1,123
views
views
Przede wszystkim nie urządzać mu głodówek, bo wyposzczony organizm kota nie skorzysta z rezerwy tłuszczowej, tylko pójdzie „na całość", co może doprowadzić do groźnych w skutkach zaburzeń gospodarki biochemicznej. Zacznij od wizyty u weterynarza, który ustali przyczynę otyłości. Przypilnuj teściową, żeby nie dokarmiała biedactwa w tajemnicy przed resztą domowników.
Przestaw kota na dietę niskokaloryczną, która nie pozbawi go niezbędnych dla zdrowia składników. Chowaj lub wyrzucaj niedojedzone resztki z miski. Nie rozpieszczaj kota smakołykami w ciągu dnia. W ostateczności poczęstuj go ziarnkiem niesolonego popcornu lub ugotowaną różyczką brokuła. Spraw mu kolegę lub baw się z nim do upadłego - od leżenia na kanapie nie schudnie. Kontroluj postępy diety: załóż sobie specjalny zeszyt i notuj cotygodniowe pomiary wagi (nie waż kota częściej, bo się zniechęcisz). Nie osiądź na laurach, kiedy grubas odzyska linię. Koty ze skłonnością do tycia są równie podatne na efekt jo-jo jak panie przed menopauzą.
Komentarze
0 comment