Ostatnio byłem z kotką u weterynarza. Kiedy lekarz wkłuł jej igłę pod skórę, zaczęła mruczeć. Czy koty mają skłonności masochistyczne?
Ostatnio byłem z kotką u weterynarza. Kiedy lekarz wkłuł jej igłę pod skórę, zaczęła mruczeć. Czy koty mają skłonności masochistyczne?
Bynajmniej. Mruczenie wcale nie jest oznaką kociego błogostanu. A w każdym razie nie zawsze. Koty mruczą także ze strachu i z bólu. Odnotowano nawet przypadek mruczenia w przedśmiertnej agonii, co trudno uznać za przejaw dobrego samopoczucia - chyba że kot miał już serdecznie dość jednego ze swych dziewięciu żywotów i spodziewał się znacznie większych atrakcji w kolejnym wcieleniu.

Czy koty mają skłonności masochistyczne?

Zwróć uwagę, że koty raczej nie mruczą w samotności. Można wyciągnąć stąd wniosek, że mruczenie jest specyficzną formą komunikacji. Kot wysyła sygnał, z którego współtowarzysz lub właściciel mają odczytać jego emocje. Najczęściej „jest mi dobrze, głaszcz dalej", czasem też jednak „boli, zabierz stąd tego oprawcę!". Kocie mruczenie można więc porównać do ludzkiego śmiechu, który jest zwykle oznaką szczęścia lub rozbawienia, w sytuacjach stresowych może się jednak przerodzić w nerwowy chichot lub napad histerii.

Komentarze

https://minds.pl/public/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!