views
Okres buntu
Większość nastolatków w okresie dojrzewania buntuje się przeciwko wszystkiemu. Począwszy od władzy rodzicielskiej po normy społeczne. Dziecko się buntuje a cierpi na tym cała rodzina. W spokojnym dotąd domu pojawiają się krzyki, płacze, trzaskania drzwiami. Jak to przetrwać? Wydaje nam się, że mamy dobry kontakt z dzieckiem, kochamy je, zapewniamy mu dobre warunki, poświęcamy czas. Skąd więc ten bunt? Dziecko zaczyna dorastać a w jego życiu zachodzą poważne zmiany. W ciele następują olbrzymie zmiany hormonalne co prowadzi do gwałtownych zmian nastroju. Młody człowiek staje się drażliwy i nerwowy. Zaczyna poszukiwać swojej własnej tożsamości. Domaga się zaufania i wolności wyborów a przy tym popełnia głupstwa i zachowuje się bezmyślnie. W trosce o jego dobro stawiamy mu ograniczenia i zakazy. Wypełniamy wolny czas obowiązkami. To wszystko zamiast wyciszać nastolatka pobudza jeszcze bardziej jego bunt. Czuje się nie kochany i nierozumiany. W szkole nauczyciele mają wobec niego same wymagania i nie pozwalają na bunt.
Jak radzić sobie z buntem?
Musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż będzie nam bardzo potrzebna. Nastolatek często szuka konfrontacji i stara się wyprowadzić nas z równowagi. Nie pozwólmy mu na to. Zachowajmy spokój. Jeżeli na coś mu nie pozwalamy, wtedy wytłumaczmy mu dlaczego taka jest nasza decyzja. Powiedzmy, dziecku, że je kochamy. Nie odbierajmy mu praw, które miał wcześniej. Nie wybierajmy mu przyjaciół nawet jeżeli nam się nie podobają. Porozmawiajmy z nimi o tym, co nam się nie podoba w tych osobach i pozwólmy uzasadnić dlaczego właśnie je lubią. Zabranianie przyniesie odwrotny skutek. Wychodźmy naprzeciw każdej próbie nawiązania rozmowy ze strony dziecka. Nawet jeżeli zadaje nam kłopotliwe pytania bądźmy z nim szczerzy. Okażmy mu zaufanie. Dajmy szansę na pokazanie nam, że jest odpowiedzialne i dotrzymuje słowa. Pozwólmy dziecku samodzielnie podejmować decyzje w kwestii ozdobienia swojego pokoju pod warunkiem zachowania czystości i porządku. Dajmy mu prawo głosu w sprawach dotyczących rodziny. Nie zmuszajmy do wspólnych wizyt u cioci. Nastolatek lubi chodzić własnymi drogami.
Najważniejsza jest jednak rozmowa z nastolatkiem. Chociaż nie jest to łatwe, należy z nim jak najwięcej rozmawiać. Dajmy mu szansę na wygadanie się. Nawet jeżeli nam się to nie podoba, nie wolno dziecku przerywać i komentować. Nie naciskajmy jeżeli nie chce odpowiedzieć na niektóre pytania. Być może samo zechce odpowiedzieć po kilku dniach. Zawsze należy uzasadnić swoje zakazy. To, że dziecko się buntuje, nie oznacza, że nas nie kocha. Z wiekiem jego bunt będzie stawał się coraz słabszy. Złagodzimy go traktując nastolatka jak człowieka. Nie dziecko czy osobę niedojrzałą, lecz jak odrębną, indywidualną jednostkę, która ma swoje prawa. Naszą rolą w tym czasie jest pokazanie mu dobrych wzorców i czuwanie nad jego bezpieczeństwem. Szanujmy dziecko i dajmy mu prawo do tego buntu. Dzięki niemu stanie się kiedyś dorosłym człowiekiem. Przecież my też przechodziliśmy przez ten trudny okres w życiu. a przecież teraz jesteśmy odpowiedzialnymi i poważnymi ludźmi.
Komentarze
0 comment