Jak rozmawiać oraz jak dotrzeć do dojrzewającego zbuntowanego nastolatka?
Jak rozmawiać oraz jak dotrzeć do dojrzewającego zbuntowanego nastolatka?
„Zostawcie mnie w spokoju!”, „Nienawidzę was!” - to przykłady komunikatów, które niejeden nastolatek krzyczy do rodziców. W przykrym akompaniamencie trzaskających drzwi i głośnej muzyki. Jak się przez to przebić i dotrzeć do dojrzewającego dziecka.

W domu nastolatek potrafi zamienić, spokojne dotychczas, rodzinne życie w wojnę. Walcząc o kolczyk w nosie, samodzielne wakacje czy godzinę powrotu do domu, walczy o samego siebie w przyszłości. Stawka jest wysoka, więc używa wszelkich dostępnych środków: krzyków, płaczu, bywa opryskliwy, niezadowolony, a „nie” jest odpowiedzią na wszelkie pytania.

0 co tyle hałasu

Popularne powiedzenie porównuje wychowanie dziecka do pakowania walizki. Co włożysz w dzieciństwie, wyjmiesz, gdy maluch dorośnie. Można powiedzieć, że nastoletnie lata to okres, kiedy twoje dziecko się do tej walizki włamuje. A to, co do tej pory tak pieczołowicie gromadziłaś i układałaś, zostaje poszarpane i przemieszane. Część rzeczy znika, inne, nieznane ci wcześniej, nagle się pojawiają. Musisz na to pozwolić, bo... ta walizka przestaje należeć do ciebie.

„Porządki” w walizce mogą zacząć się w okolicach 12.-13. urodzin. I uspokoić dopiero ok. 18. Oczywiście, nie zawsze mają one tak dramatyczną postać. Nastoletnie lata to czas przepoczwarzania się z dziecka w dorosłego człowieka. Czas, w którym pojawia się pytanie: „Kim jestem i czego właściwie chcę?”. Zmiany psychologiczne często napędzane są fizjologią szalejących w tym czasie hormonów. Efekt? Huśtawki nastrojów, kłótliwość, złość. Pamiętaj jednak, że reakcje twojego dziecka nie wynikają ze złej woli czy złośliwości. A przynajmniej nie za każdym razem. Są raczej maską, pod którą dzieci skrywają częste w tym wieku lęki i napięcia, z którymi sobie nie radzą.

Erik Erikson, psycholog, który przez lata badał różne etapy rozwoju człowieka, używa nawet w odniesieniu do tego okresu naszego życia określenia kryzys rozwojowy. Dlaczego kryzys? Bo to trudny czas, w którym każdy młody człowiek musi niejako zakwestionować cały swój dotychczasowy świat i uporządkować go w nowy sposób. Innymi słowy - wyobraź sobie, że każdy z nas jest budowlą z klocków. Od urodzenia twojego dziecka to głównie ty układałaś jego klocki w taki sposób, jaki uważałaś dla niego za najlepszy. A dorastanie to czas, gdy dziecko musi zburzyć tę z miłością wznoszoną budowlę i ułożyć klocki po swojemu.

Czas zbrojeń

Z punktu widzenia rodzica główny problem z owym budo­waniem tożsamości polega na tym, że niezbędnym elementem tego pro­cesu jest emocjo­nalne odcięcie się i zanegowanie te­ go, co było dla nasto­latka ważne do tej pory.

Czyli między innymi mamy i ta­ ty, ich wartości, stylu życia. Na­ wet najbardziej kochający i wy­ rozumiały rodzic czuje wtedy przykre ukłucie żalu. Niestety, jedyne co można zrobić z tą gorzką pigułką, to ją przełknąć.

I spokojnie odegrać rolę, jaką mamy do odegrania - starych wapniaków, którzy na niczym się nie znają i niczego nie rozu­mieją. Bycie emocjonalnym ka­talizatorem czy werkiem tre­ningowym dla dorastającego dziecka to też element pakietu pod tytułem „Rodzicielstwo". Z tego samego powodu unikaj zmieniania waszych relacji w tym okresie na bardziej kumplowskie. Wspólne chodzenie na koncerty czy lekcje jazdy na snowboardzie sprawią, że rodzic przestanie być tym, kim powinien być w tym okresie, czyli przeciwieństwem.

Na co jeszcze powinien przygotować się rodzic nastolatka? Wielogodzinne przesiadywanie dziecka w swoim pokoju. Nowe pomysły na stroje, fryzury, tatuaże. Nowi znajomi i pasje, o których nie będzie chciało wam przesadnie dużo opowiadać. Każdy nastolatek silnie identyfikuje się z rówieśnikami, więc może być zapatrzony w starszych kolegów. To samo dotyczy idoli. Nawet nie próbuj krytykować najmodniejszego rapera czy młodzieżowego slangu.

Sita strategii

Jak wobec tego należy reagować? Schodzenie z drogi własnemu dziecku przez dobrych kilka lat wspólnego życia to mało zachęcająca propozycja. I zupełnie nieuzasadniona! To, że wasze dziecko sprawia wrażenie, że niczego od was nie potrzebuje, nie oznacza, że tak jest. Wręcz przeciwnie! Dorastanie to czas, w którym wasza obecność i pełne wyczucia działanie liczą się bardziej niż kiedykolwiek.

1. Zaakceptuj fakt, że twoje dziecko niebawem stanie się od ciebie niezależne.

Wielu rodziców się do tego nie przyzna, ale często drażni ich, gdy widzą, że tracą kontrolę. Próbują walczyć. Efekt? Im mocniej trzymasz dziecko, tym mocniej będzie się wyrywać. I może zacząć robić na­ prawdę głupie rzeczy.

2. Zamiast zakazów i nakazów postaraj się spokojnie przekazać dziecku swoje zdanie.

 Zachęcaj do wspólnego zastanawiania się nad konsekwencjami jego pomysłów, szukajcie innych rozwiązań. Gdy jest agresywne, pokaż mu swój brak zgody na taką formę rozmowy. Nie pokrywaj złością uczucia żalu. Jeśli twoje dziecko sprawiło ci przykrość, powiedz mu o tym.

3 Twoje dziecko bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje zrozumienia, dlatego zawsze spokojnie je wysłuchaj, bez względu na to, jak głupie będzie wydawać się to, co mówi.

Zakazując czegoś, warto wyjaśnić, dlaczego to robisz. Nastolatek oczekuje partnerskiego podejścia.

4. Bądź konsekwentna, jeśli zaczynasz mu na coś pozwalać, nie cofaj nagle zgody.

Nastolatek oczekuje poszerzania granic jego wolności. Okaż mu zaufanie, rozmawiając z nim o swoich obawach i oczekiwaniach. Pozwól mu pokazać, że jest odpowiedzialny.

5 Staraj się wspierać dziecko i wzmacniać jego poczucie własnej wartości.

Skup się na jego zaletach i osiągnięciach. Nawet tych najdrobniejszych. I pokaż dziecku, że akceptujesz je, takim jakie jest.

6. Przestań sterować, ograniczać i kontrolować.

Pozwól mu na samodzielność, nawet jeśli wiesz, że to, co robi, czeka klęska. Radzenie sobie z porażka to ważna umiejętność. A dorastanie to czas, w którym trzeba zacząć ją trenować.

7. Spraw, by dziecko wiedziało, że jesteś obok.

Pamiętasz metaforę z klockami? Nie chodzi o to, żeby nastolatka z tą wznoszoną na nowo budowlą zostawić samego. Chodzi o to, by go nie wyręczać. Jeśli to, co ty zbudowałaś w jego dzieciństwie, było mądre - jego własna budowla okaże się podobna do twojej!

Komentarze

https://minds.pl/public/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!