Może być trudno - pomyłki zdarzają się najwytrawniejszym miłośnikom kotów. Wyjmij cały miot z kojca (o ile kotka pozwoli) i zajrzyj każdemu po kolei pod ogon. Nie rezygnuj z kociąt, u których zaobserwujesz krągłe, podwójne wybrzuszenie w okolicach odbytu.

To wcale nie muszą być jądra. Podobnie wyglądają lekko opuchnięte wargi sromowe. Nie wyciągaj też zbyt pochopnych wniosków z braku widocznego prącia. Koci penis ujawnia się w całej okazałości tylko w stanie wzwodu. Na co w takim razie zwrócić uwagę? Na odległość między niejasnym wybrzuszeniem a ujściem cewki moczowej. U kocurków jest odrobinę większa. Obyś tylko nie trafił na miot, w którym wszystkie kocięta są tej samej płci, bo zabraknie ci materiału porównawczego. Nie przejmuj się, najwyżej przygarniesz samczyka. Nie słyszałam jeszcze o zaburzeniach identyfikacji płciowej u kocu rów wychowywanych w przekonaniu, że są kotkami.

Twoja Ocena