views
Czy faceta da się zmienić? Kiedy kobieta poznaje mężczyznę, myśli sobie: „Nad niektórymi jego cechami da się popracować”. Gdy mężczyzna zaczyna umawiać się z kobietą, ma nadzieję, że na zawsze pozostanie taka sama. Tym się różnimy. Czy jednak warto zmieniać naszego faceta? I w jakich sferach możemy próbować, a jakie zupełnie sobie odpuścić?
Jego koledzy, jego znajomi
Jeśli za nimi nie przepadasz albo sądzisz, że on spędza z nimi zbyt dużo czasu, zamiast poświęcać go tobie, masz dwa wyjścia. Pierwsze to powiedzieć mu delikatnie, że średnio dobrze czujesz się w ich towarzystwie i jeśli chce iść na spotkanie z nimi, nie masz nic przeciwko, ale ty zostaniesz w domu. Nie oczekuj od niego, że zrezygnuje ze swoich przyjaciół i nie zabraniaj mu z nimi kontaktu. Jeśli ty chcesz się trzymać na uboczu, masz prawo do takiej decyzji, ale nie miej do niego pretensji, kiedy równie chętnie będzie się z nimi widywał sam.
Jeśli twoim zdaniem zbyt często wychodzi z kolegami, nie mów mu, że ci się to nie podoba, że wolałabyś, by robił to rzadziej. To na pewno nie poskutkuje. Zasugeruj mu raczej, że bardzo chciałabyś spędzić z nim piątkowy wieczór, że potrzebujesz więcej czasu dla was dwojga. Jeśli odwoła spotkanie z kolegami, by pobyć z tobą, pójdź na kompromis i nie miej nic przeciwko, jeśli w środę będzie chciał wyjść z nimi.
Obowiązki domowe
Mamy szczęście, jeśli trafiłyśmy na zaradnego, zaangażowanego w prace domowe faceta. Gorzej, jeśli on uważa, że sprzątanie, gotowanie i opieka nad dziećmi to typowo kobiece role. Na początku nie przywiązujemy do tych rzeczy wagi, jednak w miarę upływu czasu brak pomocy z jego strony zaczyna mocno przeszkadzać. Masz prawo wymagać, by twój partner użył odkurzacza, sam wykąpał dziecko czy umył łazienkę. Ustalcie to między sobą w otwartej rozmowie. Powiedz mu, że potrzebujesz jego pomocy.
W większości przypadków mężczyźni nie powinni mieć nic przeciwko zaangażowaniu się w obowiązki domowe, nawet jeśli do tej pory byli w nich wyręczani. Muszą tylko wiedzieć, co mają robić, czego się od nich oczekuje. Jeśli wszystko robisz sama i cicho liczysz, że sam zaproponuje ci pomoc, nigdy się nie doczekasz. Ale kiedy wspólnie podzielicie obowiązki, na pewno nie będzie ich unikał. Ważne przy tym, byś go nie krytykowała. Jeśli widzisz, że wykąpanie dziecka zajmuje mu całe wieki, nie wkraczaj do łazienki, by to przyspieszyć i zrobić sprawniej. Jeśli sprzątając, zrobił coś mniej dokładnie lub nie w taki sposób, w jaki ty masz w zwyczaju, nie czepiaj się, nie poprawiaj po nim.
Mówienie o uczuciach
Na początku zawsze jest romantycznie. Nawet jeśli partner nie jest zbyt wylewny, mamy w sobie tyle endorfin, że nie trzeba uczucia nadrabiać słowami. Kiedy pierwsza faza zakochania mija i przechodzimy w bardziej codzienną sferę bycia ze sobą, są momenty, w których potrzebujemy bliskości, mówienia sobie o tym, co czujemy. Widząc, że nasz partner nie jest zbyt skory do wynurzeń, same też się zamykamy i powoli tracimy bliskość, umiejętność intymnej rozmowy. Nad tą kwestią z pewnością warto pracować, by związku nie zdominowała wzajemna obojętność.
Jeśli chcesz, by twój ukochany więcej z tobą rozmawiał, mówił ci o swoich uczuciach, nie wypominaj mu, że nigdy tego nie robi. Zamiast tego, sama zainicjuj rozmowę. Wybierz na nią dobry moment – taki, w którym będziecie na dłużej mogli spokojnie usiąść i nie oderwą was od niej żadne inne sprawy. Staraj się, by takie rozmowy nie polegały wyłączanie na zwierzaniu się sobie z problemów, bo on zacznie ich unikać. Upewnij się, że równie dużo rozmawiacie o przyjemnych rzeczach. Jeżeli uważasz, że twój partner zdecydowanie zbyt rzadko mówi, że cię kocha lub okazuje ci uczucia, zacznij sama robić to częściej. Kiedy nie słyszał tego z twojej strony, pewnie zwyczajnie myślał, że takich rzeczy nie potrzebujesz.
Zbyt chłodny?
Nie oczekuj zbyt wiele. Jeśli twój mężczyzna jest raczej chłodnym typem, nie próbuj go zmienić w romantycznego amanta. Wybierając go, wiedziałaś, że nie będzie pisał dla ciebie wierszy ani tryskał spontanicznością. Nie wymuszaj tego na nim, bo będzie czuł, że nie jest w stanie sprostać twoim oczekiwaniom. Pomyśl raczej, czy rzeczywiście byłabyś w stanie tak samo zakochać się w kimś, kto lgnie do ciebie jak rozgotowany makaron?
Przypomnij sobie, co sprawiło, że to jego wybrałaś. Może właśnie po części dlatego, że musiałaś trochę zawalczyć o jego uczucia, że nie chodził za tobą i nie śpiewał serenad? Nie oczekuj tego od niego na kolejnych etapach związku.
Komplementy
Na pierwszych randkach zauważał twoją nową sukienkę, ładną biżuterię, mówił ci, że pięknie wyglądasz. Teraz komplementy nie przechodzą mu przez usta, a ty zastanawiasz się, czy zbrzydłaś, czy może tak przyzwyczaił się do twojego wyglądu, że nie robi mu różnicy, w co się ubierasz ani jak jesteś uczesana. Mężczyźni często myślą, że jednym zdaniem wypowiedzianym kiedyś: „Dla mnie zawsze będziesz najpiękniejsza”, załatwiają sprawę na całe życie. Tymczasem my zawsze pragniemy słyszeć komplementy, nieważne, jak długo jesteśmy w związku.
Powiedz mu, że chciałabyś, żeby mówił ci, że ładnie wyglądasz, jeżeli tak uważa. Wiele kobiet nie chce tego zrobić, bo czują się tak, jakby wymuszały na swoim partnerze komplementy. Ale warto spróbować. Jeśli będzie wiedział, że ci na tym zależy, pewnie będzie to mówił częściej. A przecież i tak będziesz w stanie wyczuć, czy zachwyt tobą jest szczery.
Introwertyk w ekstrawertyka?
Nie sądź, że spokojnego introwertyka zamienisz w duszę towarzystwa. To zbyt radykalna zmiana i nie możesz oczekiwać, że ci się uda. Nie ma to zresztą sensu. Jeśli wybierasz mężczyznę, który jest domatorem, nie wyciągaj go na siłę na imprezy. Żadne z was nie będzie się czuło dobrze.
Jeśli lubisz być ciągle między ludźmi, masz mnóstwo przyjaciół i chętnie wychodzisz z domu, a twój partner odwrotnie, to albo zdecydujecie się na opcję, że ani jemu, ani tobie to nie przeszkadza i wtedy osobno spędzacie czas, albo musicie się zastanowić nad tym, czy taki związek ma sens. Zmienianie czyjejś natury nigdy się nie powiedzie. Zawsze któreś z was będzie coś robić na siłę.
System wartości
Są rzeczy, w które w żadnym wypadku nie powinnaś ingerować. Są to jego przekonania, hierarchia wartości i poglądy religijne. Jeśli twój partner nie chce mieć dzieci albo nie godzi się na ślub kościelny, nie próbuj tego na nim wymuszać. Zastanów się, czy mimo wszystko jesteś w stanie być z nim szczęśliwa. Takie kwestie trzeba omówić na wstępnych etapach związku, a nie po wielu latach. Jeśli na początku ci mówi, że jest zainteresowany wyłącznie partnerskim związkiem, nie oczekuj, że zmieni zdanie w tej kwestii i kiedy się przekona, że jesteście szczęśliwi, w końcu poprosi cię o rękę. Kobiety niechęć do ślubu często odczytują jako brak pewności mężczyzny, że chce być z nimi do końca życia. A często wynika to z uprzednio podjętych przez nich decyzji i nie ma nic wspólnego z tym, czy są szczęśliwi z daną osobą i pewni, że to właśnie ona jest ich wybranką.
Kiedy dwoje ludzi zaczyna się spotykać, każde z nich stara się zaprezentować z jak najlepszej strony. Dopiero po pewnym czasie stają się sobą i wtedy wychodzą rzeczy, w których trzeba nauczyć się zawierać kompromis. Kobieta często myśli: „To on powinien się zmienić”. Nie na tym jednak polega sztuka budowania długotrwałych, udanych relacji.
Przeczytaj również:
- Czego kobiety najbardziej nie lubią w facetach
- Gdzie szukać darmowej pomocy psychologa?
- Jak uniknąć drażliwych tematów przy świątecznym stole.
- Moja córka jest lesbijką. Co zrobić?
- Dlaczego się zakochujemy?
- Więcej artykułów z kategorii: psychologia
Komentarze
0 comment