Jak zmusić partnera do sprzątania? Jak zachęcić męża do pomocy w domu?
Jak zmusić partnera do sprzątania? Jak zachęcić męża do pomocy w domu?
Natura tak dziwnie podzieliła cechy charakteru między płciami, że to właśnie kobietom przypadły w udziale te, odpowiedzialne za ład i porządek. Kobietom znacznie łatwiej przychodzi przekonać siebie do sprzątania, segregowania i układania. Nie znaczy to jednak, że mężczyzn nie da się tego nauczyć.

Najlepiej jeśli dzieciom już we wczesnym dzieciństwie pokazuje się, że porządek jest naturalnym stanem w domu. Przekłada się to bowiem na inne dziedziny życia. Aby przekonać do naszych zasad dzieci oraz mniej frasobliwych partnerów, trzeba wykazać się pomysłowością, a czasem sprytem.

  1. Każdy sprząta za siebie – prosty sposób na naukę porządku to jasne dążenie do podziału obowiązków. Zasady są takie, że kto nabrudzi, ten sprząta, jeśli będziemy konsekwentnie egzekwować tę zasadę, nasi domownicy prędzej czy później uznają ją za obowiązującą.
  2. Radzicie sobie sami – jeśli mamy taką możliwość, wyjedźmy na dwa-trzy dni do matki, koleżanki czy rodziny. Nasz wyjazd powinien być dla domowników sprawdzianem odpowiedzialności. Jeśli okaże się, że po powrocie zastajemy pobojowisko, powinnyśmy potrafić klarownie wyliczyć naszym bałaganiarzom błędy i … niestety próbę trzeba będzie powtarzać do skutku.
  3. „Przewróciło się niech leży…” – nie wyręczajmy nikogo z obowiązków, które same nałożyłyśmy. Nic nie dadzą zakazy i nakazy, jeśli nie będziemy ich konsekwentnie egzekwować. Taki sposób może niestety doprowadzić do dość znacznych uszczerbków na naszym zmyśle estetycznym, ale czasem warto.
  4. Dziecku zakaz – jeśli nasza pociecha nie wykazuje zainteresowania podporządkowaniem się do naszych reguł, nie ma wyjścia, trzeba określić jakieś granice i po ich przekroczeniu, nałożyć odpowiednią karę. Nie powinna być dla dziecka zbyt dotkliwa, ale odczuwalna, tak, by młody człowiek wiedział, że nie opłaca mu się lekceważyć nakazów.
  5. Wspólne sprzątanie – jeśli zachowanie porządku nie wychodzi naszym domownikom osobno, może nie warto wyznaczać dla każdego z nich dnia na zmywanie naczyń czy sprzątanie łazienki. Czasem lepiej określić dni, kiedy cała rodzina porządkuje i sprząta – taki sposób dla wielu może być bardziej mobilizujący niż samodzielne wypełnianie nielubianych obowiązków.
  6. System nagradzania – niektórzy stosują za dobrze wykonane zadania z zakresu domowych obowiązków system nagród. Nagrody nie mogą być znaczące, by dziecko nie odniosło wrażenia, że sprząta, by sprawić nam przyjemność. Przeciwnicy tego sposobu trafnie zauważają, że system nagradzania jest dużo trudniejszy do zastosowania, jeśli naszym największym domowym bałaganiarzem jest partner.
  7. Jasny podział – jeśli mamy do czynienia z kilkoma osobami, które konsekwentnie uciekają od sprzątania czy są po prostu bałaganiarzami, najlepiej wyznaczyć strefy „publiczne”, które muszą być zawsze czyste i o których porządek dbać muszą wszyscy lokatorzy. Wyznaczamy osoby do konkretnych zadań i przypominamy o konieczności wypełnienia zobowiązań.
  8. W swoim domku – każdemu bałaganiarzowi potrzebna jest strefa, którą może samodzielnie zarządzać. Dla naszego partnera może to być jego samochód (jeśli mamy prócz niego jakiś wspólny środek transportu), dla dziecka jedna komoda czy szafka. W tej strefie nie musi być porządku nigdy, warunek jest tylko jeden, wszystkie inne miejsca muszą być uporządkowane i czyste.

Komentarze

https://minds.pl/public/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!