu jest prawdopodobnie uwarunkowana genetycznie.

Przeciętny człowiek w ciągu dorosłego życia przybiera na wadze tylko troszkę. Ludzie o normalnej wadze mają 30 do 40 miliardów komórek tłuszczowych. Osoby otyłe mają ich dwa albo trzy razy tyle.

Pod względem wykorzystywania spożytej żywności można rozróżnić dwa typy zjadaczy. Typ A bardzo szybko przemienia pożywienie w energię. Jak tylko ma pusty żołądek, staje się agresywny i potrzebuje dostawy. Typ B natomiast jest mniej zależny od dostaw pożywienia. Spala jedzenie powoli, a część odkłada na zapas w komórkach tłuszczowych. Grubasy należą z reguły do typu B. Otyłym ludziom jest więc o wiele trudniej stracić na wadze. Po pierwsze, mają więcej komórek tłuszczowych. Po drugie, wykorzystują żywność racjonalnie, a żadna spożyta kaloria nie jest marnotrawiona. Nic dziwnego, że liczne diety spełzają na niczym.

Twoja Ocena



Facebook Conversations