views
Kobieta w dobrej wierze proszona o pozdrowienie Zeta miesza się, ponieważ z Zetem zerwała od niepamiętnych czasów i już więcej niż półtora miesiąca zainteresowana jest panem. Zażenowanie mężczyzny i zmieszanie kobiety udziela się z kolei pytającym lub proszącym o pozdrowienie, w związku z czym powstaje tzw. ogólna konsternacja, czyli stan, którego należy maksymalnie unikać.Aby takim konsternacjom zapobiec, aktualni partnerzy winni przynajmniej w celach towarzyskich praktykować tzw. kochanie namiętne, czyli posługiwać się sposobami, które pozwoliłyby znajomym aktualizować na bieżąco listę par, a co za tym idzie — unikać niepotrzebnych pomyłek.Kochanie namiętne wymaga od partnerów, aby zawsze — kiedy tylko znajdą się w miejscu publicznym — nie pozostawali wobec siebie obojętni, dzięki czemu każdy zainteresowany od razu zdobyć może pewność, że to właśnie oni ze sobą aktualnie, a nie na przykład z kimś innym, jak wynikać by mogło z namiętnego kochania, demonstrowanego przez każdą z tych osób poprzedniego dnia. I tak:
- zajmując miejsca w domu wczasowym przed telewizorem kochający się namiętnie siadają na jednym tylko fotelu, nigdy na dwu; jeden fotel bowiem umożliwia im wzajemne splecenie się w uścisku, co uświadamia zebranym ich aktualny stan;
- podczas wytwornego przyjęcia „na siedząco”, kiedy protokół uniemożliwia kochającym się namiętnie zajęcie tylko jednego fotela, rekompensują sobie oni splecenie się w uścisku — trzymaniem się przez cały czas za ręce; w ten sposób, wyrzekając się dobrowolnie potraw, które należy pokroić nożem, a więc przy użyciu drugiej ręki, zwracają na siebie uwagę zebranych, czyli osiągają w pełni zamierzony cel;
- na zabawie tanecznej kochający się namiętnie odczekują, aż się zbiorą wszyscy uczestnicy, po czym natychmiast, spleceni, udają się do szatni, tak wytyczając trasę, aby fakt ten zauważyło jak najwięcej ludzi, pośpiesznie się ubierają i wychodzą;
- w trakcie wycieczki zagranicznej, rano, odczekują u siebie w pokoju możliwie jak najdłużej, po czym, kiedy według wszelkiego prawdopodobieństwa cała wycieczka zeszła już na śniadanie, robią, zawsze ze sobą spleceni, entree do jadalni, manifestując wszystkimi dostępnymi sposobami (ostentacyjne przeciąganie się, przecieranie oczu, głośne ziewanie itp.) swoje niewyspanie;
- na ulicy kochający się namiętnie idą obejmując się wzajemnie; pożądane jest, aby co sto metrów w miejscach o luźnej zabudowie i co pięćdziesiąt metrów w miejscach o zabudowie zwartej zatrzymywali się i zastygali w przedłużającym się pocałunku.
Namiętne kochanie obok szeregu zalet posiada również i wady. Dłuższe przebywanie we dwójkę na jednym fotelu, w splocie, zwłaszcza kiedy tusza splatających się jest raczej okazała, zaś ciepłota powietrza podwyższona, bywa bardzo męczące. Niewygodne jest również: trzymanie się na wytwornym przyjęciu za ręce.
Komentarze
0 comment