Test: Na ile wierzysz w siebie? Sprawdź swoją samoocenę
Test: Na ile wierzysz w siebie? Sprawdź swoją samoocenę
Rozwiąż prosty test i sprawdź swoją samoocenę oraz na ile potrafisz wierzyć w siebie.

Ostatnio masz problemy ze skupieniem się na pracy. Koleżanka namawia cię na qigong - chińską gimnastykę, m.in. poprawiającą koncentrację. Nie zapisujesz się jednak na zajęcia, bo:

Ostatnio masz problemy ze skupieniem się na pracy. Koleżanka namawia cię na qigong - chińską gimnastykę, m.in. poprawiającą koncentrację. Nie zapisujesz się jednak na zajęcia, bo:

Ukochany z czułym uśmiechem mówi, że ubóstwia twoje zmarszczki koło oczu. Ty:

Zapomniałaś o urodzinach koleżanki i nie złożyłaś jej życzeń. Przypominasz sobie o tym w drodze do waszej wspólnej znajomej. Na sto procent spotkasz tam koleżankę. Co robisz?

Rano szefowa prosi, żebyś koło południa wpadła do jej gabinetu na pięć minut. Jesteś:

Przyjaciółka ma trudny okres: rozstała się z narzeczonym i brakuje jej do pierwszego. Zapraszasz ją do restauracji, a teraz jej na nią nie stać. Choć prosiłaś, żeby przyszła na czas, ona jak zwykle się spóźnia. Robisz się coraz bardziej zła. Myślisz:

Przyjaciółka wpada wreszcie zdyszana do restauracji dwadzieścia minut po czasie i przeprasza za spóźnienie. Ty:

Postanowiłaś schudnąć: na wesele kupiłaś sukienkę numer mniejszą. Masz konkretny cel: za miesiąc, dzięki zajęciom na siłowni, skoczysz o rozmiar w dół. Dwa dni przed imprezą przymierzasz sukienkę. Okazuje się za mała. Jesteś rozczarowana i:

Koleżanka twojego faceta po raz kolejny myli twoje imię. Ty:

Wymyśliłaś sobie nową fryzurę. Po wyjściu od fryzjera nie jesteś pewna, czy to rzeczywiście był dobry pomysł. Spotykasz znajomą, która na twój widok wykrzykuje: „O Boże, co ty ze sobą zrobiłaś?!". Wracasz do domu, spędzasz kwadrans przed lustrem i:

Test: Na ile wierzysz w siebie? Sprawdź swoją samoocenę

  1. You got: Kobieta zadowolona, czyli zdrowa pewność siebie

    Wiele wskazuje na to, że masz głębokie, autentyczne poczucie własnej wartości. Na czym ono polega? Przede wszystkim na szacunku dla siebie, akceptacji mocnych i słabych stron. Lubisz siebie taką, jaka jesteś, ze swoimi okropnymi ciotkami--dewotkami, do których niejedna twoja koleżanka nie przyznałaby się nawet pod groźbą tortur, błędami i cellulitem. Żyjesz zgodnie z zasadą: „Zmieniam to, co można zmienić, i akceptuję to, czego zmienić się nie da lub nie warto temu poświęcać czasu”. Jesteś wierna sobie i swoim ideałom, nawet jeśli to oznacza postępowanie wbrew temu, czego oczekują od ciebie inni. Twoją siłą jest to, że nie opierasz swojej wartości na opinii otoczenia czy porównywaniu się z innymi. Masz zaufanie do siebie, do swojej intuicji i zdolności podejmowania decyzji. Jesteś indywidualistką, której krytyka nie spędza snu z powiek, a odrzucenie nie rujnuje życia. To nie oznacza, że nie liczysz się z ludźmi. Przeciwnie, traktujesz ich tak jak siebie samą: z szacunkiem, dbałością i akceptacją. To wszystko sprawia, że potrafisz czerpać satysfakcję z życia, pracy, relacji z innymi oraz w większości przypadków dostawać to, czego chcesz.O poczucie wartości trzeba dbać, bo rzadko kiedy jest dane raz na zawsze. Najlepszą metodą jest znajomość siebie: swoich prawdziwych pragnień, tego, co się w życiu liczy i tego, po co warto żyć. To, co dziesięć lat temu wydawało się najważniejsze, dzisiaj takie nie jest. Dlatego zastanów się (zwłaszcza wtedy, gdy ogarnia cię smutek, złość lub poczucie osamotnienia), co jest dla ciebie naprawdę ważne. Czym się przejmować, a czym nie? Co mogę zrobić w tej sytuacji? Poczujesz się lepiej, rozwiążesz problem i zadbasz o swoje poczucie wartości.

  2. You got: Kobieta wyjątkowa, czyli wysoka samoocena

    Dobrze znasz swoją wartość i potrafisz z tej wiedzy korzystać - tak wygląda na pierwszy rzut oka. Gdy się jednak bliżej przyjrzeć, okazuje się, że to nie kwestia pewności siebie, ale... wysokiej samooceny. Jaka to różnica?! Ogromna - wynika z badań Ellen J. Langer, prof. psychologii z Uniwersytetu Harvarda. Bo choć jesteś mistrzynią w pozytywnym ocenianiu siebie, choć mówiąc o sobie, używasz słów: „świetna”, „zdolna”, „atrakcyjna”, „utalentowana”, to... masz przymus udowadniania sobie, że jesteś lepsza od innych. Budujesz poczucie własnej wartości na porównaniach z innymi (na swoją korzyść) i zewnętrznych oznakach sukcesu: nagrodach, pieniądzach, wyglądzie. Ignorujesz informacje negatywne: wypierasz niepowodzenia, odcinasz się od ludzi, którzy przypominają ci mniej chwalebne momenty twojej biografii (np. to, że w liceum miałaś nadwagę), a gdy ktoś cię krytykuje, odpowiadasz pięknym za nadobne. Ale i tak negatywna uwaga szefowej lub to, że kuzynka awansowała szybciej niż ty, wpędza cię w zły humor. Owszem, poprawiasz sobie samopoczucie, myśląc o szefowej, że w gruncie rzeczy na niczym się nie zna, a o kuzynce, że mąż ją zdradza. Za poprawę nastroju płacisz osłabieniem związków z innymi ludźmi i brakiem poczucia bezpieczeństwa w relacjach. Jak możesz dołączyć do ekskluzywnego grona kobiet naprawdę pewnych siebie? W twoim przypadku pierwszym krokiem jest akceptacja swoich niedoskonałości. One wcale nie są tak złe, jak myślisz! Przeczytaj książkę Pawła Fortuny „Pozytywna psychologia porażki. Jak z cytryn zrobić lemoniadę” i dowiedz się, jak niepowodzenia i upadki mogą ci pomóc piąć się w górę.

  3. You got: Kobieta doskonała, czyli osobowość narcystyczna

    Pewność siebie, uroda i urok osobisty sprawiają, że robisz doskonałe pierwsze wrażenie. Uważasz, że zasługujesz na to, co najlepsze: świetną pracę, atrakcyjnego partnera, zdolne dzieci, idealny dom, bo jesteś lepsza od innych. Z badań Marka Leary, prof. psychologii z amerykańskiego Uniwersytetu Wake Forest, wynika, że aż 80 proc, ludzi myśli, że są ponadprzeciętni. Ale ty na udowadnianiu sobie i innym, że jesteś wyjątkowa, budujesz swoje życie i relacje z ludźmi. Jesteś w stanie poświęcić miłość, przyjaźń i radość w imię bycia podziwianą. Zdobywasz kolejne stopnie kariery, romansujesz z facetem, którego zazdroszczą ci koleżanki, ubierasz się w drogich butikach. Dlaczego więc często czujesz się znudzona, zmęczona, rozczarowana? Dlaczego zwrócenie uwagi często odbierasz jako atak i bezczelność ze strony innych? Odpowiedź tkwi w... braku pewności siebie, zaniżonej samoocenie i ogromnej wrażliwości na krytykę ze strony innych. Nie do wiary? Hm... Większość osób narcystycznych skwitowałoby te stwierdzenia zdaniem: „Co za kretynka pisze takie bzdury!”. Chcesz należeć do takiej większości? Dodaj jeszcze kilka niepochlebnych stwierdzeń na temat tego testu. Chcesz naprawdę zasłużyć na podziw? Poczytaj o narcyzmie i osobowości narcystycznej w internecie lub w książce Nancy McWilliams „Diagnoza psychoanalityczna” . A potem się zastanów, co z tą wiedzą zrobić: psychoterapia, praktyki duchowe, wschodnie techniki samodoskonalenia umysłu? Ale już od teraz pamiętaj o słowach Teda Turnera: „Gdybym miał w sobie choć odrobinę skromności, byłbym doskonały”. Co ci szkodzi spróbować?

  4. You got: Kobieta zakompleksiona, czyli kłopoty z docenianiem siebie

    Łatwiej przychodzi ci przyjmować krytykę, niż słuchać pochwał. Od razu dostrzegasz swoje wady i braki, a nie potrafisz docenić mocnych stron. Nie jesteś w tym sama. Z międzynarodowych badań przeprowadzonych przez Pentor Research International wynika, że Polki są jednymi z najbardziej zakompleksionych kobiet świata (bardziej samokrytyczne są tylko Japonki!). Jedynie 40 proc, z nas przyznało, że dobrze się czuje, gdy słyszy komplement. Ba, postrzegamy się bardziej krytycznie, niż ocenia nas rodzina, przyjaciele, znajomi! To przede wszystkim kwestia wychowania i kultury masowej, która wyznacza kobietom rolę obiektu seksualnego - wartościowego o tyle, o ile ma wzięcie wśród mężczyzn. Brzmi nie-fajnie? Najmniej fajne jest to, że swoją wartość jako kobiety i osoby uzależniasz od zainteresowania i ocen innych. Jesteś ogromnie wrażliwa na krytykę i wszystko bierzesz do siebie: zły humor męża, irytację szefa, niegrzeczne zachowanie dziecka. Twój brak pewności siebie odbija się na karierze, życiu osobistym i zdrowiu. Niby wiesz, że to wszystko przez niskie poczucie wartości, ale wciąż coś ci stoi na przeszkodzie, żeby je podwyższyć. Nie czekaj na cud, tylko zacznij... się wysypiać, bo dobry sen to podstawa dbałości o siebie. To też sygnał dla ciebie: dbam o sen, bo szanuję swoje samopoczucie. Wieczorem daruj sobie telewizję i czytanie kryminałów. Połóż się wcześniej, wypij kubek melisy, a do łóżka weź książkę Glenna R. Schiraldiego „10 prostych sposobów na budowanie poczucia własnej wartości” (wyd. GWP). W ciągu dnia rób ćwiczenia polecane w książce, a szybko poczujesz się wewnętrznie silniejsza i bardziej pewna siebie.

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!