The Social Network (2010) - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
The Social Network (2010) - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
Nie powiem, żebym się jakoś wielce zainteresował tym projektem, gdy po raz pierwszy o nim usłyszałem, kilka miesięcy temu. Wtedy pomyślałem sobie, że skoro powstaje film o facebook, to znaczy, że Hollywood już naprawdę nie ma o czym kręcić filmów. Bo żeby brać się za historię tego, jak zaledwie kilka lat temu powstawał jeden z największych portali społecznościowych , to trzeba już naprawdę cierpieć na deficyt dobrych pomysłów na kolejne produkcje.

Obsada Filmu: The Social Network (2010)

  • reżyseria: David Fincher
  • scenariusz: Aaron Sorkin
  • aktorzy: Jesse Eisenberg, Justin Timberlake, Andrew Garfield, Armie Hammer, Lacey Beeman, Eamon Brooks, Malese Jow, Caitlin Gerard, John Getz, Scott Lawrence, David Selby, Brenda Song, Max Minghella, Trevor Wright, Dakota Johnson, Joseph Mazzello,  Rashida Jones, Rooney Mara
  • muzyka: Trent Reznor, Atticus Ross
  • montaż: Angus Wall, Kirk Baxter

na podstawie: powieści Ben Mezrich

Recenzja Filmu: The Social Network (2010)

Nie mogłem wtedy też zrozumieć co tak utalentowany reżyser, jakim jest David Fincher, zobaczył w tym projekcie, że zdecydował się go wyreżyserować.   A ponieważ nie jestem maniakiem facebooka (na swój osobisty profil wchodzę rzadziej niż na stronę bloga na facebook) więc wtedy myślałem, iż spokojnie podaruję sobie ten obraz.  Zaintrygował mnie jednak pierwszy, bardzo spokojny zwiastun, który zapowiadał bardzo inteligentne, przemyślane, poważne i interesujące kino.  Do wybrania się na seans przekonały mnie też nieprzyzwoicie wysokie oceny, jakie zaczęły pojawiać się na RT - obecnie film ten uzyskał tam aż 97%.  Po seansie mogę powiedzieć, że choć na początku projekt ten nie wydawał mi się zbyt ciekawy, to jego końcowy efekt jest bardzo przekonujący. Nie przyłączę się co prawda do niesamowicie entuzjastycznych, moim zdaniem przesadnie pozytywnych opinii jakie nadpływają zza granicy, bo wg mnie nie jest on żadnym objawieniem, czy dziełem przełomowym.  To po prostu bardzo dobre kino, które pewnie zgarnie kilka statuetek na przyszłorocznym rozdaniu Oscarów. 

Przez cały seans śledzimy początki facebook, wtedy gdy nazywał się jeszcze the facebook.  Widzimy poprzedzające go strony, pierwsze uruchomienie, wzrastającą lawinowo liczbę użytkowników, którzy logowali się do nowego portalu społecznościowego.  Równocześnie z tymi wydarzeniami obserwujemy też dwa toczące się procesy sądowe, wytyczone Markowi Zuckerbergowi.  Pierwszy z nich to proces z braćmi Winklevoss (grani przez jednego!, tego samego aktora - Fincher jak zwykle mistrzowsko wykorzystuje możliwości jakie daje współczesne kino), którzy oskarżyli go o kradzież pomysłu na portal.  Drugim procesem, znacznie poważniejszym, jest spór z byłym najlepszym i właściwie jedynym przyjacielem Zuckerberga, Eduardo Saverinem, który dał Markowi pierwszy tysiąc dolarów na rozkręcenie strony.  Oba te procesy toczą się o niemałe pieniądze, oba są płynnie i niezwykle sprawnie wplątane w główną historię.  Cały film jest bardzo spokojny, teoretycznie pozbawiony jakichkolwiek zwrotów akcji, czy szybszych scen, takich, które zapierałyby dech.  Jednocześnie jednak dzięki perfekcyjnej realizacji, świetnie trzyma on w napięciu, konsekwentnie dąży w określonym kierunku, przez co nie ogląda się go jak zwykły film obyczajowy czy dramat, a jak porządny thriller, pozbawiony słabszych momentów, wciągający i interesujący do samego końca.  Stąd też chwilami "The Social Network" bardzo przypominał mi inny film Finchera, a mianowicie świetny "Zodiac", który również opowiadał swoją historię niespiesznie, ale z wielką starannością, utrzymując przez cały seans odpowiednio wysokie napięcie.

 "The Social Network" to obraz udany praktycznie pod każdym względem.  Rewelacyjnie nakręcony, świetnie zmontowany, wzbogacony o bardzo ładne zdjęcia i nietypową muzykę, która idealnie pasuje do obrazu.  Chyba właśnie muzyka, z tych wszystkich wymienionych wyżej elementów mnie najbardziej zaskoczyła.  Soundtrack słyszałem jeszcze przed premierą filmu, gdyż chciałem sprawdzić jak po raz drugi w tym roku sprawdził się Atticus Ross jako kompozytor.  Jego wcześniejsza praca do "Księgi ocalenia" niezwykle mi się podobała i byłem ciekawy jak poradził sobie w trochę innym gatunku filmowym.  Wtedy jego kompozycje mnie nie porwały, bo wydały mi się zbyt monotonne, jednostajne, za bardzo elektroniczne i proste, przez co nie do końca odpowiednie do tego typu obrazu.  Co ciekawe w samym filmie spisują się znakomicie, idealnie do niego pasują, tworząc ciekawy klimat tej opowieści, nadając jej konkretny rytm, przyspieszając znacznie jej bieg.   Obok całej strony technicznej tego filmu trzeba też koniecznie napisać o rewelacyjnym, przepełnionym świetnymi dialogami scenariuszu, autorstwa trzykrotnie nominowanego do Złotego Globu Aarona Sorkina, który w interesujący, wciągający sposób opowiada tę historię.  Oczywiście można sie przyczepić, że nie wiadomo do końca ile z przedstawionych w filmie wydarzeń faktycznie przebiegło właśnie w taki a nie inny sposób.  Czy nie były one zbyt ukoloryzowane przez scenarzystę, czy nie stworzył on swojej własnej wersji tej historii.  Ale czy to tak naprawdę ważne?  "The Social Network" nie jest przecież dokumentem, tylko filmem fabularnym opartym na książce, więc nie musi kropka w kropkę trzymać się rzeczywistości.  A skoro najbardziej zainteresowane osoby jakoś przeciwko niemu za bardzo nie protestują, więc musi być w nim sporo prawdy.

 Najlepsze w najnowszym obrazie Davida Finchera jest jednak to, iż jest on bardzo niejednoznaczny.  Pozostawia za sobą sporo niedopowiedzeń, nie do końca wynika z niego jakimi pobudkami kierowali się w niektórych sytuacjach poszczególni bohaterowie, czemu postąpili tak a nie inaczej i czy faktycznie zrobili to o co się ich podejrzewa.  Nawet samego głównego bohatera niełatwo jest rozgryźć bo to postać bardzo złożona, świetnie zagrana przez Jesse'go Eisenberga.  Mark Zuckerberg to geniusz, niezwykle błyskotliwy student, świetny informatyk, ale również strasznie dziwny człowiek, z którym ciężko normalnie porozmawiać, bo zawsze mu spieszno, bo jego myśli biegną niestandardowo, bo jest pewny tego co robi i myśli. Jest zuchwały, pewny siebie ale jednocześnie w jakiś sposób nieśmiały.  Nie interesują go wielkie pieniądze czy sława, chce po prostu tworzyć , robić coś niezwykłego, coś czego nikt wcześniej jeszcze nie wymyślił.  Żyje trochę we własnym świecie stąd też ma pewne problemy w normalnych ludzkich kontaktach, często mówi dokładnie to co myśli, obrażając rozmówców, nawet tego nie zauważając.  Jest to postać bardzo niejednoznaczna, przedstawiona ani w dobrym ani w złym świetle.  I taki jest też sam film.  To poważna, odrobinę smutna historia  chłopaka, który tworząc portal łączący ludzi na całym świecie, dzięki którym zawiązują się przyjaźnie (czy aby na pewno?) sam stracił jedynego przyjaciela jakiego miał...

Gdzie obejrzeć film: The Social Network (2010)

Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD

Komentarze

https://minds.pl/public/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!