views
Obsada Filmu: Dwoje do poprawki Hope Springs 2012
- reżyseria: David Frankel
- scenariusz: Vanessa Taylor
- aktorzy: Meryl Streep, Tommy Lee Jones, Steve Carell, Jean Smart, Ben Rappaport, Marin Ireland, Patch Darragh, Brett Rice, Becky Ann Baker, Elisabeth Shue, Mimi Rogers
- muzyka: Theodore Shapiro
- zdjęcia: Florian Ballhaus
- montaż: Steven Weisberg, Matt Maddox
Recenzja Filmu: Dwoje do poprawki Hope Springs 2012
Ale gdyby zabrakło któregoś z nich, gdyby wymienić choćby jedną z grających tu osób, cała obecnie funkcjonująca konstrukcja by się posypała. Bo jako produkcja sama w sobie "Hope Springs" jest obrazem dość przeciętnym. Niebogatym w treść, nudnawym, potwornie przewidywalnym i pozbawionym jakichkolwiek, nawet nietrudnych do przewidzenia zaskoczeń. Obraz, który może i miło ogląda się w kinie, bo jest przyjemny, nie przesłodzony i całkiem niegłupi, ale który właściwie do żadnych wielkich wniosków nie dochodzi, nic konkretnego nie mówi i pozostawia po sobie całkiem spory niedosyt. Ot banalnie prosta historyjka, bajka dla dorosłych, chwilami powierzchowna i bardzo spłycająca warte zaznaczenia i dokładniejszego omówienia problemy i sytuacje, które zdarzyć się mogą w długodystansowych związkach, bez większych przeszkód dążąca do oczywistego końca. Która nie jest w stanie wybić się ponad przeciętność z powodu za mało pogłębionego i zbyt oddalonego od bohaterów scenariusza.
Nie można jednak zaprzeczyć, że cała trójka: Streep, Lee Jones i Carrell zagrała tu fenomenalnie. To aktorstwo zachwycające w każdej sekundzie, którego oglądanie sprawia niesamowitą przyjemność, którym chwilami nie sposób się nawet nasycić. Perfekcyjni każde z osobna, ale również niezwykle zgrani i razem idealnie dopasowani. Każde równie zauważalne, wyraziste i konkretne, ale nie przeszkadzające sobie nawzajem, nie zawłaszczające zbyt wiele z ekranowej obecności dla siebie. Perfekcyjna współpraca, aż trudno wybrać kto sprawdził się tu najlepiej. Streep to czysta poezja (ta kobieta jest niemożliwa) idealna w każdym ruchu, bezbłędna w każdym kolejnym geście, wyciągająca z każdej kolejnej, nawet najzwyczajniejszej sceny niebywale wiele. Idealnie do niej pasuje Lee Jones, jako wiecznie marudzący i pozbawiony nadziei na lepsze jutro, ale nie przerysowany, mąż. Cudowny występ, chyba jeszcze nigdy nie widziałem go w tak zwyczajnej, ale jednocześnie tak szczególnej roli. Zobaczyć jego niezadowoloną minę - bezcenne. Genialny jest również Carrell, zauważalny, konkretny ale wycofany, dający pole do popisu głównej parze, ale pozostawiający i sobie trochę miejsca do prezentacji. Uwielbiam jego takie trochę poważniejsze, spokojniejsze role Dobrze, że nadal ma okazje je grać.
Szkoda tylko, że tak wielkie talenty nie mogły w pełni wybrzmieć przez zbyt słaby i za mało rozbudowany scenariusz. Ograniczający się do ukazania poszczególnych etapów terapii na którą jadą małżonkowie, z której właściwie niewiele wynika, tylko zbyt szybka i nieprzekonująca przemiana. Cały film jest dość monotonny, jakby wyblakły z emocji i za bardzo rozciągnięty. Rozpoczyna się od prezentacji powtarzalnej codzienności w jaką wpadło małżeństwo, a później przeradza się w zbiór kanapowych sesji, które Kay i Arnold odbywają u doktora Felda, oraz późniejszych ćwiczeń wykonywanych w ramach prac domowych. Śmiesznych ale letnio, pouczających ale nie przesadnie. Po nitce do kłębka aż do całkiem urokliwego i (wreszcie!) odrobinę wzruszającego zakończenia (sceny w trakcie napisów końcowych). Oczywiście miło, że taki film w ogóle powstał, bo monopol młodzieżowych komedii romantycznych bywa męczący i przytłaczający. Dobrze wiedzieć, że Hollywood wreszcie zaczyna zauważać bohaterów trochę bardziej zaawansowanych wiekiem, a także to, że i z ich udziałem można mówić o związkach i miłości. Szkoda tylko, że obraz ten nie osiąga poziomu, który byłby naprawdę satysfakcjonujący. Oby następnym produkcjom ta sztuka udawała się już bardziej.
Gdzie obejrzeć film: Dwoje do poprawki Hope Springs 2012
Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD
Komentarze
0 comment